• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

My już po długim spacerku w parku:) mała jeszcze przy oknie dosypia więc git

Tunia nie denerwuj się na niego - pomyśl! czy chciałabyś teraz być na jego miejscu? ja za chiny bym nie chciała.....:no:

Ja nie mam zębów 8-mek, ba nawet nie mam ich zawiązków hehe, miałam rentgen robiony i ni hu hu śladu nawet:-D i całeee szczęście:) chyba jestem krok w ewolucji:-D

Z tym jedzeniem to jesteśmy jednak bardziej regularni jak Zuzia;-) jest to średnio co 3 godz. lecz ta spacerowa przerwa trwa i 5 godz. a rano uciekło nam coś jedno karmienie ale tak czy siak chyba nie je najgorzej z tego co widzę, zresztą głodna to się sama upomni, budzić jej celowo na jedzenie nie będę.

cwietka super wieści! wyobrażam sobie jak ci ulżyło:-) ....to co jemy?? hehe

agbar aaałć to jak tak to poważnie wygląda i z tego co opisujesz że swędzi to ja bym z tym MM nie zwlekała:-(

salomii no ja już kilkakrotnie pisałam że wszędzie pneumokoki sa w karcie szczepieć jako obowiązkowe i bezpłatne, tylko u nas nie:wściekła/y:

ewa to tylko się cieszyć że tak lajtowo przechodzi wyżynanie tych ocznych zębów bo one wyłażą najbardziej boleśnie...:tak:
 
reklama
hej dziewczynki- rozmawiałam przed chwilą z Aluśką. Od wczoraj są w szpitalu- nie dało się Martynki uchronić przed choróbskiem. Ostre zapalenie oskrzeli- lekarka mówiła że jakby zwlekała choćby jeden dzień to zapaleniem płuc by się skończyło. Kolejny 7- dniowy pobyt w szpitalu. Trzymajcie kciuki by na tym tygodniu się skończyło i aby żadnego innego choróbska nie załapała ;(

Sun i za was trzymam kciuki- jeżeli mogę doradzić to zamawiajcie wizyty domowe- mała i tak jest już osłabiona przez chorobę. Wiem, że to kosztuje ;/ jakbyście dostali zastrzyki to umówcie się by to do was pielęgniarka przychodziła z przychodni. U nas przychodziła rano z przychodni i nic nie płacilismy a wieczorem "po godzinach" inna pielęgniarka za 10 zł od zastrzyku. Mały dostawał na początku Zinacef ( to samo co Zinnat- tylko zawiesina do zastrzyków), dał tyle że nic więcej się nie rozwinęło, ale dopiero doustny Klacid pomógł- akurat małemu posmakował i go nie zwracał. Pewnie przepisze wam flegaminę ( ale jakby mała po niej zwracała posiłki) kupcie mucosolvan. aha popytajcie znajomych czy nie mają neubaliztora ( inhalatora) i róbcie inhalacje ( pół ampułki pulmicortu o,5mg/ml i 2,5 ml soli fizjologicznej) 2 razy dziennie.

Tunia nie przejmuj się humorkami męża- w końcu go boli- a wiesz jacy mężczyźni są mało odporni na ból, a jak chorują to zachowuja się jakby na łożu śmierci leżeli :)

Dentyści od mojej mamy z pracy mówią że jakby wyrzynały nam się zęby jako dorosłym to człowiek z bólu nie mógł by funkcjonować - więc dzielne sa te nasze małe szkraby :)
 
Ostatnia edycja:
hej,
no nie do wiary,że Martynka Aluski w szpitalu... znowu, biedniusia!!!:no::no:ile one we dwie się nacierpią, to szok:no::no:



Sun - powodzenia, aby choroba sie nie rozwinęła
 
Ostatnia edycja:
A ja dla odróżnienia pozytywny post napiszę. Właśnie Bąbel zasnął znowu w wózku! Mam coraz większą nadzieję, że niedługo nocne usypianie tez będzie krótsze i nie na rękach :tak:
 
A ja dla odróżnienia pozytywny post napiszę. Właśnie Bąbel zasnął znowu w wózku! Mam coraz większą nadzieję, że niedługo nocne usypianie tez będzie krótsze i nie na rękach :tak:
a przy cysiu nie zasypia? czy po prostu nie chcesz by tak zasypiał? bo ja uwielbiałam to własnie:)

też mi się już wierzyć w ich pecha nie chce:(((( zdrówka dla małej Martyni!!!! i siły i wytrwałości dla Ali!!!!

sun ważne by w porę zareagować, a że tak się stało to mam nadzieję ze mała szybko się uwinie z zarazą! życzę tego z całych sił! no i Wam również&&&

moja wstała i wsuneła 150 ml i chęć miała na jeszcze ale stwierdziłam że starczy bo jeszcze by przesadziła, wygląda na to że odcieła jeden posiłek a w zastępstwie zwiększyła ilość pozostałych
 
Dobry wieczor babolki:-)Oj, brak mi ostatnio czasu na bb bo ladna pogoda wiec obowiazkowo rano i po poludniu spacery no i reszta obowiazkow domowych.Nie wspomne o calym koszu prasowania ktore na mnie codziennie zaglada:confused2:Ale staram sie was nie zaniedbywac;-)
Mamolka fajna z ciebie babeczka:-D
Tunia ja niedawno mialam wyrywane dwie osemki a pozniej zaczelo mi to gnic.Bol nie do wytrzymania i tez zmierzla bylam:tak:Bo jak cos kogos boli to zazwyczaj odbija sie to na najblizszych.Niestety:tak:
Cwietka super wiadomosci tylko wsciec sie mozna ze tyle czasu bylas niepotzrebnie na diecie:wściekła/y:
Aluska co ty sie masz z tymi chorobami:no: Ja mam nadzieje ze szybko wrocisz z niunia do domu:tak:

Z checia bym tu jeszcze posiedziala ale dzieci juz spia a ja padam.Lece pod prysznic i spac, bo znajac zycie ok polnocy pierwsza pobudka:sorry:Dobrej nocy;-)
 
Ostatnia edycja:
ja dzis padam na twarz. noc w plecy, w dzien oczywiscie nie udalo mi sie zdremnac. posprzatalam kuchnie i salon, zrobilam obiad, zaliczylam dwa spacery i mega zakupy spozywczo-kosmetyczne ... ufff ... wszystko mnie boli :(

Tunia - olej chlopa ;) ja mam na mojego taka taktyke od jakiegos czasu, ze sie nie wsciekam tylko traktuje jak powietrze. przynajmniej mniej moich nerwowo :)

sunnflower- i jak malutka po wizycie lekarza?

agbar - gartulacje nauki zasypiania. moja tez zasypia sama, nawet nie trzeba przy niej stac. nawet 30 min potrafi lezec i sluchac melodyjek :) a przy cycyku to tylko w nocy zasypia. w dzien nigdy.
 
jery
jakie Wy macie kochane dzieci
Adaś usypia na noc przy piersi albo na smoczku (ale muszę pilnować go bo on na brzuchu i jak się wierci to smoczek wypada i on się rozbudza) ale to dlatego że przeważnie nie śpi już od 15.00 jakoś
w dzień zasypia wyłącznie na spacerze albo bujany w foteliku samochodowym albo bujany na moim brzuchu, sam za chiny ludowe nie uśnie
a byłoby tak miło dać smoka i wyjść
tyle, że u nas jeszcze ten problem że ja Adasiowi do tej pory ten smoczek trochę na siłę wciskam :(
on sam to kciuka albo całą pięść bardzo chętnie by 'zjadł'
 
Tunia- gratki dla Zuznaki za śpiący dzień- przynajmniej mama nie musiała się ekstra denerwować :) Co do męża to myślę że to nie było specjalne przedstawienie dla twoich rodziców tylko najzwyczajniej w świecie troszkę odpoczęliście to i humory lepsze były- bo a tu mama nakarmiła, wykąpała zabawiła przez 5 min to i mąż mniej się udzielał- ty zadowolona, mąż zadowolony, dziadkowie zachwyceni wnuczką- a potem znowu nerwówka... no i te zęby ;/


agbar- no no - pierwsze koty za płoty to już teraz będzie z górki :-)!

asia- nie wiem dlaczego ale dziekuję :) Ja to z prasowaniem mam taki problem, że tydzień straszy na desce do prasowania ( uzbiera się kilka pralek), a drugi tydzień leży poprasowane co prawda, ale już na odłożenie do szuflad chęci braknie ;/

gufi- mnie też czekają mega zakupy- i tak sobie myślę - czy tylko mi wszystko kończy się na raz czy to zmora każdego ;/ eh znowu trzepnie po kieszeni ;/ ?????!
 
reklama
był lekarz niby osłuchowo wszystko ok, w gardle też nic nie ma, ale wczoraj miała 38,4 dzisiaj 37,9 praktycznie cały dzień - cały dzień posypiała słabo jadła, teraz dopiero gorączka jej zeszła i zaczyna dokazywać. Lekarz mówi że może zwalcza wirusa - u nas babcia, mama i ojciec zapalenie oskrzeli więc cały dom zawirusowany. Jak temperatura nie ustąpi a żadne inne objawy nie przyjdą to w czwartek mamy iść na badanie moczu.
Pierwszy raz zobaczyłam jak powinna wyglądać wizyta pediatry, zbadał obejrzał wszystko co się dało i wsio ok i z ciemiączkiem i z rozwojem i w ogóle także zadowolona jestem - co prawda wziął 130 zł ale to razem z dojazdem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry