• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

no fajnie że ucina posty....:-( No ale pisałam jeszcze że my dziś po szczepieniu i niestety Lenka przybrała na wadze tylko 600g przez 1.5m-ca:( No chyba że mój facet źle ją zważył bo lekarka tyłka nie ruszyła tylko on ją ważył, no ale co można źle zrobić przy ważeniu?....Za 2 tyg mamy przyjść na ważenie i jak dalej tak słabo to butla:(
A ciągnie ją w górę bardzo bo ciuszki już 68-74....i wydawało nam się że sporo cieższa jest...tak w odczuciu "na rękach":((((
 
reklama
Hello
Pogoda przepiękna,aż się w domu nie chce siedzieć,dlatego dziś popołudniu ruszamy 1 raz busem na wycieczkę :)Najpierw spacerek a później pyk do busa i do siorki mojej :)

Yvona Ja za 2 tygodnie idę na szczepienie i zostawię tam 760 złociszy wrrrrrrrrrrrrrrrr
Powiedz mi kochana gdzie ty mieszkasz?Na jakim osiedlu?
 
Zuzi nauczyła się z pleców na bok i z boku na plecy kulać właśnie leżąc na wersalce w d. pokoju, która jest lekko pochyła w stronę oparcia,
w nocy nawet nie mam jej co kocem podpierać jak ułożę po jedzeniu na boku bo i tak się na plecy przewróci...

Z boku na plecy Franek też się kula, ale mam wrażenie, że po prostu nie umie leżeć na boku ;) To znaczy ja go nie umiem na boku kłaść, żeby leżał stabilnie. I dlatego się przewraca. Przynajmniej tak mi się wydaje.

***
Jakie szczepionki wybraliście, że są takie drogie? My szczepiliśmy teraz tylko 5w1, bo kolejna dawka WZW jest jakoś później. Zapłaciłam ok. 130 zł. Zdecydowaliśmy się szczepić tylko obowiązkowe.
 
Ostatnia edycja:
Hejka.
Noc rewelacja młody obudził się pierwszy raz dopiero przed czwartą! Wczoraj był też taki grzeczny. Chyba mi prezent z okazji dnia kobiet zrobił:-).


Co do pomagania dziecku, to niewolno tego robić:no:. Można więcej zaszkodzić niż pomóc. Dziecko wszystko w swoim czasie zrobi.

Matiemu w niczym nie pomagałam i w wieku 4,5 miesiąca zaczął pełzać po mieszkaniu, no ale on kochał leżenie na brzuchu:tak:. Za to nie kwapił się do siedzenia i stabilnie sam siedział dopiero pod koniec 9 miesiąca. Także wszystko w swoim czasie.

Jabłuszko to podawałam starte, na początek pół łyżeczki.
 
hej dziewuchy

agaj wspolczuje przejsc... :( jak tak dalej pojdzie to i ja sie rozwiode ze swoim :( :( bez sensu na dodatek ja mam zapalenie ucha i jasiek tez i mam dalej cos z gardlem cos mi tam rosnie albo co ... a umre i bedzie spokoj szlak mnie juz trafia ...

ciagle z m sie klocimy, dogadujemy sobie, dogryzamy, 2 dni wolnego mial i to byla porazka z ciezkim sercem sie zajmowal jaskiem chodzil tylko i ciagle gral na swoim telefonie w te porabane gierki na dodatek misia zrobisz swojemu mezowi sniadanko, misia zrobisz mezowi kolacje... i ta caly dzien a jak mu powiedzialam ze ma raczki inozki to nagle o juz nie jest glony i sam sobie nie robil. szlak mnie chyba trafi niepenosprawny nie jest a juz wczoraj na dzien kobiet to tylko slyszalam ciagle ze to komunistyczne swieto ale przyniosl mi chociaz kawe do lozka i dal buzi ale zeby cos pomoc i odciazyc mnie chocby od jaska na pol dni to nie... ahh brak mi slow :( jestem zalamana dlatego nie wchodze na forum

Missiiss kochana skąd ja to znam,zero pomocy tylko ''zjadłbym coś,zrobisz kawę i bóg wie co jeszcze''w weekendy modliłam się żeby już był poniedziałek co pójdzie do pracy i będę miała jedno dziecko mniej na głowie.Dlatego teraz jestem sama,wiem że muszę liczyć sama na siebie i nikt mi nie pomoże. I tak jest lepiej.
Wczoraj przyszedł na dzień kobiet i dostałam prezent:-O (komplet bielizny-niewiem czemu akurat bieliznę bo przecież i tak mnie w niej nie zobaczy)

Co do dzieci to Sebuś nie chce leżeć,czy to na plecach czy na brzuszku(no chyba że śpi ale wtedy też wnet na wpół siedząco)ciągle domaga się żeby wyciągać do niego rączki i żeby mógł się podnosić,za to przekręcać na boki się nie chce,jest taki leniuch że jak go położę na boczek to się nawet nie obruci na plecki,no chyba że widzi że wyciągam do niego ręce to wtedy owszem,myk i już na pleckach:-)

Ze szczepieniami to ostatnio jak byliśmy to płakałam razem z małym,nie stać mnie na to by zapłacić kupe kasy za szczepionki(mam tylko swoją wypłatę)i miałam takie wyrzuty sumienia,bo był trzy razy kłuty i jak już babka trzeci raz do niego podchodziła to wył w niebogłosy. Powinny być tańsze,a nie że matki mają wyrzuty:-(
 
hej

my szczepiliśmy 6w1 (jedna dawka 190) i rota (jedna dawka 300). Zgadzam się z lwiczką, że to nie powinno tyle kosztować. Takie kwoty za szczepienie dal dziecka to normalnie zbrodnia. Te dziadowskie koncerny stosując taki emocjonalny szantaż zbijają mega kasę!

lwiczka zaglądaj częściej kochana!

missiiss widzę, że też masz predyspozycje do wpadania w doły. Podobnie jak ja:/ niebawem przyjdzie wiosna i zobaczysz spojrzysz na świat innym okiem:)
 
lwiczka- to ty już tak na 100% zdecydowana?

missiiss- ja już pisałam o tym - takie kłótnie to normalka- przy drugim dziecku już jest spokojniej :) My się dopiero ok roczku Olka zaczęliśmy śmiać z tego o jakie pierduły potrafiliśmy się pokłócić

co do gradła- to zwykły lekarz nie może go obejrzeć? Nie ma co się nakręcać. A na żołądek to może bierz leki osłonowe, np acidolac
 
Ostatnia edycja:
reklama
lwiczka zaglądaj częściej kochana!

Żeby doba miała jakieś 30 godzin to może bym dała radę:-) A tak nieraz nie jestem w stanie was nadrobić

Olcia dokładnie tak jak piszesz,czułam się jak wyrodna matka gdy kuli Sebusia,ciągle myślałam że gdybym miała te płatne to tyle by nie cierpiał:-(

Mamolka chyba tak,teraz mi lepiej psychicznie i fizycznie,mam na głowie dzieci i ich potrzeby a nie męża. Choć on ciągle nalega i prosi,no i z kasą by nie było tak krucho. Zobaczę po chrzcinach które planuję na święta.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry