cwietka
Fanka BB :)
Ewa - to zaraz Ci ślinianki zaczną pracować, bo ciasto pachnie nieziemsko.
Agaj - walcem go (jak mawia Bodzinka). Durni te faceci, gorzej niż drabiny. Ale ja nie kumam jednego - co niby Lenka miałaby zrobić z Twoimi piersiami?
I Ewa ma rację. też bym na złość karmiła. Chociaż ja sama za tym nie przepadałam - taka się mleczna czułam
A dziecka na siłę bym nie odstawiała. Może spróbuj stopniowo. Wieczorem położyć się z nią i poprzytulać, dać bultę, już bez dawania piersi? Dla niej to musiał być chyba dzisiaj szok, że 1. nie ma mleka, 2. nie ma mamy.
Agaj - walcem go (jak mawia Bodzinka). Durni te faceci, gorzej niż drabiny. Ale ja nie kumam jednego - co niby Lenka miałaby zrobić z Twoimi piersiami?
I Ewa ma rację. też bym na złość karmiła. Chociaż ja sama za tym nie przepadałam - taka się mleczna czułam

A dziecka na siłę bym nie odstawiała. Może spróbuj stopniowo. Wieczorem położyć się z nią i poprzytulać, dać bultę, już bez dawania piersi? Dla niej to musiał być chyba dzisiaj szok, że 1. nie ma mleka, 2. nie ma mamy.

, więc może nie wszystko stracone i wstrzymamy się z tym jogurtem jeszcze troszkę.
)
Zdarzyło się to komuś??