• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Franulo zjadł ciut obiadu, popił mlekiem i wrócił do spania... Cała energia z niego uszła... Aż żal patrzeć... Termometr rtęciowy potwierdził temp. 38,6... Czekam na Męża, bo ma przyjechać z czopkami. Ja nie mam jak wyjść. A on będzie dopiero za 1,5 godziny najwcześniej. Masakra...
 
reklama
U Idy dzisiaj przebił się szósty :szok: Musimy kupić "dorosłą" szczoteczkę, bo tym silikonowym naparstkiem się boję myć - kilka razy o mało nie straciłam palca :crazy:
 
Przyszedł Mąż z czopkami i nurofen poszedł w ruch. Pół godziny i czoło chłodne - po myciu jeszcze zmierzę temperaturę. Ale jest lepiej. Frankowi oczy się otworzyły, zaczął gadać, piszczeć i śmieje się znowu.
Bo już nie poznawałam swojego dziecka. Puszczałam mu przed oczami samochodzik na sznurku w tę i z powrotem, a on siedział, trzymał mnie za rękę i patrzył na niego tępym wzrokiem. Normalnie powinien próbować go rozwalić albo co najmniej zjeść już po pierwszym puszczeniu...
Tylko teraz zaczął się pocić. Ale po lekach przeciwgorączkowych to chyba normalne. Daję mu dużo pić i trzymam ciepło ubranego. No i oby do rana.
 
No i super, że jest lepiej.

A ja wróciłam z psem od weta. O ile nic się nie będzie działo, to to była ostatnia wizyta:tak:. Trzy zastrzyki i jeszcze antybiotyk w tabletkach. Podsumowując feralny spacer kosztował nas prawie 300zł.:szok::hmm: A teraz zęby w ścianę do pierwszego.
 
hejka a ja dopiero zacznę układać dzieciaki i chyba zaraz sama pójdę, sama w domu jestem, mąż wybył w delegację, to przynajmniej z wami popiszę, by mieć wrażenie że nie jestem jedna dorosła w mieszkaniu... ostatnio mężuś mądry był postraszył,że u nas to niby chyba straszy, a potem się zmył do kolegi na piffko, to ja myślałam osiwieję...
Bodzia gratki drugiego zębola
Cwietka gratki szóstego :szok: to chyba na razie rekord wśród grudniaków?
Ewa oby i w nocy było tylko lepiej z maluszkiem
Krolcia - jak ja cię rozumiem, poszłam dziś kupić pampki by do babci dać, bo jej się skończyły, ja do ściany płaczu a tam choć płacz nie daje nawet dychy, wkurzyłam się na maxa, bo "dzieki" koleżance z pracy(bo za nią po czasie musiałam odkręcić zawiły problem) nie zdążyłam po kasę do mopsu, a miałąm jeszcze Ani na imieninki kupić niespodziankę - kolorowankę z farbkami z biedrony, no przyszłam z niczym :( szczęście że jutro będę mogła nadrobić, no i pieluszki do babci muszę pamiętać by spakować od siebie...
 
hej,
no ja już wróciłam z pracy i papierkowej roboty się nie tykam już, basta:crazy: trudno, najwyżej jutro od rana na zwiększonych obrotach będę pracować. Maciuś spi, Milka jak zwykle ma teraz 1000 spraw, właśnie jęczy, że głodna:no::wściekła/y: a jadła kolację:confused: jeszcze pewnie z 200 razy tu przyjdzie:wściekła/y::crazy:

Cwietka, Bodzia - gratki dla dzieciaczków!!

Ewa - to może być 3-dniówka, trzeba dawać dużo pić i zbijać gorączkę i będzie ok!
 
reklama
Temp. po nurofenie - 36,2.
Więc jest ok. Pucuś w pół godziny wyrobił dzienną normę wstawiania i siadania i teraz już śpi. Oby jak najdłużej. Jutro daję nurofen od razu, jak tylko temp. mocno skoczy. A jak nie przejdzie do piątku, to zawitamy do lekarza, chociaż nie mam ochoty odwiedzać naszej pani doktor...:/ Pewnie mu antybiotyk wciśnie, co by to nie było.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry