• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

biedna aluśka &&&&&&&&&&&

u nas Miki zasypia sam. wieczorem w łóżeczku, w nocy czasami u nas po karmieniu i nie chce mi się go odkładać, a w dzień to w leżaczku lub na łóżku.

kolejna partia prania powieszona i znowu czekam aż maluda się obudzi i śmigamy na spacerek bo jest ślicznieeeeeeee na dworze. słoneczko świeci i jest ciepło! ach jak ja za tym tęskniłam. aż się przyjamniej wstaje rano jak widzę taką pogodę za oknem:-)

Tunia ja nie czekam nawet do 4 miesięcy, żeby coś podać... wczoraj zaczełam od kleiku - ale tylko troszkę na łyżeczce dosypałam do butli i niech się przyzwyczaja. jakbym miała słuchać dokładnie co kiedy wolno i w jakim tempie wprowadzać to dziecko bby pewnie zaczęło normalnie jeść mając 3 lata hehe poza tym to zależy jakie dziecko jest duże, a nie trzymać się sztywno wyznaczonych terminów. takie jest moje zdanie. moja mama mówi, że nam zagęszczali mleko od 3 miesiące dodatkami i jakoś żyjemy i mamy się dobrze.
w ogóle ty masz butelkowe dziecko to z tego co wiem to można trochę wcześniej niż u cycowych kombinować. a ja cycowa a i tak zaczynam hehe tak jak mówię, narazie delikatnie ale po 4 miesiącu chce już mu normalnie kaszkę podać.
no i dałam do polizania Mikusiowi jabłko i mu tak zasmakowało, że co chcialam już zabierać to buzia otwarta i ciągnął moją rękę z tym jabłuchem do dziuba :-D no i nic mu nie jest.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ewa trzeba było kupić lżejszy wózek:-D, mój waży z gondolą 10 kg, z Zuzią 15800, ciężki sie robi jak koszyk zaladuję zakupami, a tak to jest leciusieńki...

No trzeba było ;) Ale z X-landera jestem baaardzo zadowolona. Ma duże kółka, jest zwrotny, dobrze się prowadzi, nawet przez zaspy i śniegi. Jedyny minus to waga, no ale coś za coś - jak się ma duże pompowane koła, to i ważyć to musi więcej.

Ja pracuję cały czas, bo lubię (prasować i mieć wyprasowane ciuchy :)). Kiedyś prasowałam nawet ręczniki, ale Mąż mnie oduczył ;) Tylko ostatnio nie mam czasu zupełnie...

Właśnie skończyłam konfigurować nową komórkę ;) Więc zabieram się do roboty. Na polu buro, spacer odpada, więc mam więcej czasu. Teoretycznie...
 
wieści od Aluśki- stan małej się pogorszył- zapalenie płuc, jak dobrze zrozumiałam to i ogólne zakażenie organizmu, strasznie kaszle , do tego katarzysko ... także pewnie pobyt w szpitalu się przedłuży ;/ Prosi o kciuki &&&

Biedne dziewczyny:no::no::no: przekaż, że trzymamy kciuki mocno zacisnięte!!!
dzień dobry w ogóle i spadam, bo Maciuś woła
 
hej

ewa ja też x-landerowa:) faktycznie ciężki jak diabły, ale tak jak mówisz - coś za coś. Zadowolona z niego jestem bardzo, a z wagą radzę sobie tak jak Ty. Najpierw stelaż, a potem gondola z Oliwią.

co do prasowanie to ja prasuję dosłownie wszystko (oprócz skarpetek i majtek niebokserkowych) nie wyobrażam sobie chodzić w niewyprasowanych ubraniach albo nie wyprasować dzieciakom:/ nie znoszę tej czynności, ale jeszcze bardziej nie znoszę pomiętych ciuchów.

mamolka przekaż aluśce, że wszystkie strasznie trzymamy za nie kciuki. To jest jakiś tragiczny ciąg szpitalno-chorobowy u nich. Oby już się skończył bo ja pewnie bym już dawno osiwiała (choć w zasadzie już siwieje) ehhh
 
Aluśka wie że my tu wszystkie zaciskamy kciuki by to wszystko się jakoś w końcu skończyło- bo ile można ;/
Już sama nie wiem co jej poradzić- poprosiłam by zapytała się lekarzy czy może coś jest dla takich dzieciaków na uodpornienie, nie wiem jakieś witaminy albo tran
 
moje dziecko śpi od 9 i jakoś nie chce się obudzić... mały łobuziak teraz się wyśpi i na spacerze będzie chciał podziwiać widoki - jak wczoraj :-D

cały czas mi aluśka siedzi w głowie i to ile już się namęczyły i to nadal się nie kończy...

ja się zastanawiam czy kupić łóżeczko turystyczne... chodzi tylko o to, żeby mieć coś w salonie przy kuchni jak wyjedziemy, żeby dzieciątko mogło sobie siedzieć i się bawić. sam leżaczek nie wystarczy, mały rośnie, będzie siedział, zabawki by miał przy sobie, a ja bym mogła coś zrobić. no i duża zaleta - sklada się i można z tym jechać...:-D
 
Ostatnia edycja:
Biedna Aluśka,
Ewa podziwiam i gratuluję jazdy autobusem - mi też by taka podróż dużo ułatwiła ale jakoś autobus mnie przeraża - nie wiem w sumie dlaczego.. :)
A ja nie wiem co się dzieję - Zuzi cały czas skacze gorączka - żadnych innych objawów nie ma - nagle robi się marudna oczy szkliste, mierze a tam 38,3 wtedy moemntalnie zasypia, potem zaczyna się pocić tak że całe plecy i główkę ma mokrą, temperatura spada do 36 i jak się ustabilizuje na 36,5-37,2 to dziecko się budzi radosne głodne i uśmiechnięte już tak od 2 dni mamy - nie mam pojęcia co to. Oczywiście strasznie się denerwuję, jutro niby na szczepienie to chyba się przejdę żeby ją zobaczyła, chociaż ta moja pediatra to nawet by nie zauważyła jakby jej głowa odpadła...masakra. Nie wiem co mam robić
 
no niestety- u mnie woda jest tak twarda że w nowiutkiej pralce musieliśmy po 1,5 roku wymienić grzałkę bo padła ;/
JA robię puste pranie co 2-3 mies. ze szklanką octu i raz na 3 mies. gotowanie (ale to bardziej na odkażenie) i daje to znacznie lepsze efekty niż calgon :tak: Wodę też mamy twardą, ale ja używam płynu do prania i ciuchy sa fajne. Miśkowi piorę w płynie Lovela - fajne są, poza tym dużo zależy od jakości bawełny - ja mam sporo ubranek z mothercare i są mięciutkie, a pozostałe - takie sobie :dry: ale i tak nie zamierzam prasować:-p

Biedna Martynka, mam nadzieję, że szybko z tego wyjdzie:-( Pozdrowionka dla Aluśki, no i trzymamy kciuki z Cypriankiem!!!!

Co do wózków, to teutonia była genialnym zakupem:tak: Jest stosunkowo lekka- stelaż tylko 9kg, gondolka 3,5kg (z Cyprianem już 11kg :-D) Fakt, że razem to 20 kg wychodzi, ale znoszę to na raz z 3 piętra :-) I wnoszę :cool2: Oczywiście jestem zlana potem, jednak bardziej niż ciężar przeszkadza mi wąska klatka schodowa i problemy z manewrami;-) Ale wózek jest wybitnie terenowy - idealny na łódzkie wertepy (czyt. chodniki).
 
Hejka:-)
Przede wszystkim kciuki za coreczke Aluski!
A co do wozkow to ja mam ABC Design turbo 6s i jestem bardzo zadowolona.Gdybym miala jeszcze raz wybierac to bylby ten sam model.Przede wszystkim lekki, bo dalam rade bez problemu go wniesc z Jasiem po wielkich schodach:tak:

Nie wiem jak u was ale u nas ostatnio zmiana pieluchy jest nie lada wyczynem, tak Jasko wywija jak go przebieram:tak:
 
reklama
Ewa podziwiam i gratuluję jazdy autobusem - mi też by taka podróż dużo ułatwiła ale jakoś autobus mnie przeraża - nie wiem w sumie dlaczego.. :)

Jak się nie ma prawa jazdy, to trzeba sobie inaczej radzić ;)
Chociaż oczywiście oprócz głupich krawężników wkurzyły mnie jeszcze babcie, które jak tylko zobaczyły, że zbieram się z wózkiem do wyjścia, zaczęły się pchać łokciami, żeby wyjść przede mną. Jakby myślały, że stanę w przejściu i zablokuję drzwi. Paranoja...

Nie wiem jak u was ale u nas ostatnio zmiana pieluchy jest nie lada wyczynem, tak Jasko wywija jak go przebieram:tak:

Pucek wierzga właściwie od samego początku, ale ostatnio wprowadza nowe utrudnienia, żeby rodzicom za lekko nie było ;) Np. zabiera mini-ręcznik, który ma mnie chronić przed osikaniem - nawet włożenie końcówki za bodziaka nie pomaga. Poza tym zawsze, ale to zawsze, jak już ma świeżą pieluchę pod pupą, odpycha się z całej siły nogami, przez co przesuwa się do góry, a pielucha wyślizguje się spod tyłka... No i przebierz tu takiego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry