• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

No i po szczepieniu. Wniosek - jeśli na szczepienie, to tylko w chuście. Uratowała mi dziś życie.

Zaczęło się od tego, że lekarka spóźniła się pół godziny przez jakieś szkolenie. A specjalnie rejestrowaliśmy się już przy poprzednim szczepieniu, żeby wejść bez czekania na początku. No ale nic - Franek te pół godziny przesiedział grzecznie na moich kolanach, śmiał się i gadał ze wszystkimi.
W końcu lekarka przyszła. Weszliśmy do gabinetu, rozebrałam Pucka do pieluszki, a tu - RYK. Nie ryk, ale RYK. Nigdy mi tak nie płakał. Zanosił się, trząsł cały, smokiem pluł albo dusił się. Nic nie pomagało. Wszystkie badania na szybko. Minimalnie się uspokajał na rękach. Na koniec zwymiotował przez to nałykane powietrze... Apokalipsa...
A wszystko przez to, że jakiś IDIOTA wychłodził pomieszczenie, gdzie bada się MAŁE DZIECI tak, że mi było chłodno w pełnym ubraniu. A co dopiero takiemu malutkiemu Puckowi w samej pieluszce.

Przy szczepieniu był już tak okropnie zmęczony, że nawet nie jęknął (bo był w ubraniu...), przytulił się tylko mocno. Na korytarzu, przy ubieraniu w kombinezon, był już spokojny, nawet się uśmiechał. Po włożeniu do chusty zasnął tak mocno i szybko, że aż sprawdzałam czy oddycha.

Przy tym płaczu się spocił, w pomieszczeniu było chłodno - jak mi nie zachoruje to będzie cud. Ale gdyby był - nie daj Boże - chory, to zanim zmienię przychodnię pójdę do tej baby i powieszę ją na jej własnym pasku od spodni.
 
reklama
My ubranka rozmiar 62, pieluszki 2, ale już ostatnia paka, potem 3, pieluszki w nocy nie zmianiamy dopiero nad ranem, jedzonko będziemy smakować pewnie pod koniec 3 mies. zaczynając od marchewki:)

gabriela nie mogłam tego słuchac bo słabo mi się robiło!!! nie bardzi rozumiem tą całą chora sytuację! ojciec chce to nagłośnić a nic z tym nie robi???!!! nie kumam, skandal, więc jest współwinny temu co sie dzieje!

krolcia to jak u nas- jakiś przełom dziś bo mała gada jak najęta (no teraz śpi), cały czas jej się buzia nie zamykała, wczesniej też mówiła ale nie tyle, szok:-) przy tym jest też bardzo marudna, moze to jakis kolejny skok.

olcia cristal gratki rocznicy:-D u mnie jest 2 kwietnia:)
 
jejku ewa koszmar, biedny sie wymęczył i Ty też:no:, trzeba było "na gorąco" zwrócic uwage że jest za zimno na to by rozbierać dziecko do gołego!!!
 
jejku ja dopiero teraz przesłuchałam to nagranie z Szymonkiem... dziewczyny lepiej nie słuchajcie, bo się na pewno popłaczecie, a do tego żeby to było tylko jedne ale tego cała masa takich nagrań...
aż musiałam gorąco uściskać i przytulić swoją Anulcię, a ona przychodzi do mnie i mówi "chociacie" tzn po jejnemu "kocham cie"
 
jejku ewa koszmar, biedny sie wymęczył i Ty też:no:, trzeba było "na gorąco" zwrócic uwage że jest za zimno na to by rozbierać dziecko do gołego!!!

Lekarka sama przyznała, że jest zimno. A ja na początku jakoś nie zwróciłam na to uwagi - miałam wszystkie cztery ręce zajęte. Poza tym ta pediatra wprowadza straszny chaos. No i Pucek mnie okropnie zaskoczył, bo on nigdy - naprawdę nigdy - w swoim 3-miesięcznym życiu TAK nie płakał. I to nie był tylko krzyk - łzy płynęły mu ciurkiem po policzkach. A pediatra - proszę go wziąć na ręce i uspokoić. Grrr... Co za baba...

***
W domu Pucuś zjadł i teraz śpi spokojnie. Mam nadzieję, że tego nie zapamięta na długo...

PS. Myjecie dzieci w dniu szczepienia? Nie pamiętam, jak robiłam ostatnio...
 
i jeszcze PYTANKA ode mnie:
1. jaki rozm. ubrań noszą już Wasze bobaski???

2. kiedy zamierzacie podawać pierwsze posiłki np. sok czy marchew?
nie pytam o zalecenia bo te znam, pytam o Wasze indywidualne 'praktyki'

3.Przebieracie jeszcze w nocy piluchy?

1. 68-74 z powodu dosyc szerokiej pupci :D
2. jak skonczy 4 miesiace czyli za ok 2 tygodnie
3.od samego poczatku nie przebieralam bo nie robil kupki w nocy
 
Właśnie skończyłam smarować tą mascią swojego Bąbla. Miał podobne krostki, później suchą skórę buzi, później przeniosło się to na raczki i nóżki. Byłam u dermatologa i pani doktor stwierdziła, że to najprawdopodobniej skaza białkowa. Dlatego właśnie jestem na diecie bez nabiałowej. Maść podziałała super, buzia i ciałko gładziutkie, bez krostek.

dzieki za odpowiedz. moj napewno nie ma to ze skazy bialkowej poniewaz juz od 2 miesiecy jest na nutramigenie czyli nie ma mleka krowieka. teraz spokojnie posmaruje bu ta buzke mam nadzieje ze szybko zaczerwienienie zniknie. dzieki
 
reklama
a moje dziecko wymyslilo nowy sposob na to, zeby nie lezec na brzuchu - nauczyla sie przekrecac ;) i to nie przypadek, bo kladlysmy ja piec razy na brzuchu i ona piec razy sie przekrecila na plecy. jak naladuje aparat, to sprobuje filmik zrobic :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry