agaj44
Fanka BB :)
Hej!
Wpadam jak zwykle ostatnio,ale ostatnio u nas dużo się działo...O mały włos nie rozeszłam się ze swoim facetem a u Lenki zauważyłam niepokojące zachowanie i wylądowaliśmy na rehabilitacji. I właśnie o tym Wam chciałam napisać,żeby Was przestrzec. Ja u Lenki zauważyłam że jak ją przy przebieraniu obracałam na lewy bok to odginała się cała do tylu..Do tego przy noszeniu na rękach też się odginała do tyłu.Dodatkowo pisałam Wam wiele razy że nie mam na nic czasu bo Lenka nie poleży sama tylko chce być noszona. Lekarz fizjoterapii stwierdził problemy z rotacją w kręgosłupie i przodopochylenie miednicy i zalecił rehabilitację. Byliśmy wczoraj na pierwszych ćwiczeniach ( dla mnie bardzo ciężkie psychicznie bo mała strasznie płakała no ale rehabilitant mnie uspokajał że ją nie boli tylko ona się żali że musi ćwiczyć....ale uwierzcie mi że jak widzi się że mała cała sina z płaczu to miałam ochotę mu ją wyrwać i nie pozwolić dotknąć....)Jest to psychicznie bardzo ciężkie, dodatkowo dlatego że po każdym ćw.trzeba dziecko pochwalić a ja używałam słów pochwały a mój głos się łamał i łzy w oczach miałam.....Ech no ale nie o tym chce Wam powiedzieć.
Rehabilitant powiedział że nie lubiała leżeć sama bo ją bolało i stąd domaganie się noszenia a nie to że jest rozpieszczona. Dodatkowo jak nam się odginała przy tych kolkach trwających po 20h na dobę to też był ból kręgosłupa! Sugerowaliśmy to oczywiście naszym pediatrom,ale każdy nas wyśmiewał że to kolki i już...
Dlatego proszę Was nie bójcie się konsultować pewne niepokojące Was zachowania Waszych dzieciaczków. Nam każdy mówił że rozpieszczona, że nie chce leżeć sama etc a to po prostu był ból.....PO pierwszych ćwiczeniach a jest o niebo lepiej...Lenka dziś dużo poleżała na macie, w łóżeczku etc i płakała dopiero jak zgłodniała lub chciała spać.
Ok, spadam bo z okazji dnia kobiet zażyczyłam sobie masaż więc zmykam..
Trzymajcie się i mam nadzieję, że u Was w większości dobrze!
Do"popisania"
Wpadam jak zwykle ostatnio,ale ostatnio u nas dużo się działo...O mały włos nie rozeszłam się ze swoim facetem a u Lenki zauważyłam niepokojące zachowanie i wylądowaliśmy na rehabilitacji. I właśnie o tym Wam chciałam napisać,żeby Was przestrzec. Ja u Lenki zauważyłam że jak ją przy przebieraniu obracałam na lewy bok to odginała się cała do tylu..Do tego przy noszeniu na rękach też się odginała do tyłu.Dodatkowo pisałam Wam wiele razy że nie mam na nic czasu bo Lenka nie poleży sama tylko chce być noszona. Lekarz fizjoterapii stwierdził problemy z rotacją w kręgosłupie i przodopochylenie miednicy i zalecił rehabilitację. Byliśmy wczoraj na pierwszych ćwiczeniach ( dla mnie bardzo ciężkie psychicznie bo mała strasznie płakała no ale rehabilitant mnie uspokajał że ją nie boli tylko ona się żali że musi ćwiczyć....ale uwierzcie mi że jak widzi się że mała cała sina z płaczu to miałam ochotę mu ją wyrwać i nie pozwolić dotknąć....)Jest to psychicznie bardzo ciężkie, dodatkowo dlatego że po każdym ćw.trzeba dziecko pochwalić a ja używałam słów pochwały a mój głos się łamał i łzy w oczach miałam.....Ech no ale nie o tym chce Wam powiedzieć.
Rehabilitant powiedział że nie lubiała leżeć sama bo ją bolało i stąd domaganie się noszenia a nie to że jest rozpieszczona. Dodatkowo jak nam się odginała przy tych kolkach trwających po 20h na dobę to też był ból kręgosłupa! Sugerowaliśmy to oczywiście naszym pediatrom,ale każdy nas wyśmiewał że to kolki i już...
Dlatego proszę Was nie bójcie się konsultować pewne niepokojące Was zachowania Waszych dzieciaczków. Nam każdy mówił że rozpieszczona, że nie chce leżeć sama etc a to po prostu był ból.....PO pierwszych ćwiczeniach a jest o niebo lepiej...Lenka dziś dużo poleżała na macie, w łóżeczku etc i płakała dopiero jak zgłodniała lub chciała spać.
Ok, spadam bo z okazji dnia kobiet zażyczyłam sobie masaż więc zmykam..
Trzymajcie się i mam nadzieję, że u Was w większości dobrze!
Do"popisania"
myślę, że ma jeszcze trochę czasu , ale wspomnę o tym jak będę w piątek na szczepieniu.
ale mu się przestawia!!