• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

My po wizycie u osteopaty.Okazalo sie ze Jas jest caly zablokowany w plecach, (tak to tlumaczac) dlatego nie potrafi glowki podniesc lezac na brzuchu, i jak wczesniej pisalam-zwija sie w klebek jak slimak.Delikatnymi ruchami cos tam robila ale widac bylo ze Jasiowi sie podoba bo sie ciagle usmiechal i opowiadal jej rozne historie w swoim jezyku:-DPo godzinie powiedziala ze czuc pod palcami poprawe i jesli do miesiaca nie bedzie dalej podnosil glowki to rehabilitacja:-(

Lece prasowac:confused2:
 
reklama
u nas tez dzis dzien jakis poprzestawiany - Alicja zwykle zasypia dopiero na spacerze po 15, a dzis po karmieniu padla po 14, przenioslam ja do wozka i spala nadal na spacerze do 17, potem jeszcze w domu do 18.30!!!! potem najadla sie, pogadala i chcielismy ja kapac, a ona znowu zasnela ... cos dzis wisi w powietrzu ...
 
Daniel już śpi:tak:. Mam nadzieję,że to już na noc. Ostatnio zresztą bardzo ładnie się zachowuje. Mam wrażenie, że to wszystko zmieniło się na lepsze odkąd zmieniłam pozycję karmienia. Możliwe, że z innej pozycji wyciąga więcej:confused:? Bo tak to wygląda. Jakby najadał się po sam gwizdek, nie marudzi, robi przerwy po 4-4,5 godziny między posiłkami.
 
gabriella- ja mam implasta volant 3 ( ale mieszkam na parterze - heheheh :) )

wieści od Aluśki- stan małej się pogorszył- zapalenie płuc, jak dobrze zrozumiałam to i ogólne zakażenie organizmu, strasznie kaszle , do tego katarzysko ... także pewnie pobyt w szpitalu się przedłuży ;/ Prosi o kciuki &&&
a
ba
ja 'u mamy' tez na parterze i jakos mi do łba nie przyszło jak kupowałam mieszkanie że 3 piętro to...masakra
no ale jeszcze z jednym dzieckiem to luzik ale z dwójką to już :(

Aluśka trzymaj się :* dużo sił, przede wszystkim małej i Tobie :*
 
gabriella moje dziecko na głos śmieje się zwłaszcza do ojca :-D

jak się w końcu maluda obudził to małż go wykąpał, ja wysmarowałam (bo od jakiegos czasu nawet polubił balsamik), ubrałam i poszłam się myć. jak zakręciłam wodę pod prysznicem to słyszę małego więc biegiem bo myślałam, że ryczy glodny, a wiecie co on robił???? bawił się z ojcem i chichrał jak głupi!!!! :-D
 
Witam wieczornie!
Sarka - współczuję choróbska. Mam nadzieję, że antybiotyk pomoże i znów będziecie mogły śmigać nad Odrą.

Agaj
- u nas z z butlą nie ma problemu, ale mała od początku dostawała od czasu do czasu. Jakoś załapała. A mamy Aventa. Wprawdzie dostaje z niej tylko mleko. Raz próbowałam jej ukoić czkawkę wodą i się nie dało.

Tunia
- u nas z ubrankami było podobnie. Babcia Małżona dostała od swojej koleżanki i zamiast mnie zapytać, czy chcę, to oddała cioci, która jest położną, żeby rozdała biednym dzieciom, bo z góry założyła, że pewnie nie będę chciała po kimś.
Jak dla mnie to używane ubranka są lepsze od nowych - bardziej ekologiczne. I właśnie mam radochę, bo dostałam od koleżanki pakę ubranek po jej siostrzeńcu i dostanę jeszcze więcej po weekendzie. Tylko problem jest taki - mam tyle kurteczek, że mogłabym sklep otworzyć. Chyba będę na każdy dzień tygodnia mieć inną:-D
 
Tylko problem jest taki - mam tyle kurteczek, że mogłabym sklep otworzyć. Chyba będę na każdy dzień tygodnia mieć inną:-D

To ja chętnie pomogę Ci rozkręcić działalność i kupię jedną, byle nie była różowa ;) Bo niedługo przechodzimy z Puckiem na rajtuzy + kurtka - jak kombinezon polarowy będzie już za ciepły.

Pisałam, że Pucek śpi od 14 z przerwą półgodzinną na jedzenie. Obudził się o 21, zjadł i co? I poszedł spać dalej :) Ciekawe o której zadecyduje, że noc już się skończyła ;)

A ja właśnie skończyłam prasować. Masakra - prawie 4 godziny mi zeszło (przy okazji nadrobiłam zaległości "serialowe" - obejrzałam House'a i dwa odcinki Kuchennych rewolucji ;) muszę coś oglądać do prasowania :)). Ale za to wszystko nadrobiłam. I wreszcie spakowałam małe ubranka do worków - 4 siaty 60-litrowe już się uzbierały, moje szwagierki muszą szybko pozachodzić w ciążę, bo nam się to w szafie nie mieści ;) No i się prawie poryczałam jak zobaczyłam śpioszki, które Franek miał w szpitalu. Taki był malutki...

***
Miałam Was już jakiś czas temu pytać - Wasze maluchy śmieją się już na głos? Bo Franek cały czas się szczerzy, ale po cichu. Tylko jakieś hehe mu czasem wyjdzie. Wiem, że ma jeszcze na to czas, ale chciałabym już usłyszeć jego głośny śmiech :) A jeśli Wasze dzieciaki się śmieją, to jak? Tak perliście jak dzieci czy to jeszcze taki nieporadny śmiech?
 
ja też namawiam wszystkich na około na ciąże bo smutno mi tak samej chodzić na spacerki

a wizyte u lekarza przełożyłam na jutro

czy ciuszki oddajecie poźniej tym osobą co wam dały

coś cicho się tu robi:errr:
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja wlasnie skonczylam prasowanie i ogladanie "Przepisu na zycie" :) lece spac, bo mala pewnie o 2 i 5 standardowo bedzie sie budzic na jedzonko.

a co do ciuchow, to ja na biezaco sie pozbywam. te ladniejsze zabiera moja mama, te w gorszym stanie wyrzucam do PCK. te ktore dostalam, to oddaje.

ewa - moja tez sie na razie szczerzy, ale po cichu. dwa razy udalo jej sie przy tym pisnac, ale na razie to tyle.

cwietka - ja to bym chetnie kupila ale na 62. na razie chodzimy w kombinezonie, a wszystkie kurteczki po Nince mam niestety 68.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry