biedna aluśka &&&&&&&&&&&
u nas Miki zasypia sam. wieczorem w łóżeczku, w nocy czasami u nas po karmieniu i nie chce mi się go odkładać, a w dzień to w leżaczku lub na łóżku.
kolejna partia prania powieszona i znowu czekam aż maluda się obudzi i śmigamy na spacerek bo jest ślicznieeeeeeee na dworze. słoneczko świeci i jest ciepło! ach jak ja za tym tęskniłam. aż się przyjamniej wstaje rano jak widzę taką pogodę za oknem:-)
Tunia ja nie czekam nawet do 4 miesięcy, żeby coś podać... wczoraj zaczełam od kleiku - ale tylko troszkę na łyżeczce dosypałam do butli i niech się przyzwyczaja. jakbym miała słuchać dokładnie co kiedy wolno i w jakim tempie wprowadzać to dziecko bby pewnie zaczęło normalnie jeść mając 3 lata hehe poza tym to zależy jakie dziecko jest duże, a nie trzymać się sztywno wyznaczonych terminów. takie jest moje zdanie. moja mama mówi, że nam zagęszczali mleko od 3 miesiące dodatkami i jakoś żyjemy i mamy się dobrze.
w ogóle ty masz butelkowe dziecko to z tego co wiem to można trochę wcześniej niż u cycowych kombinować. a ja cycowa a i tak zaczynam hehe tak jak mówię, narazie delikatnie ale po 4 miesiącu chce już mu normalnie kaszkę podać.
no i dałam do polizania Mikusiowi jabłko i mu tak zasmakowało, że co chcialam już zabierać to buzia otwarta i ciągnął moją rękę z tym jabłuchem do dziuba
no i nic mu nie jest.
u nas Miki zasypia sam. wieczorem w łóżeczku, w nocy czasami u nas po karmieniu i nie chce mi się go odkładać, a w dzień to w leżaczku lub na łóżku.
kolejna partia prania powieszona i znowu czekam aż maluda się obudzi i śmigamy na spacerek bo jest ślicznieeeeeeee na dworze. słoneczko świeci i jest ciepło! ach jak ja za tym tęskniłam. aż się przyjamniej wstaje rano jak widzę taką pogodę za oknem:-)
Tunia ja nie czekam nawet do 4 miesięcy, żeby coś podać... wczoraj zaczełam od kleiku - ale tylko troszkę na łyżeczce dosypałam do butli i niech się przyzwyczaja. jakbym miała słuchać dokładnie co kiedy wolno i w jakim tempie wprowadzać to dziecko bby pewnie zaczęło normalnie jeść mając 3 lata hehe poza tym to zależy jakie dziecko jest duże, a nie trzymać się sztywno wyznaczonych terminów. takie jest moje zdanie. moja mama mówi, że nam zagęszczali mleko od 3 miesiące dodatkami i jakoś żyjemy i mamy się dobrze.
w ogóle ty masz butelkowe dziecko to z tego co wiem to można trochę wcześniej niż u cycowych kombinować. a ja cycowa a i tak zaczynam hehe tak jak mówię, narazie delikatnie ale po 4 miesiącu chce już mu normalnie kaszkę podać.
no i dałam do polizania Mikusiowi jabłko i mu tak zasmakowało, że co chcialam już zabierać to buzia otwarta i ciągnął moją rękę z tym jabłuchem do dziuba
no i nic mu nie jest.
Ostatnia edycja:

Wodę też mamy twardą, ale ja używam płynu do prania i ciuchy sa fajne. Miśkowi piorę w płynie Lovela - fajne są, poza tym dużo zależy od jakości bawełny - ja mam sporo ubranek z mothercare i są mięciutkie, a pozostałe - takie sobie
ale i tak nie zamierzam prasować
Oczywiście jestem zlana potem, jednak bardziej niż ciężar przeszkadza mi wąska klatka schodowa i problemy z manewrami;-) Ale wózek jest wybitnie terenowy - idealny na łódzkie wertepy (czyt. chodniki).