• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

cwietka ja tracę nadzieję powoli, że moje dziecko zacznie przesypiać nocki :-D już nawet odciągalam ostatnio na wieczorne karmienie butle mleka, żeby mieć pewność, że się najadł, wczoraj zaczęłam kombinować z kleikiem... po pełnej butli domagal sie cyca więc dostał i co????? pospał 3 godziny i głodomor się obudził!!!

wróciliśmy z ponad 3-godzinnego spaceru i maluda właśnie maltretuje leżaczek :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
No niestety moja bida ma zapalenia gardełka:-( bardzo mocno czerwone gardło no i bolesne uszka przy nacisku dlatego tak niespokojnie mi dziś ssie. Nawet się nie spodziewałam przez chwilkę przeciez myslałam że niepotrzebnie ja wołam i fatyguję a tu proszę, widać może mieć dziecko i humor przy chorobie i wcale nie mieć gorączki! Trzeba byc jednak czujnym jak cholera...przepisany mam Ceclor 2x2ml, krople do uszek i robione do noska bo to wszystko przez katarek którego jako takiego wcale nie miała po prostu sobie ściekał po tylnej scianie gardła i narobił bałaganu:wściekła/y: no nic - pozostaje nam się leczyć, bez spacerów na razie niestety, przynajmniej przez te pierwsze dni brania antybiotyku a po 7 dniach do kontroli. I szczepienie sie nam odwlecze....

My wózior mamy Qinny Buzz4 i mimo że stelarz super lekki, aluminiowy to koła ważą i gondola z zawartością też, ledwo czołgam się z tym na dwór, tez osobno no bo jak
 
Sarka- dobrze że przyszła lekarka i dokładnie obejrzała niunię. Teraz już wiesz na czym stoisz i trzymam kciuki by tylko na tych kilku objawach choróbsko przystopowało i zaczęła powoli zdrowieć.

Szczepienie to wam się nieźle odwlecze- bo jak bierze 7 dni antybiotyk to szczepienie odwleka się na kolejne 7 dni + średnio 4 dni, czyli najwcześniej zaszczepisz ją za 7+7+4 czyli za 18 dni - za 3 tygodnie jak nic
 
Witajcie!

uff ogarnąć Wasze pisanie z kliku dni graniczy z cudem:) udalo mi się coś poczytać i życzę zdrówka dla wszystkich schorowanych dzieciaczków!
Co do wózków- to kiedy zamierzacie przechodzić na wersję spacerową?jak będą dzieciaczki same siedzieć czy wcześniej i wtedy w pozycji pół leżącej?
Przypadek [Bćwietki[/B] dał mi nadzieję na normalne jedzenie...musimy poszukać dobrego dermatologa.
My dziś po ważeniu bo 2 tyg temu na szczepieniu mało przybrała-600g przez 1.5m-ca ale teraz przez 2 tyg ponad 300g i mamy 5,830:)więc jest ok :)
Mam pytanie do Mam karmiących- czy Wasze dzieciaczki piją też z butli, cokolwiek-herbatki etc? Nasza Lenka nie chwyta się butli...mamy Tommy Tip. i LOVI i tak samo pluje- nawet moim mlekiem...Zakupiłam wczoraj NUK bo podobno ten smok bdb i będę próbować ale większej nadziei nie ma...:/A chciałabym żeby się nauczyła bo to chyba przydatne...?Jak nie to pozostanie łyżeczka i kubek niekapek latem....
Buziaki dla Was i jak mała pozwoli to jeszcze wpadnę ;)
 
Witajcie!

uff ogarnąć Wasze pisanie z kliku dni graniczy z cudem:) udalo mi się coś poczytać i życzę zdrówka dla wszystkich schorowanych dzieciaczków!
Co do wózków- to kiedy zamierzacie przechodzić na wersję spacerową?jak będą dzieciaczki same siedzieć czy wcześniej i wtedy w pozycji pół leżącej?
Przypadek [Bćwietki[/B] dał mi nadzieję na normalne jedzenie...musimy poszukać dobrego dermatologa.
My dziś po ważeniu bo 2 tyg temu na szczepieniu mało przybrała-600g przez 1.5m-ca ale teraz przez 2 tyg ponad 300g i mamy 5,830:)więc jest ok :)
Mam pytanie do Mam karmiących- czy Wasze dzieciaczki piją też z butli, cokolwiek-herbatki etc? Nasza Lenka nie chwyta się butli...mamy Tommy Tip. i LOVI i tak samo pluje- nawet moim mlekiem...Zakupiłam wczoraj NUK bo podobno ten smok bdb i będę próbować ale większej nadziei nie ma...:/A chciałabym żeby się nauczyła bo to chyba przydatne...?Jak nie to pozostanie łyżeczka i kubek niekapek latem....
Buziaki dla Was i jak mała pozwoli to jeszcze wpadnę ;)
Olek pluł smoczkami i butelkami na odległość- nie i koniec! Jak odstawiłam go od piersi bez problemu się do butelki przekonał. Jak karmisz piersią to nie ma potrzeby dopajać- w lecie dziecko będzie częściej cysia szukało, ale na chwilkę tylko ( zaspokoi pragnienie i odpadnie). Poza tym wtedy już będą zupki , deserki, pierwsze jogurty - więc też zaspokoją w pewien sposób pragnienie
 
sarka - wspolczuje choroby. najwaniejsze, ze wiecie juz co jej jest i macie leki. teraz juz bedzie coraz lepiej :)

agaj - moja Alicja nic nie pije z butli. i etap butelkowy zamierzam ominac. kaszki bede dawac na gesto, a jak zaczne wprowadzac jakies picie typu woda lub soki to z niekapka albo kapka. moja Nina tez nie pila z butli, nawet z niekapka nie chciala - u niej tylko lyzeczka labo kapek :)

my wlasnie wrocilysmy z parku i Alicja nadal spi. a Nina oglada Dzwoneczka (uwielbiam ta bajke)
 
Ja mam wózek w wózkowni, także trzeba go tylko wciągnąć lub spuścić po kilku schodkach. Tam będzie do czasu pierwszych ostrzejszych ulew. Bloki są na terenie podmokłym budowane i często wody gruntowe przeciekają nam tam na dole:dry:. Musiałabym wtedy w kaloszach schodzić po niego:tak:.

Lepsze kalosze niż,targanie na 3 piętro :/

wieści od Aluśki- stan małej się pogorszył- zapalenie płuc, jak dobrze zrozumiałam to i ogólne zakażenie organizmu, strasznie kaszle , do tego katarzysko ... także pewnie pobyt w szpitalu się przedłuży ;/ Prosi o kciuki &&&

Biedne maleństwo,kciuki zaciśnięte &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
moje dziecko ma dzień śpiocha!! obudził się po spacerze, pofikał 2,5 godz i znowu śpi!!

a ja zła bo męża nie ma nadal w domu... może robi na złość bo wczoraj się z nim pokłóciłam :/ z jednej strony mam dzisiaj trochę spokoju bo naprawdę mnie wczoraj zdenerwował no ale z drugiej przecież małego trzeba zaraz kąpać i ogarnąć jak się obudzi, a tego mojego "dziada" nie ma wrrrr

oooo właśnie wrócił
 
reklama
Gosia, u nas to samo... Na polu nie byliśmy, ale Franek się wietrzył od 14. Obudził się na pół godziny, zjadł coś i poszedł spać. Śpi jak zabity do tej pory. Łażę już koło niego, hałasuję, a on nic... Ominęło go już karmienie o 17, zazwyczaj po 18 jest myty, je coś przed 19 i idzie spać na noc. A teraz co?... Masakra jakaś...

Aż z tego "wolnego" skończyłam robotę na dziś i będę się brać za prasowanie. O ile Pucek zaraz się nie obudzi i nie zrobi rabanu na pół nocy. Czemu mu się tak poprzestawiało to nie wiem... A już uznałam, że jest uregulowany, ładnie śpi w nocy i w sobotę miał iść do swojego pokoju. Teraz się zastanowię jeszcze nad przenosinami - żebym nie musiała się razem z nim przeprowadzać ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry