olcia100
Fanka BB :)
hej
ale piękne słoneczko dzisiaj! Normalnie czuć wiosnę w powietrzu
ja na spacerek dopiero idę za jakieś 2 godzinki (mam nadzieję, że jeszcze trochę słoneczko wytrzyma) bo S. wraca wcześniej z pracy i chce iść z nami więc poczekamy na niego.
Oliwka właśnie sobie leży na leżaczku i trzaska kupala
zawsze podczas robienia kupki ,ma taką strasznie skupioną i poważną minę
)) świetnie to wygląda
Oliwia też nie znosi pozycji na brzuchu. Kombinujemy też z taka pozycja na kolankach jak opisywała wrubik, ale jej tak łatwo oszukać się nie da
sarka nie zazdroszczę wizyty u gina:/ ja też czułam się jakoś dziwnie na ostatniej wizycie (nieciążowej)
dzisiaj o 17.30 i o 18.30 przychodzą potencjalni klienci. Trzymajcie kciuki aby się im mieszkanko spodobało! Ja już chcę się wyprowadzić z tej klitki!!!
ale piękne słoneczko dzisiaj! Normalnie czuć wiosnę w powietrzu
ja na spacerek dopiero idę za jakieś 2 godzinki (mam nadzieję, że jeszcze trochę słoneczko wytrzyma) bo S. wraca wcześniej z pracy i chce iść z nami więc poczekamy na niego.
Oliwka właśnie sobie leży na leżaczku i trzaska kupala
Oliwia też nie znosi pozycji na brzuchu. Kombinujemy też z taka pozycja na kolankach jak opisywała wrubik, ale jej tak łatwo oszukać się nie da
sarka nie zazdroszczę wizyty u gina:/ ja też czułam się jakoś dziwnie na ostatniej wizycie (nieciążowej)
dzisiaj o 17.30 i o 18.30 przychodzą potencjalni klienci. Trzymajcie kciuki aby się im mieszkanko spodobało! Ja już chcę się wyprowadzić z tej klitki!!!
ale racja, po co poprawiał Twoją doskonałą pracę?
;-)
jutro mam zadzwonić i się umówić i trzeba będzie jeszcze raz wiercić. Załamałam się.

dla takiego śpiocha jak ja to masakra. i najlepszy sposób na uśpienie to nasz łóżko. łóżeczko w nocy przestało mu się podobać hehe za to w dzień pod karuzelką leży i śmieje się do tych kocurów... ogólnie jest bardzo grzeczny w ciągu dnia (tfu tfu żeby nie zapeszyć) ale ja się zabrałam za te moje kosze, kolczyki i świeczniki więc mam zajęcie. no i żyje w stresie i czekam na odpowiedź co z firmą małża. już bym chciała wiedzieć czy jest praca czy nie, czy mamy po co wyjeżdżać itd. tak już mi się marzy wielkanoc tylko z mężem i synkiem. i pomyśleć, że jak by mi ktoś pół roku temu powiedział, że będę chciała wracać do irlandii to bym go wyśmiała prosto w twarz, a teraz tak bardzo chce lecieć, że nerwy mnie zjadają hehehe docieniłam co tam miałam - ale przede wszystkim święty spokój i mieszkaliśmy sami. i za tym właśnie tęsknię.