• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

hej

ale piękne słoneczko dzisiaj! Normalnie czuć wiosnę w powietrzu:)

ja na spacerek dopiero idę za jakieś 2 godzinki (mam nadzieję, że jeszcze trochę słoneczko wytrzyma) bo S. wraca wcześniej z pracy i chce iść z nami więc poczekamy na niego.
Oliwka właśnie sobie leży na leżaczku i trzaska kupala:) zawsze podczas robienia kupki ,ma taką strasznie skupioną i poważną minę:))) świetnie to wygląda:)
Oliwia też nie znosi pozycji na brzuchu. Kombinujemy też z taka pozycja na kolankach jak opisywała wrubik, ale jej tak łatwo oszukać się nie da:)

sarka nie zazdroszczę wizyty u gina:/ ja też czułam się jakoś dziwnie na ostatniej wizycie (nieciążowej)

dzisiaj o 17.30 i o 18.30 przychodzą potencjalni klienci. Trzymajcie kciuki aby się im mieszkanko spodobało! Ja już chcę się wyprowadzić z tej klitki!!!
 
reklama
hej
u nas dziś piękna pogoda!!
synek śpi jeszcze po spacerze, ale zaraz pora jedzonka.
Mississ, no to nieźle sie nabijasz z męża :-p ale racja, po co poprawiał Twoją doskonałą pracę?:laugh2:;-)
Ja do pracy wracam pod koniec czerwca lub na początku lipca. Porażka, na same wakacje:baffled:
a w ogóle 1,5 tyg temu byłam u dentysty, siedziałam na fotelu chyba z godzinę, pierwszy raz w życiu tak długo i co????? boli mnie na styku:angry: jutro mam zadzwonić i się umówić i trzeba będzie jeszcze raz wiercić. Załamałam się.

Ja to bym wzięła znieczulenie. Wiem coś o tym, bo w ciąży wyleczyłam wszystkie zęby.
 
ja tylko na chwilę, bo moje dziecię coś dziś marudne i od nocy popłakuje sobie... mnie się ropa żadne nie zbiera jak na razie, palec jest tylko zaczerwieniony i trochę boli ale wolę tego "nie zapuścić" więc spróbuję tych Waszych metod bo jak pomyślę o jakimś chirurgicznym usuwaniu tego to mi słabo...

uciekam zrobić butlę małej...

Rób okłady z sody. Na pół szklanki letniej wody łyzeczka sody.
 
Elena, ja o znieczulenie zawsze już od drzwi wołam!! dentysty boje się bardziej niż porodu;-)
więc dostałam - aż 3, bo jakoś nic się nie znieczulało. za to potem znieczulone miałam nawet ucho. I znowu powtórka teraz z rozrywki?????? buuu
 
cześć babolce :-D
witam się ale w tej chwili was nie nadrobie bo kilka dni mnie tu nie było.
Mikołajowi się coś odwidziało i zaczął od 3 w nocy budzić się co godzinę :szok: dla takiego śpiocha jak ja to masakra. i najlepszy sposób na uśpienie to nasz łóżko. łóżeczko w nocy przestało mu się podobać hehe za to w dzień pod karuzelką leży i śmieje się do tych kocurów... ogólnie jest bardzo grzeczny w ciągu dnia (tfu tfu żeby nie zapeszyć) ale ja się zabrałam za te moje kosze, kolczyki i świeczniki więc mam zajęcie. no i żyje w stresie i czekam na odpowiedź co z firmą małża. już bym chciała wiedzieć czy jest praca czy nie, czy mamy po co wyjeżdżać itd. tak już mi się marzy wielkanoc tylko z mężem i synkiem. i pomyśleć, że jak by mi ktoś pół roku temu powiedział, że będę chciała wracać do irlandii to bym go wyśmiała prosto w twarz, a teraz tak bardzo chce lecieć, że nerwy mnie zjadają hehehe docieniłam co tam miałam - ale przede wszystkim święty spokój i mieszkaliśmy sami. i za tym właśnie tęsknię.
no nic. może was jednak trochę nadrobię bo nie jestem w temacie tutaj :-D

aaa i dodam, że mam taaaaaki apetyt, że przez 15 minut pochłonęłam pączka, paczke wafelków jagodowych, pół paczki chipsów bananowych.... zaraz potem zgrzałam parówkę i zjadłam z bułką bo byłam mega głodna :-D
 
Rany, moje dziecko nawet porządnie kciuka ssać nie potrafi. Wkłada sobie paluch do gardła i się dławi...:/ No przecież nie będę go uczyć, jak ssać kciuk...:/
 
to mojemu ssanie kciuka wychodzi idealnie. smoczka nie chwyci za żadne skarby, a kciuki wcina hehe maly śpioch spał od 11 do 14 (w tym 2 godziny spaceru), pofikał 1,5 godziny i słodko śpi dalej. słodki bobas :-D a śpioch z niego za ojcem!

a w ogóle to odechciewa mi się jeździć do teściów. mieszkać bym z nimi nie mogła, na odległość w miarę ok, ale jak już jedziemy to tam jest zawsze taki halas i takie zamieszanie, że Mikołaj jest wymęczony i marudzi. w niedzielę darł się już pod wieczór na maksa więc przyjechaliśmy do domu. myślałam, że on taki głodny i zmęczony (bo już go nawet nie nakarmiłam tylko wsadziłam do auta i wracaliśmy), a wystarczyło że weszliśmy do domu i dziecko od razu spokojne i z bananem od ucha do ucha...
 
u nas były takie przekręty z przedszkolami że...wprowadzili internetowe zapisy
wypełniasz na necie kwestionariusz, on leci do UM i tam system "rekrutuje"
mozesz złożyć do trzech przedszkoli, jak się dostaniesz do jednego system automatycznie wywala Cię z dwóch kolejnych robiąc w ten sposób miejsce dla nowych, druga rekrutacja w kwietniu

ale żłobków to nie obejmuje bo żłobki przedszkole są aż dwa! i w obu jest łącznie zaledwie 60 miejsc na 80tys. miasto! znaczy grupy mają 2 razy po 30 'sztuk' a np. moja Kaja będzie szła drugi rok do żłobka więc np. w jej żłobku w tym roku zwolni się tylko 13 miejsc!!!
 
Elena, ja o znieczulenie zawsze już od drzwi wołam!! dentysty boje się bardziej niż porodu;-)
więc dostałam - aż 3, bo jakoś nic się nie znieczulało. za to potem znieczulone miałam nawet ucho. I znowu powtórka teraz z rozrywki?????? buuu


Witam w klubie. :-D Mnie też czeka wizyta u dentysty, po porodzie bolą mnie zęby jak zjem coś zimnego, a zaraz ciepłego. Oj narobiło się.:-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ceść kochaniutkie.

Ja tylko znowu na chwilkę,bo oczywiście natłok zajęć. Własnie babeczki z piekarnika wyciągnełam i oczywiście posmakować musiałam:-)

to mojemu ssanie kciuka wychodzi idealnie. smoczka nie chwyci za żadne skarby, a kciuki wcina hehe maly śpioch spał od 11 do 14 (w tym 2 godziny spaceru), pofikał 1,5 godziny i słodko śpi dalej. słodki bobas :-D a śpioch z niego za ojcem!

a w ogóle to odechciewa mi się jeździć do teściów. mieszkać bym z nimi nie mogła, na odległość w miarę ok, ale jak już jedziemy to tam jest zawsze taki halas i takie zamieszanie, że Mikołaj jest wymęczony i marudzi. w niedzielę darł się już pod wieczór na maksa więc przyjechaliśmy do domu. myślałam, że on taki głodny i zmęczony (bo już go nawet nie nakarmiłam tylko wsadziłam do auta i wracaliśmy), a wystarczyło że weszliśmy do domu i dziecko od razu spokojne i z bananem od ucha do ucha...

Gosiu mój ma to samo,jesteśmy gdziekolwiek poza domem,to nic mu nie pasuje,płacze,nie chce ani jeść ani spać a wracamy do domku,i już przy rozbieraniu uśmiech od ucha do ucha:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry