• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ja nie oddaję ciuchów, bo większość mamy z ciucharni albo z aukcji na allegro. Kilka dostaliśmy od znajomych, którzy już nie chcą mieć dzieci i kazali przekazać te ubranka dalej. Więc czekam, aż się jakieś maleństwo pojawi :)

Idę spać, bo się okropnie późno zrobiło... Będę jutro chodzić na rzęsach...
 
reklama
Uwaga Uwaga :D

dokladnie rok temu powstalo nasze grudniowe forum :D

pierwsza przydreptala Olkale :D
nastepna byla Joamar :D tyle ze oglosila iz w weekend bedzie sie starac o Madzie hehe jak widac owocnie sie starali ;>
kolejna Mamolka i Aluska :D:D
bylo tez kilka dziewczyn ktore napisaly pare postow i zniknely z roznych powodow,
udzielala sie tez Avani i Larvunia ktore musiala nas opuscic a teraz szczesliwie czekaja na malenstwa ktore przyjda za jakies 13-15 tygodni:D
nastepnie "animatorka forum" Wiolcia :)
oraz Sunshine baby ktora takze musiala troszke dluzej poczekac na swoje szczescie i bedzie kwietniowa mamusia wiec juz czuje "oddech porodowki" :D
kolejna to Agbar
oraz Tasiulka ktorej strasznie ciagle kibicowalam ale niestety chyba musi dluzej poczekac by na stale zagoscic na forum innym niz staranka :(
pozniej byla..........Asia1981 :D a ja myslalam ze dolaczylas pozniej :P
nastepna toooooo Salomii!! hehe bozee jak ja sie balam! czytalam juz forum od 1 kwietnia kiedy to sie zalogowalam ale tak strasznie balam sie zaczac pisac i przywiazac ze odwazylam sie dopiero skrobnac cos 8go...
kolejna szczesliwa grudniowa mama to Missiis :) doszlam do 35 strony wspomnien sprzed roku i tyle znalazlam :D pozniej nadeszly kolejne grudnioweczki ktore sie wykruszyly lub sa z nami do dzis :D

Jedno jest pewne :) minal juz rok i za chwileczke bedziemy witac kolejne grudniowe mamy wiec..

Chcialam wam serdecznie podziekowac ze wspolnie spedzony czas, za wsparcie w ciezkich chwilach za rady i wskazowki oraz za to ze bylyscie przy mnie duchem gdy pojechalam na porodowke :D


no i chcialam zyczyc zdrowka dla Aluski malenstwa bo czepiaja sie do nich zarazki strasznie :/
 
Salomii, jak to ładnie napisałaś:tak::-)
ja jestem osoba bardzo sentymentalna i zawsze mnie wzruszają takie przypomnienia i retrospekcje...
ja dołączyłam późno, bo dopiero we wrześniu:sorry:

wczoraj od przedpołudnia nie mieliśmy netu, tv, telefonu - wrrr, u nas jest remont drogi i znowu kabel robotnicy przecięli:crazy:
dobrze, że juz ok, bo kilka miesięcy temu to pamiętam, że 4 dni naprawiali.

Moja szwagierka wczoraj wieczorkiem urodziła córeczkę!!!:laugh2::laugh2::laugh2:
 
ale ten czas leciiiiiii. ja Was zaczelam podczytywac prawie od poczatku powstania forum bo od pierwszego dnia w ktorym sie dowiedzialam ze zostane mamusia czyli ostatniego marca ale do dyskusji przylaczylam sie dopiero w maju i bardzo sie ciesze ze sie odwazylam bo poznalam tutaj super babeczki pomimo ze nie znamy sie realnie łaczy mnei z Wami jakas wiez i mam nadzieje ze jeszcze dlugo bedziemy sie tutaj udzielac bo bardzo sie przywiazalam :-)
 
salomii ale fajnie to zrobiłaś:-p ...ja dołączyłam w kwietniu 22,czy 23 zaraz po pierwszej wizycie u gina, jak byłam już pewna swojego szczęścia:-)
Ja też się cieszę że trafiłam akurat TU, wateczek działa prężnie - widać - dobralyśmy się jakoś fajnie:-p zawsze nam się "gadka" klei, nasz watek nie zamiera tak jak niektóre...jestem tez na forum wiktorkowym, gdzie tez od pocz. ciazy pisałyśmy z dziewczynami i ....piszemy po dzis dzień:-p i wierzcie - problemy i zmartwienia oraz radości sie ciąąągną całyyy czas:-D zreszta po latach to i spotkania w realu były - zjazdowe bo dziewczyny z całej Polski, w tej chwili jest nas garstka i forum mamy swoje całkiem zamknięte i tematy już teraz też nie są czysto "dzieciowe" tylko po prostu wszystkie - życiowe;-), zycze tego samego i nam:tak:

U nas chorobowo ale nie jakoś tragicznie, nocka ładnie przespana, o 1.30 pobudka na jedzonko - zjadła wszystko ładnie, wczoraj wieczorej jej jedynie dałam czopka bo nie chciała ssać -widac bolały ją te uszka i gardło i była marudna, w nocy ok, i dziś rano o 6.30 tez zjadla ładnie, teraz sie bawi i nie wygląda na chorą, temp. ma 37.0 st. myslicie że zbrodnia będzie wyjśc na spacer a raczej placyk (ze starszym) w słoneczku, ma być u nas dziś 15 st:) chyba dobrze jak sobie pooddycha świeżym powietrzem, tym bardziej że kolejne dni maja byc znizkowe i w week tylko po 4-5 st:/
 
Salomii
bardzo ładnie napisane ;*

Mój Adaś w głos zaśmiał sie wczoraj pierwszy raz, i jak pisałam do cioci. Do mnie dalej cieszy sie po cichu.

Pisałam Wam, że kupuję tę Pouch-chustę i co? I kupiłam i :))))))) Adaś się w to nie mieści! Może się nada jak będzie siedział. Teraz nie wchodzi!!!

Moja mama mówi że wszelkie 37 to normalne u takiego maluszka ale jak jest 38 to juz dawać coś
a ja jestem z tych co jak dziecko ma gorączkę to zawsze do lekarza bo z gorączką żartów nie ma
 
Hejka;-)
Salomii
- ładne podsumowanie, trochę wygląda jak pożegnanie, ale Ty się nigdzie nie wybierasz stąd, prawda? ;-) Hhehe, ja też dołączyłam w prima aprilis, już rok mija, rany jak ten czas leci, lada dzień będą grudniówki 2011, a może już są:eek:

Ewa - mój się śmieje, właściwie chichocze, tak jak większe dziecko, najczęściej jak go połaskoczę po brzuszku, szyjce, jak mu rączki przykładam do stópek - radochę ma wielką:-)
 
rany to już tyle czasu...
Tunia ja jestem teraz na etapie gorączek - wczoraj dzwoniłam do przychodni zapytać od kiedy należy podać czopek i babka mi powiedziała że od 38,5 jeżeli się utrzymuje lub rośnie. Wszelkie 37 są u malucha bezpieczne, często z przegrzania dziecko ma 37,5 i wcale nie oznacza to infekcji czy reakcji po szczepieniu.
 
Cześć i czołem!
Salomi, łezka mi się w oku zakręciła.
Ja pojawiłam się dość późno. Nie pamiętam dokładnie kiedy, bo wcześniej Was podczytywałam. Pamiętam, że do napisania pierwszego postu zainspirowała mnie Tunia, która szukała wtedy sukienki na ślub;-)
 
reklama
w ogóle napiszcie mi prosze od jakiej temp tak na prawdę zaczyna się gorączka u dziecka i kiedy należy podać przeciwgorączkowy?? bo nie zapytałam lekarza, a moja mama, mój tata, każdy coś innego mówił, do teściowej nie chciałam dzwonić, bo ona trzyma w domu dziecko jak ma 40 stopni, a ja bym juz do szpitala wiozła

Tunia, czytałam gdzieś, że do 37,5 stopnia to jeszcze nie gorączka u dzieci - szczególnie po spaniu może być wyższa temperatura. Pielęgniarka na szczepieniu to potwierdziła. Powyżej 38 trzeba dopiero zacząć się przejmować, a jak jest niższa to kontrolować. Aha - jak się mierzy w pupie, to trzeba odjąć 0,5 stopnia - i to jest dopiero realna temperatura.

***
To już rok naprawdę? Jej... Ja dołączyłam w lipcu dopiero. Pamiętam jak dziś, że byłam już po obronie, było potwornie gorąco, siedziałam dużo przy swoim starym biurku, pracując, i zaczynałam czuć pierwsze poruszenia Pucusia - takie motylki w brzuchu :) Rany, zaraz się poryczę... Brzuch miałam długo prawie całkiem płaski, więc te poruszenia to był dla mnie taki pierwszy widoczny znak, że On tam sobie siedzi w środku i rośnie.

***
Zabieram się do pracy. Pucek po wczorajszym sennym dniu obudził się o 5, a potem jeszcze drzemał do 7 po jedzeniu, więc nie było źle ;) No i muszę powiedzieć, że pokój bez sterty ciuchów do prasowania na kanapie wygląda o wiele lepiej :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry