• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
moja też jakaś oporna, na brzuchu leży i ślini prześcieradło, przewraca się tylko na bok i dalej już nie.
Do mam z kupowymi problemami - kiedyś już pisałam o tym, ale teraz mam pewność.
Herbatka Hipp 'ukojenie dla brzuszka' nie granulowana tylko w proszku w ciemnym małym słoiczku. Z kupami był wieczny problem, kupiłam tą herbatkę i się unormowało ale myślałam że to zbieg okoliczności, że po prostu Zuzka wyrosła z tego. Herbatka mi się skończyła, ale miałam koperkową więc się nie przejmowałam i dziecko mi zamurowało jeden drugi dzien brak kupy widziałam że się stara i nic na trzeci dzień podałam czopek i poszło ale potem znów nic. Kupiłam znów tą herbatkę i już po jednym dniu wszystko wróciło do normy raz lub dwa razy dziennie mamy kupę. Naprawdę polecam.
Miłego wieczoru w Dniu Kobiet
 
Tunia Zuzia rozwija sie identycznie jak Jas, no i z reszta sa urodzeni tego samego dnia:-).Gdybym miala opisac rozwoj Jasia to bym musiala powtorzyc twoj post:tak:

Ewa ja mialam zakaz kapieli Jasia w dniu szczepienia.

A co do filmu na you tube to nawet nie zagladam bo raz obejrzalam filmy pt "zla niania" i od tamtej pory mam dosc.Placze gdy widze jak dzieci cierpia a tym bardziej nie moge zniesc gdy to sie dzieje z powodu doroslych:wściekła/y:

Dobrej nocy kochane.Nie mam za bardzo czasu na bb ale tak to jest przy dwojce dzieci:sorry2:
 
Ewa ja mialam zakaz kapieli Jasia w dniu szczepienia.

Ja też go w końcu nie kąpałam. Bardzo był wymęczony (spał w dzień może z godzinę) i zasnął szybko - nie miałam sumienia go budzić...

Może mam jakiś zły dzień, ale mam wrażenie, że Franek jakoś się wolniej rozwija. Choć nie we wszystkim. Uśmiecha się pięknie, gada jak szalony, główkę trzyma sztywno. No ale nie przewraca się w żadną stronę - na brzuchu tylko spada na boki, ale to dlatego, że podpiera się bardziej na prawej niż na lewej ręce.
I w ogóle już mi tak ładnie zasypiał - kładłam go w łóżeczku, pogadał sobie jeszcze moment z sufitem i już spał. A od jakiegoś czasu musi mieć coś w buzi, żeby zasnąć - albo smoka, albo swoją rękę. I nawet ich nie ssie, tylko smoka gryzie, a palcami sobie pociera dziąsła (może to faktycznie te zęby - lekarka dziś mówiła, że ma spuchnięte dziąsła). Bez "wspomagaczy" zasypia na brzuchu. Zaczął się nam 15 tydzień - może to ten skok, który trwa od 14 do 19 tygodnia :/

Trochę mam znowu wyrzuty sumienia, że przez tą moją pracę nie siedzę z nim cały dzień, nie uczę go przewracać się, nie bawię się z nim tyle co wcześniej. Ech...
No i nawet teraz muszę kończyć i wrócić do pracy. Jakaś beznadzieja mnie dziś ogarnia...
 
Dziś Madziulek dostała 2x butlę, po karmieniu południowym i teraz czyli po karmieniu wieczornym. Popołudniu zjadła 60 ml a wieczorem 90ml i właśnie stwierdziłam że będe ją dokarmiała 2x po 90 ml i za 2 tyg. ją zważę i zobaczę jak nam idzie. Ogólnie dziwią mnie dwie rzeczy związane z jej jedzeniem: 1. to że po cycku strasznie ulewa a po mm wogóle, 2. jak była nienajedzona to powinna być niespokojna a przecież ona po cycku zawsze ładnie zasypiała wystarczył smok. Byłoby dużo prościej gdyby nie miała takiego odruchu ssania bo zdaje mi się że jakbym tak z nią siedziała cały czas z butlą to by non stop jadła. No nie wiem okaże się za 2 tyg.
Ewa Madzia i Franek są w tym samym "wieku" i moja też się nie przewraca robi dokładnie to co Twój sądzę że nie ma się co przejmować.
 
Byłoby dużo prościej gdyby nie miała takiego odruchu ssania bo zdaje mi się że jakbym tak z nią siedziała cały czas z butlą to by non stop jadła. No nie wiem okaże się za 2 tyg.
Ewa Madzia i Franek są w tym samym "wieku" i moja też się nie przewraca robi dokładnie to co Twój sądzę że nie ma się co przejmować.

Podobno między 14 a 19 tygodniem dzieci zaczynają wyraźnie sygnalizować, że są najedzone - wcześniej odruch ssania przeważa i czasem się przejadają (patrz: Pucek na porannym głodzie ;)).

Ja się generalnie nie przejmuję, ale dziś jakoś rozbiło mnie to szczepienie, a właściwie Frankowa histeria przed szczepieniem... Chyba dopada mnie jakaś opóźniona depresja poporodowa...
 
reklama
ewa - nie miej wyrzutow sumienia! ja niby w domu nie pracuje, a na zabawe z Alicja naprawde mam malo czasu. sprzatanie, gotowanie, zaprowadzanie do i z przedszkola, zabawy z Nina skutecznie wypelniaja mi dzien ...

szok normalnie - moje dziewczyny zasnely przed 21.30 i dzieki temu moge obejrzec "usta usta" :)))))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry