• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Sarka- kurczę było chyba średnio 120 ml 5-6 razy na dobę- 5 jak przesypiał całą nockę.

Tunia-wiesz- ostatnio wyrywałam ósemkę- i dostałam kategoryczny zakaz dłubania, dotykania, sprawdzania językiem co tam się dzieje- mama ( jako pomoc dentystyczna) tłumaczyła mi że tam tworzy się taki krwisty skrzep i jak on wypadnie to potem są właśnie takie komplikacje. Ząb zamiast zagoić się w 1-2 tyg goi się 2 miesiące i to po antybiotyku. Jak wypadnie ten skrzep ( lub zostanie wypłukany- przyczyny to np picie gorących napojów w ciągu chyba do 3 h od zabiegu, palenie papierosów !! ( co mnie zdziwiło a jest bardzo istotne), płukanie jamy ustnej- np płucząc buzię z pozostałej krwi po zabiegu w domu) to właśnie miejsce to jest idealnym celem dla bakterii i wtedy dochodzi do zakażenia bakteryjnego. Pewnie założą mu opatrunek ew. dostanie antybiotyk
 
Ostatnia edycja:
reklama
Eh... ciężka noc za nami... wiaderko kawy i dam radę doczekać do 13, kiedy to Małż obiecał wrócić. Coś się dzieję z moim dziecięciem od tygodnia - ani się nie śmieje, ani specjalnie nie marudzi (na szczęście) tylko jakiś taki obojętny... No a od wczorajszego popołudnia strasznie dużo śpi. Gorączki nie ma, więc może to wiosna...
 
Wyrwał 2 ósemki jednym ciągiem? Podziwiam- mój dentysta by się tego nie podjął. Rzadko się to zdarza ale może dentysta zostawił po wyrwaniu resztkę korzenia w dziąśle- rzadko - bo dentyści po wyrwaniu zęba dokładnie go sprawdzają.

Niewżzne jak to się stało- ważne by jak najszybciej poradzili coś i to wszystko się zagoiło. Niech mąż poprosi o Aulin- silny przeciwbólowy- na receptę- przepisuje dentysta
 
Ostatnia edycja:
Witam, u nas choroba w domu - wszyscy z zapalenie oskrzeli a od wczoraj i Zuzkę mi rozkłada. Gorączkę ma pokasłuje - dziś wizyta u lekarza.
W niedzielę mieliśmy chrzest - dziecko anioł, całą mszę przespało, cały chrzest i pół imprezy.
 
co do rozmiarówki sie nei wypowiadam bo co firma to inaczje co dziecko to inne moje obie raczej z tych wiekszych, ja na te centyle tez za bardzo nie patrzylam bo mi lekarki zawsze mówiły ze ma nadwage-nie są drobniutkie to co zrobie odchudzac nie bede..
Bodzianka daj znać co u CIebie??
ja mam chrzciny na święta i nie kupuje jeszcze ubranka
kupię jakoś tydzień przed bo Adas rośnie jak na drożdżach i pies wie jaka pogoda będzie :)

no moje dzieci też 'niedrobne' i też nie odchudzam :)
jeszcze by tego brakowało
wyrosną :)

Wiecie co zauważyłam? Pucek ma na górnym dziąśle w okolicach prawej trójki jakąś gulkę. Wygląda jak ząb schowany pod dziąsłem. Masakra - jak mu trójki wyjdą pierwsze, to będzie wyglądał jak wampir ;) I w ogóle górne dziąsła od przodu ma już tak opuchnięte i czerwone, z czymś twardym i białym na końcu, że ja się nie dziwię, że marudzi...
ale zęby chyba zawsze wychodzą od 1
a potem różnie
-kurna nie pamiętam
ale wiem że wychodzą tylko do czwórek a piatki potem na końcu samym
 
Ostatnia edycja:
ale zęby chyba zawsze wychodzą od 1
a potem różnie
-kurna nie pamiętam
ale wiem że wychodzą tylko do czwórek a piatki potem na końcu samym

Chyba jednak niekoniecznie - przykład Krzysia to potwierdza ;)
Często jako pierwsze wychodzą też dwójki. U mnie w rodzinie był przypadek, że pierwsze wyszły trójki, więc może i Franka to czeka ;) Pożyjemy, zobaczymy. Niech mu już cokolwiek wyjdzie, bo sobie chłopak rozdrapie dziąsła...
 
My już po pierwszym spacerze, takim krótkim. Na drugi pójdziemy w pola z Małżonem po obiedzie.
Dzidziuś trochę pospał, a ja mogłam poczytać mądrą książkę i w końcu przesadzić bazylię do dużej doniczki. Mam nadzieję, że się ładnie przyjmie i za 1,5 miesiąca będę mogła obrywać pierwsze listki.

Tunia - z tymi zębami rzeczywiście nie brzmi najlepiej. Ale nie denerwuj się na męża. Na pewno go to boli, a jak człowiek obolały to i zły i potrafi być niesympatyczny.
A tak a propos to nie rozumiem różnicy między dentystą prywatnym i państwowym. Niezależnie od tego, czy idę na kasę chorych czy nie za plombę płacę tyle samo :crazy:
 
Mamolka nowy avatar :D patrze ooo jakas nowa laska :D a to Ty :D czyli laska tyle ze zadomowiona ;)

Arlena je 120 czasem 150 6 razy dziennie do tego troszke herbatek lub wody lub probiotykow z woda itd

a dzis bylysmy na pierwszym szczepieniu :/ to bylo straszne, to znaczy Arlenka troszkje plakala i byla dzielna ale widac bylo ze ja bolalo i sie wystraszyla :S bylo mi jej strasznie zal buu a szczepienie mialysmy na dyfteryt, jakas grype typu b, krztusiec, polio, tezec i pneumokokki czyli tu pneumokokki sa obowiazkowe.
A teraz jedziemy do miasta obejrzec buty na przecenach.. mam nadzieje ze jedziemy bo mozemy tez leciec wiatr wieje z predkoscia 16 m/s :O:O: a gradodeszcz pada pionowo poziomo i na okretke :O uroki sztormow.
 
reklama
Witam dziewczynki!

Tunia
spokojnie. Takie nerwy nic nie pomogą, a jeszcze Zuzie wytrącą z równowagi.


Od wczoraj zaczęliśmy naukę samodzielnego zasypiania. Smoczek w buzię, pielucha przy buzi, na rękach się uspokajamy, a potem do wózka. Już dwa razy się udało! Jak opanujemy wózek (bo można jeździć przód-tył i tak dodatkowo uspokajać), to przejdziemy na łóżeczko. Jestem z nas bardzo dumna :-D

czy tylko moje dziecko na cycu się nadal budzi w nocy???? myślałam, żeby spróbować mm na noc, ale jednak dopóki karmię to będę się tylko cyca trzymać. dlatego dzisiaj idę kupić ten kleik, żeby zobaczyć czy jak zagęszcze to mi to coś da...

W nocy ograniczamy posiłki. Bąbel co prawda budzi się co 3 godziny, ale pobudka ok. 1 w nocy, to taka jego ściema. Wystarczy trochę go pobujać, poprzytulać i dalej zasypia na kolejne 3 godziny - znaczy się budzi się nie z głodu, tylko z przyzwyczajenia. Wiem, że potrafi przespać tyle czasu, bo jeszcze niedawno pierwsza (i jedyna) pobudka w nocy była ok.4, a dwa razy spał nawet do 6.

jstatnio mialam truskawkowy dzień - zjadłam sama słoiczek dżemu truskawkowego i wypilam cały kompot truskawkowy - to by było wszystko w temacie zakazu jedzenie truskawek przez matki karmiące :-D maly po tym zyje i ma się dobrze :-D

Truskawki jem od początku. Jeszcze w szpitalu dostałam na obiad pyzy z truskawkami, więc ich nie unikam.

Pan dermatolog dziecięcy obejrzał Idyllę i co? Nie ma żadnej alergii, żadnej skazy ani AZS! Ta cała wysypka to jedynie łojotokowe zapalenie skóry, wywołane przez drożdżaki, które ma każdy z nas. Skóra Idencji jest jeszcze zbyt delikatna i nie może sobie z tym sama poradzić, ale nie jest to groźne i za jakiś czas minie. Czyli dwa miesiące katowania się dietami na nic - jak ja kocham lekarki z mojej przychodni :wściekła/y:

Do wszystkich mamuś z wysypkami - pan doktor powiedział, że AZS ma trzy cechy - wysypka, AZS u rodziców i świąd. Jeśli nie swędzi, to nie jest to AZS.

Cieszę się, że u Idy to jednak ŁZS. U nas raczej odwrotnie. Najpierw pediatra stwierdziła, że to ŁZS, a dermatolog później, że skaza, czyli ATS. No i Bąbla swędzi, więc nie mam nadziei, że to tez pomyłka. Chyba jednak nie obędzie się bez przejścia na mm. Czółko jakby się zagoiło trochę ostatnio, mniej drapie głowę (chociaż dalej wygląda jakby miał wojnę z kotami;-)), ale na policzkach jest masakra. Jeden wielki rumień, z którego na dodatek cos wczoraj zaczęło się sączyć. Ciekawa jestem co dermatolog powie na kolejnej wizycie. Chociaz jak znam moje szczęście, to znowu wszystko bedzie lepiej wyglądać akurat, jak będziemy mieli iść do dermatologa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry