• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Lwiczko, fajnie, ze się odezwałaś, zawsze się zastanawiam co u Ciebie słychać, jak sobie radzisz:tak::-)
bułeczki, mniam mniam:sorry: ja na razie staram się nie jeść słodyczy...niestety

a i Bodzinka dawno się nie odzywała, mam nadzieje, ze u niej ok!

Elena, jak byłam w ciąży z córcia, to nawet raz nie byłam u dentysty, za to teraz!!!!! zgroza. nie dość, ze straciłam jednego zęba (wyrywanie bez zdjęcia, bo w ciąży nie wolno) to jeszcze drugi był chyba ze 3 razy w ciągu 2 miesięcy łatany, bo nie był plombowany, tylko dentysta zakładał opatrunek, który za jakiś czas wypadał, wrrr:wściekła/y: no i teraz w końcu zrobiłam tego zęba i znowu coś nie tak:no:
 
reklama
to jakis zart chyba? zdjecia nie wolno a wyrywac wolno`??? z konskim znieczuleniem i antybiotykiem? co za bzdura :/ dentysta powinien wiedziec co i jak i jak wyglada korzen.. jakis dziwny lekarz Ci sie trafil.Powinien poczekac i jakos pomoc Ci by bylo to mozliwe albo wykonac wszystko. Poza tym buzia jest daleko od brzucha, ja mialam zdjecie miednicy i dawali mi malutka dawke promieni... jak trzeba to trzeba.
 
to jakis zart chyba? zdjecia nie wolno a wyrywac wolno`??? z konskim znieczuleniem i antybiotykiem? co za bzdura :/ dentysta powinien wiedziec co i jak i jak wyglada korzen.. jakis dziwny lekarz Ci sie trafil.Powinien poczekac i jakos pomoc Ci by bylo to mozliwe albo wykonac wszystko. Poza tym buzia jest daleko od brzucha, ja mialam zdjecie miednicy i dawali mi malutka dawke promieni... jak trzeba to trzeba.
niedokładnie to opisałam - zęba miałam wyrwanego na chirurgii szczękowej, bo pękł mi wzdłuż i to akurat jak leżałam w szpitalu:crazy::no: właśnie tego ząbka lekarz chciał 'uratować' po porodzie, ale niestety nie zdążył, po takim pęknięciu nic się nie dało zrobić. W ogóle ciekawie to wyglądało, bo jako pacjentka szpitala do chirurga szczękowego mogłam pojsc tylko z pielęgniarką, dziwnie się na mnie ludzie w poczekalni patrzyli;-):-D że z taką obstawą.
Co do zdjęć, to lekarze twierdzą, że nie można, więc nie wiem, może sa robione tylko w jakichś ekstremalnych przypadkach? nie wiem, w każdym razie wyrwanie zęba może odbyć się bez zdjęcia :tak:. A jeśli chodzi o znieczulenie, to jak najbardziej można, są chyba nawet takie specjalne dla ciężarnych,ale ja nie wiem, jakie miałam.
 
Ostatnia edycja:
nie dam rady Was nadrobic...
przygotowujemy sie do przeprowadzki, jutro jeszcze jedziemy do konsulatu.
nie wiem czy pisałam, ale bede miala krótszy urlop i bedziemy w Polsce 10 dni zamiast 15. nie jesr zle, bo zyskalismy dzieki temu 900 zł, hehe
 
A my w sobotę mamy chrzciny :) W ciul roboty nas czeka,od przywiezienia stołów i krzeseł,aż po gotowanie :) Ale wole u siebie niż u mamy czy teściowej.Będę czuć się swobodniej :) a i małego nie trzeba będzie wozić od domu do domu :)
 
Wróciłam z zakupów. Panowie sobie pięknie poradzili - Franek już spał jak przyszłam do domu :)
Kupiłam młodemu zestaw 7 śliniaków (na każdy dzień tygodnia) i 4 gryzaki wodne (jeden duży i 3 małe, każdy w innym kształcie i kolorze, wszystkie dobre do złapania) - jesteśmy przygotowani na ząbkowanie ;)
Dla bratanicy starszej mam dwie książeczki z magnesami, ale dla młodszej, jeszcze nienarodzonej niestety nic... Chciałam jej kupić jakąś super fajną sukienkę, skoro wszystkie praktyczne rzeczy brat i bratowa mają, ale jakoś nie umiem się połapać w rozmiarach sukienek - wszystkie, które moim zdaniem byłyby dla noworodka, miały rozmiar 74 albo 80...:/ A dla maluchów były tylko bodziaki... Jaki sklep ma małe rozmiary takich "dorosłych" ubranek?

Tylko dla siebie nic nie kupiłam. Wyprzedaże już poprzebierane, a drogiego nic nie chcę, bo (mam nadzieję) wymiary mi się niedługo zmienią i mogę długo w tym nie pochodzić.

Zrobiliśmy z Mężem ćwiczenia - dwa powtórzenia to nie przelewki, aż się trochę zmęczyłam ;) Ale powiem Wam, że jak zaczynaliśmy dwa dni temu, to średnio mi szło podnoszenie obu nóg na raz w górę, zawsze któraś odrywała się pierwsza od ziemi, a dziś już obie podniosę bez problemu - chyba jakieś mięśnie mi się materializują ;)

Idę spać, bo jutro znowu pełno roboty, a chciałabym wyjść z Puckiem na pole...
 
Lwiczko, fajnie, ze się odezwałaś, zawsze się zastanawiam co u Ciebie słychać, jak sobie radzisz:tak::-)
bułeczki, mniam mniam:sorry: ja na razie staram się nie jeść słodyczy...niestety
Elena, jak byłam w ciąży z córcia, to nawet raz nie byłam u dentysty, za to teraz!!!!! zgroza. nie dość, ze straciłam jednego zęba (wyrywanie bez zdjęcia, bo w ciąży nie wolno) to jeszcze drugi był chyba ze 3 razy w ciągu 2 miesięcy łatany, bo nie był plombowany, tylko dentysta zakładał opatrunek, który za jakiś czas wypadał, wrrr:wściekła/y: no i teraz w końcu zrobiłam tego zęba i znowu coś nie tak:no:


A jakoś daję radę choć lekko nie jest,ciągle pełno zajęć i mam wrażenie że godzin jest za mało w dobie na zrobienie zaplanowanych rzeczy,ale mam kochane dzieciaczki,Sebuś to aniołek ostatnio,tylko je,śpi i się słodko uśmiecha.Musi już mu coś naprawdę nie pasować żeby zapłakał. A Oli jest super starszą siostrą,pomaga ile tylko umi i cały czas powtarza że bardzo kocha braciszka:-)
Mnie też jest teraz lepiej(psychicznie),no ale finansowo ciężko i czas byłby rozejrzeć się za pracą,tylko szkoda mi Sebuchę oddawać do żłobka,bo mam złe doświadczenia.


Jeśli chodzi o dentystów to polecam moją panią dentystkę,chodzę do niej na kasę,bo stwierdziła że po co mam płacić skoro zrobi mi to samo za darmo.W ciąży leczyła mi ząbek kanałowo i nie musiała robić zdjęcia i nie dostawałam znieczulenia,bo było poprostu niepotrzebne,nic nie czułam.
Gdyby nie ona to pewnie nie miałabym w tej chwili ząbków takich jak mam:-D

Oki kończę bo maluda się wyspał i chce papu:-)
 
Witam jako pierwsza dzisiaj:)
Ja z kawusią a mała jeszcze śpi ale pewnie zaraz wstanie, bo jak mnie juz noskiem nie wyniucha to się budzi hehe
W dobrym humorku...bo dieta działa :D
Wczoraj byłam u gina ale o tym na odpowiednim wątku...
Dziś w końcu jade do rossmana, mam trochę zaległych zakupów, m.in farbę do włosów bo juz koszmarnie wygladam, wszystkie siwe włosy mi na czubku juz powyłaziły:/ a potem jedziemy z małą do mojej pracy, musze kupic w cukierni jakies ciastka i zajrzeć do dyrki, bo jeszcze nie była, pita odebrać itp...szkoda mi tylko że przez to wszystko spaceru nie bedzie bo to w jego ramach jedziemy niestety a pogoda piekna się szykuje ale trudno...

ewa super że M taki zaradny i daje sobie rade spokojnie, moj by sobie poradził ale jakoś z dwójka nie bardzo chcę go zostawiać, jakoś przynajmniej jeszcze nie teraz;)

lwiczka podziwiam naprawdę i zycze duzo siły!!!:***

olcia i jak potencjalni kupcy???:)

P.S babeczki pracujące w budżetówce....dostałyście może 13-stki?
 
Straszne tu pustki ostatnio - czyżby dzieci stały się bardziej wymagające?;)
Ja tylko chciałam zameldować, że Franol postanowił być niekonwencjonalny, wzgardził gryzakami i od rana pcha sobie śliniak do buzi...:/ No ale ma jeszcze po prostu słaby chwyt i kawałek materiału łatwiej mu złapać. Co nie zmienia faktu, że jak tylko poczuje coś w ręce, to od razu szybkim ruchem pcha ją sobie całą do paszczy...

Piękne słonko u nas!
Franol gada do siebie, a ja się biorę do pracy. Nie mogę się doczekać piątku - TAK sobie odpocznę...

(aha - u nas w Smyku czapki zimowe na przecenie po 5-7 zł; Franek ma za małą, więc akurat skorzystałam - polecam :))
 
reklama
Niestety mój synek sam się nudzi, więc poświęcam mu tyle czasu ile potrzebuje. Bywa ostatnio dość często, że jak tylko wychodzę z łóżka to się budzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry