• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Witam się wieczornie!
Za nami ciężki dzień.
Za zaczęło się od cieżkiej nocy, bo Ida budziła się co chwilę i do tego raczyła jeszcze walnąć kupę. O 7 musiałyśmy wstać, bo jechałyśmy do miasta (pierwsza podróż autobusem!). Zgarnęłyśmy Małżona z pracy i pojechaliśmy do lekarza.
Pan dermatolog dziecięcy obejrzał Idyllę i co? Nie ma żadnej alergii, żadnej skazy ani AZS! Ta cała wysypka to jedynie łojotokowe zapalenie skóry, wywołane przez drożdżaki, które ma każdy z nas. Skóra Idencji jest jeszcze zbyt delikatna i nie może sobie z tym sama poradzić, ale nie jest to groźne i za jakiś czas minie. Czyli dwa miesiące katowania się dietami na nic - jak ja kocham lekarki z mojej przychodni :wściekła/y:

Do wszystkich mamuś z wysypkami - pan doktor powiedział, że AZS ma trzy cechy - wysypka, AZS u rodziców i świąd. Jeśli nie swędzi, to nie jest to AZS.
 
reklama
Sorrka, że się za bardzo nie odnoszę do Waszych postów, ale padam na pysk. Jedyne, co zapamiętałam to:

Z rozmiarówkami rzeczywiście bywa różnie - kiedyś znalazłam śliczną spódniczkę w dziale dziecięcym. Wzięłam rozmiar na 14 lat, mając nadzieję, że może się jakoś wcisnę, a tu kiecka ze mnie zleciała. W końcu kupiłam na 12 lat ;-)

Kaszki? To już? Ja ciągle jakoś nie wierzę, że ten czas nadchodzi, ale też chętnie zacznę małej dawać coś innego.

A w przespanie całej nocy już dawno przestałam wierzyć. Moje dziecko sie raczej uwstecznia - na początku sporadycznie się zrażały przerwy po 6 godzin. Teraz pobudki co 4, ale czasem co 2 godziny.
 
ja tam sobie już z jedzenia nie odmawiam prawie nic - oczywiście poza tymi ciężkostrwanymi rzeczami. kleik kupiłam ryżowy i miałam dzisiaj zacząć podawać, ale musiałam wcześniej zmykać do lekarza, dzieckiem zajął się mąż więc zaczynamy od jutra.
a moja dieta... ostatnio mialam truskawkowy dzień - zjadłam sama słoiczek dżemu truskawkowego i wypilam cały kompot truskawkowy - to by było wszystko w temacie zakazu jedzenie truskawek przez matki karmiące :-D maly po tym zyje i ma się dobrze :-D

cwietka łeeee jak mi szkoda cie biedaczko, że niepotrzebnie się męczyłaś... jak widać są lekarze i "lekarze"...
 
Cwietka -to chyba każde dziecko się w jakiejś dziedzinie uwstecznia - jak się tak poczytuje inne grupy - np nie chcą się przekręcać, budzą się w nocy, przestają leżeć na brzuchu (to akurat mój Cypriano;-)), nagle wracają do smoczka etc. Cyprian już ładnie przesypiał nocki 22-8, ja byłam wyspana, a tu nagle od chrzcin mu się coś poprzestawiało i budzi się o 5-5.30 :dry: niezależnie czy kolację zjada o 20 czy 22 :dry: No i nie wiem czemu.
W ogóle bardzo źle znosi przebywanie "w gościach". Wczoraj byliśmy na urodzinach mojego siostrzeńca. Cypriano był w dobrym nastroju, póki się nie zmęczył, niestety nie potrafi zasnąć w obcym miejscu. Wzięłam marudę do gości, ale akurat wjechał tort i zaczęli śpiewać "sto lat" - tak go to wystraszyło, że wpadł w histerię, na którą pomogła dopiero butla za piątym podejściem :no: To samo było, jak wyjechaliśmy na chrzciny na tydzień - pół godzinki histerii każdego dnia, o dziwo podczas chrztu był spokojny, ale nadrobił wieczorem po gościach:dry: Jak tylko wróciliśmy do domu - inne dziecko... Ciekawe kiedy mu to przejdzie i czy w ogóle:eek:
Współczuję przejść z lekarzami (skąd my to znamy :dry:) tyle się namęczyłaś i na próżno :no: Ale dobrze, że to nie azs ani skaza, bo całe życie miałaby problemy.

Co do ryżu i innych alergenów - powinno się uważać jeśli rodzice są alergikami. Jeśli nie - dawać, póki nie rozwinął się ukł. immunologiczny. Oczywiście nie zaczynać od orzechów, czekolady czy mleka :-D ale nie ograniczać dostępu - im wcześniej dziecko zapozna się z potencjalnymi alergenami, tym szybciej jego organizm się przyzwyczai, a jak będziemy zwlekać to organizm z dojrzałym ukł. immunologicznym będzie walczył ze wszystkim, z czym się wcześniej nie zetknął. Tak właśnie powstają alergie - zmora naszych czasów i higienicznych do przesady warunków. U nas na szczęście nie ma alergii w rodzinie i Cypriano też odporny - kaszkę ryżową dostaje i nic, nawet kupa się jakby kolorystycznie poprawiła :-D
 
witam czyzby jeszcze tutaj wszystkie mamusie spały :)
ja dzis na nogach od 5 Wojtus stwierdzil ze trzeba wstawac wiosna jest wiec szkoda czasu marnowac na sen ;/
u nas nadal trudne dni zabkowania niech sie juz to konczy
 
- zjadłam sama słoiczek dżemu truskawkowego i wypilam cały kompot truskawkowy - to by było wszystko w temacie zakazu jedzenie truskawek przez matki karmiące :-D maly po tym zyje i ma się dobrze :-D
..
ale dżem czy kompot to nie truskawki
a z własnego doświadczenia 'po Kai" powiem, że raczej nie uczulają truskawki! tylko chemia którą są faszerowane!!!
bo truskawka delikatna więc żeby się utrzymała i strat nie było faszerują czym się da! a potem dzieckow kropki!

dopóki jadłam truskawki od wujka z pola ze wsi :) nic Kai nie było (a miała wtedy 3 miesiące z groszem)
ale u wujka szybko sie skończyła i zaczęłam na targu kupować (niby ze wsi od babinki) jezussssicku moja Kaja wyglądała jak 'poparzona-zaogniona'
a za nim fakty powiązałam to miała te kropy wszędzie bo mi do głowy nie przyszło ze to truskawki bo przecież jadłam! tonami od wujka! ale wujek posadził trochę i nie pryskał etc. co urosło to było
'handlowiec' sobie na takie coś nie pozwoli
 
hej,
ja ciągle zmęczona, do tego zaczęłam ten kurs, intensywnie przyspieszony;-) dla mnie aż za bardzo:zawstydzona/y: wczoraj wróciłam po 19, a że nie miałam akurat autobusu, to kilka kilometrów na piechotę szłam, ale na szczęście było bardzo ciepło:-)
w każdym razie myslałam, że to pozytywnie na wadze się odbije (dietka nadal jest), a tu g.... Już nie wiem, o co chodzi z tą wagą:no: a tak już ładnie było:wściekła/y:

Tunia
jak mój mały skończył 3 miesiące to zmieniłam smoczki. Nie protestuje, więc jest chyba ok.
Co do kaszek - to najczęściej na opakowaniu jest napisane z czym się robi - np jest napis: "dodaj tylko wodę", "dodaj mleko modyfikowane"
 
a moja dieta... ostatnio mialam truskawkowy dzień - zjadłam sama słoiczek dżemu truskawkowego i wypilam cały kompot truskawkowy - to by było wszystko w temacie zakazu jedzenie truskawek przez matki karmiące :-D maly po tym zyje i ma się dobrze :-D

Sok truskawkowy do herbaty piję w ilościach ogromnych od powrotu ze szpitala. Ale jakoś późno zaczaiłam w ogóle, że to truskawki. Zresztą - pewnie w tym przypadku zawartość truskawki w truskawce jest niewielka ;)

Co do ryżu i innych alergenów - powinno się uważać jeśli rodzice są alergikami. Jeśli nie - dawać, póki nie rozwinął się ukł. immunologiczny. Oczywiście nie zaczynać od orzechów, czekolady czy mleka :-D ale nie ograniczać dostępu - im wcześniej dziecko zapozna się z potencjalnymi alergenami, tym szybciej jego organizm się przyzwyczai, a jak będziemy zwlekać to organizm z dojrzałym ukł. immunologicznym będzie walczył ze wszystkim, z czym się wcześniej nie zetknął. Tak właśnie powstają alergie - zmora naszych czasów i higienicznych do przesady warunków. U nas na szczęście nie ma alergii w rodzinie i Cypriano też odporny - kaszkę ryżową dostaje i nic, nawet kupa się jakby kolorystycznie poprawiła :-D

O widzisz - to mądre jest bardzo :) U mnie w rodzinie brat ma dość silną alergię na pomidory - i ich się bałam, ale nic się na szczęście nie dzieje. Tylko że póki co jadłam głównie przeciery albo soki pomidorowe, bo pomidorów w zimie nie jem - paskudne są.

***
Powiem Wam, że ten smoczek na usypianie to kiepska sprawa jest. Trzeba podchodzić i wkładać jak wypadnie. To ja już wolałam jak Pucek sam zasypiał. No ale jeśli dzięki smoczkowi ma się czuć bezpieczniej i spokojniej w dzień, to nie będę go tego pozbawiać.

***
Pucek właśnie zasypia, a ja się biorę do roboty. Pranie się suszy i pierze, wieczorem może jakieś prasowanie będzie, bo się stosik uzbierał. A koło 15 chcemy pojechać do Męża do pracy. Jeśli to ma się udać, to muszę się wziąć ostro do roboty ;)
 
hej babolce!

jejku moja Oliwka przechodzi samą siebie...co za noc! dosłownie padam na twarz! Noc w całości przepłakana, przestękana, przejęczana i nieprzespana... mam wrażenie, że to efekt działania kilku czynników: skok, zęby i brzuszek (cały czas puszczała bączki). Ona teraz odsypia, a ja oczywiście nie, więc jestem mega rześka!

cwietka no to możesz spokojnie odetchnąć, tylko szkoda, że tak się niepotrzebnie katowałaś...

cristalrose Oliwka też nie znosi imprez. Zawsze jest potem rozbita i nie może dojść do siebie.


moja córeczka kończy dzisiaj 4 m-ce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
cześć i czołem!
U nas nocka w miarę, tylko Dzidziuś o 6.40 postanowił zrobić kupę i był koniec spania :baffled:
Teraz mała śpi w... łazience. Zabrałam ją tam, żeby się nie nudziła jak się będę prysznicować. Mała się rozglądała, wyszłam na moment po ubrania, wracam, a ona śpi.

Olcia - wszystkiego najlepszego dla Oliwki! I żeby się skoki, ząbki i inne nieprzyjemności skończyły.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry