• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ciasto w piekarniku :) Cwietka mnie zmobilizowała ;)

Nawet nie piszcie o dzieciach, bo mój instynkt macierzyński zaraz eksploduje...;) Ja nie wiem, czemu ja go tak dużo mam :) W każdym razie już mam plan: od listopada łykam kwas foliowy, w styczniu idę na cytologię (mogę za darmo w tym roku), potem do mojej pani ginekolog, żeby obczaić, czy wszystko ok. I po 3-4 miesiącach pojawiam się u niej i proszę o zdjęcie USG ;)
Taki jest plan :D
 
reklama
Gwiazdeczkanasza Lenka do południa od 30 min do godziny a popołudniu 2-3h, choć ostatnio 1-2h.Czyli łącznie 1.5-4h...Niezły przedział,ale tak ma.
Cwietka superowo wygląda ciasto aż ślinka cieknie.

Ja dziś zarządziłam, że facet usypia Lenkę, bo ja kończę się psychicznie, że nie udaje mi się jej odstawić od piersi a ona najedzona a musi dopchać cycem i pobawić się. I usypiał ją ponad godzinę gdzie oczywiście krzyki były niemiłosierne. Poszłam się wykąpać, ogolić, wysuszyć włosy- wszystko głośno byle nie słyszeć jej płaczu. I tak złamałam się raz i weszłam do pokoju to facet mnie wygonił a jak już ją uśpił tzn jak padła ze zmęczenia to powiedział "padła ze zmęczenia bo mi ją głodną dałaś.."no ręce mi opadły. Dałam kaszkę przed i zostawiłam jeszcze wodę i mleko...No, ale najlepiej powiedzieć, że głodna.
Ech za dużo emocji wywołuje we mnie to odstawienie;)
Już nie wiem co lepsze, drastyczne odstawianie Leny czy karmienie jej piersią "na przekór sobie"? Przecież ona chyba wyczuwa, że ja nie jestem mega happy jak ją karmię? A najgorsze jest to, że ta moja niechęć do karmienia wzięła się z ciągłych tekstów faceta, żebym przestała karmić bo cyt. "nic ci z tych piersi nie zostanie!";(((
 
ewa to trzymam kciuki
bo juz myslalam ze moj za duzo spi w ciagu dnia 3 h zazwyczaj czasem 4
nie wiem co zrobic aby dluzej spał budzi sie juz tak calkowicie o 6 czasem o 5 w idzie spac tak przed 21 zazwyczaj
wciagu dnia tzn przed poludniem sa 2 drzemki tak jedna ok, 30 minut druga 1,5 h potem jednak popoludniu tu juz roznie od 30 minut do 1,5 rzadko ostatnia drzemka wyskakuje tak miedzy 2 a 3 pozniej juz nie spi tak mis ie wydaje ze te przed południowe drzemki ma jako nocne jesli mozna tak nazwac odsypia nie wiem juz co mam robic, taki schemat mi sie nie podoba nic a nic wrrr a ciezko aby uległ zmianie bo juz trwa dosc dlugo
 
Bodzinka no wiesz, on uważa, że po karmieniu to już są takie jak mówi "worki"...super określenie, nie?
właśnie się mu popłakałam mówiąc, że wielokrotnie słysząc taki tekst poczułam się wystarczająco źle podczas karmienia...Głupio się poczuł, ale nie rozwinął tematu..nie mówiąc już o "przepraszam"....
 
Franek śpi... hm... stosunkowo dużo. Ma dwie drzemki w ciągu dnia. Pierwsza od ok. 8-10, a druga od ok. 13-14. Śpi od godziny do dwóch, czasem trzech. Ale to w domu. Bo jak się coś dzieje, gdzieś jedziemy, coś załatwiamy, to potrafi pół godziny w ciągu dnia spać i to wszystko.

A najgorsze jest to, że ta moja niechęć do karmienia wzięła się z ciągłych tekstów faceta, żebym przestała karmić bo cyt. "nic ci z tych piersi nie zostanie!";(((

Pfff... Jakbym coś takiego usłyszała, to bym 2 lata minimum karmiła. Choćby tylko na przekór.
 
jejku takie pyszności na forum...litości!

co do instynktu to mój na razie jest w miarę uśpiony. Oli konsumuje go w całości. Wiem jednak, że chciałabym jeszcze trzecie dziecko, ale nie wiem czy to realne...S. dałby się urobić z czasem, więc może. W sumie teraz byłoby mi obojętne czy chłopiec, czy dziewczynka :)


agaj co to za tekst??? Wrrrr okropne! Swoja drogą w szoku jestem jak rożni są Ci faceci. Mój mimo, że czasem zażartuje kiedy Oli odda mu cycuszki (dobre sobie) to i tak namawia mnie bym karmiła jak najdłużej.
 
agaj dziewczyny mowily ze walkiem go ale ja uwazam ze to za malo, Twoj facet powinnien calowac Cie po rekach ze dalas mu taki skarb przepraszam jelsi Cie uraze ale on jest czysta swinia. moj tez do swietych nie nalezy; malo zajmuje sie dzieckiem, flirtuje na boku ale ja nie jestem na to obojetna ma takie kary ze hohoh kiedys bym wymiekla ale teraz jestem twarda, on przestal byc na pierwszym miejscu teraz jest dziecko
 
No widzicie, wiem, że jestem dla niego za dobra i ciągle go tłumaczę,ale doszło do takiego momentu, że zbyt głęboko siedzą we mnie pewne teksty bo nie padło za nie słowo "przepraszam". I wiem, że obecnie potrafię się przyczepić do niego o głupotę jakąś i on się dziwi, ale jak mu mówię,że we mnie siedzi wszystko co nie zostało wyjaśnione, to on uważa,że przecież zostało wyjaśnione tylko ja sobie wyolbrzymiam....A ja tylko czekam na zwykłe "przepraszam", nie na pozmywanie naczyń czy super chwilowe zachowanie, tylko na zwykłe "przepraszam" czy facetom tak trudno to wypowiedzieć?

Ech zrobiłam wątek problemów męsko- damskich o to nie to forum;) Lepiej pójdę spać a dokładnie pisać pamiętnik Lence- o niej samej oczywiście. Dostanie go w prezencie na swoje 18-te urodzinki;)) Taki jest plan...co wyjdzie- zobaczymy;)
BUZIAKI dla WAS i miłej nocki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry