• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Mój mały też kaprysi przy jedzeniu ostatnio. To znaczy od kilku dni nie ma takiego apetytu jak kiedyś. Mnie to akurat nie przeszkadza:happy:, jest słusznej masy więc jak tyle nie zje to nic mu nie będzie.:-D


Co do tych rajstop, to oni przeprowadzili się tu do Bydzi po ślubie i jak ona zaciążyła, to my byliśmy wówczas jedynymi znajomymi z dzieckiem. Ona miała ciuchy TYLKO ode mnie, plus to co dokupiła. Wkurzam się:wściekła/y:, bo to były naprawdę fajne i dobrej jakości rajstopy. Jak można przeoczyć jakieś 10-15 par rajstop:wściekła/y:! Że też ja wtedy nie spojrzałam do tej reklamówki. Zerwaliśmy z nimi kontakt. Trudno:-(. Nie ma tego co by na dobre nie wyszło. Mogę zaszaleć i wpaść w zakupowy wir rajstopowy! He he he:-D

Swoją drogą ja też miałam ciuszki od kilku osób pożyczone i wiedziałam, że to, czy tamto muszę oddać. Bardziej o to dbałam i na bierząco jak tylko Mateusz wyrósł oddawałam. Jak nie byłam czegoś pewna szłam z tym do znajomych i pytałam się czy to ich. Takiego samego zachowania oczekiwałam od tej dziewczyny.
 
reklama
Podziękować za ciepłe myśli!!!!:-):-D udało się:laugh2::laugh2: a łatwo nie było, więc jestem z siebie dumna. Jutro też praca w terenie, ale to juz coś innego, bo umówione 'wizyty':sorry:
także dzięki jeszcze raz:-):-)

Krolcia, ja podobnie - jak miałam coś pożyczonego, to zaznaczałam (na szwie kolorową nitką - np niebieską - to od szwagierki, czerwoną - od koleżanki) i nie było problemu z oddaniem:tak: nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby nie oddać!
 
Ech..Mnie najbardziej wkurzyło co innego..Dostałam od szwagierki wór ciuchów, po jej synku i troche nowych..No ona jak jej mowiłam o oddawaniu spytała "a kto Ci mówił, że będziesz musiała oddawać???"...Więc ja czesc tych ciuchów dałam dalej..Na szczescie pare tylko bo większośc była od od 6 miesiąca...Pare od 3..A jak wiadomo Filip jeszcze w nich chodzi a część nadal za duża ;-)No i ona mi ostatnio na skypa pisze, że chciałaby te ciuszki jak Fif z nich powyrastał...Normalnie nie wiecie w jaka panike wpdałam bo pare bodów poszło dalej....Oddałam jej swoje...W sumie z małych ciuszków jej dałam więcej niz ona mnie ale tak mi było głupio za tamte ciuszki.........No i Starszak zepsuł krowe pluszową a zabawkami bawi sie junior jeszcze...A chciała je dlatego bo bratowa we wrześniu syna rodzi....Kurcze nie lubie takich sytacji...Ona ciuszki posprzedawała, nam oddała i nagle się budzi :-( Jakbym wiedziała to bym jej w paczce odesłała..Dobrze, że większośc jeszcze nie przechodzona..Jazz bedzie jak ich nie przechodzi zanim tamten Mały dorośnie....Bo to naprawde większe ciuszki a widzicie jaki on kurdupelek..Nie wiecie nawet jak mi głupio :-(
 
CHCE 3 DZIECKO!!!!!!!!!!!!!!!
A mój Pan Mąż nieeeeeee.. No i co teraz??????/ Buuu oszaleje..Njechetniej juz bym w ciazy była...Musze policzyc bo chyba dni płodne mam ;-) Bo i brzuch boli ;-) I sie instynk spotęgował koszmarnie ;-)
 
CHCE 3 DZIECKO!!!!!!!!!!!!!!!
A mój Pan Mąż nieeeeeee.. No i co teraz??????/ Buuu oszaleje..Njechetniej juz bym w ciazy była...Musze policzyc bo chyba dni płodne mam ;-) Bo i brzuch boli ;-) I sie instynk spotęgował koszmarnie ;-)

Tak szybko chcesz maluszka ;-) Poczekaj rok i razem(czyt. wirtualnie) sobie pochodzimy z brzuszkami hiihih :-)
 
Dziewczyny, ale się Wam instynkty macierzyńskie uwydatniły :-D Ja czasem mam tego jednego smroda dość ;-) U nas jeszcze jedno i koniec. Więcej niż dwójka to już nieekoloicznie :sorry:

Cristal - odpowiedź o pieluchach na "wszystko dla..."
Głos na Cypriana oczywiście oddany :-)

Ewa - jak ciasto? Dostałaś maliny? Moje się udało. Dałam maliny i gruszki, a na wierzch bitą śmietanę. Oto ono :-)
 

Załączniki

  • SAM_7847.jpg
    SAM_7847.jpg
    18,7 KB · Wyświetleń: 43
Ale pycha :) Ja mam śliwki :) I jem je właśnie "surowe" ;) Dopiero o 18 udało mi się wyjść z Puckiem na spacer, potem kolacja, mycie, usypianie (dziś trwało minutę, taki był padnięty) i już chyba nie dam rady zrobić ciasta. Chociaż może... Mąż coś dłubie w komputerze, to może skoczę do kuchni :) Jeszcze wieczór młody ;) A na wierzch mam przygotowaną polewę czekoladową :)
 
reklama
cwietka - wow:szok: ależ jesteś uzdolniona kulinarnie, wygląda to mega apetycznie:tak:

rany, mój pies mnie w$%^&& co ktoś przechodzi po klatce, a nie daj Boże zapuka, to taki jazgot, że mały się od razu budzi (bo Mila nie śpi):wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry