• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ewa - to zaraz Ci ślinianki zaczną pracować, bo ciasto pachnie nieziemsko.

Agaj - walcem go (jak mawia Bodzinka). Durni te faceci, gorzej niż drabiny. Ale ja nie kumam jednego - co niby Lenka miałaby zrobić z Twoimi piersiami?
I Ewa ma rację. też bym na złość karmiła. Chociaż ja sama za tym nie przepadałam - taka się mleczna czułam :eek:
A dziecka na siłę bym nie odstawiała. Może spróbuj stopniowo. Wieczorem położyć się z nią i poprzytulać, dać bultę, już bez dawania piersi? Dla niej to musiał być chyba dzisiaj szok, że 1. nie ma mleka, 2. nie ma mamy.
 
reklama
agaj sorki ale nie kumam...odstawiasz Lenkę bo się Twojemu facetowi piersi nie podobają??? sorki ale to conajmniej głupie!://.... kup mu dmuchane cycki, bedzie miał jakie chciał....
Podziwiam że dałas radę nie wparowac do pokoju, ja bym chwili nie wytrzymała...

cwietka tak tak - oczywiście że aktualne!!!!!!:) będę jutro, wiadomo godzina nieco ruchoma czy to z uwagi na Twoją małą czy moją...ale spotakmy się:) A ciasto rewelacyjne! który to przepis? proszę o linka!

Potrzebuję w ogóle przepis na jakies fajne - popisowe ciasto, w czwartek mam ur. Wiktorka, teściowa robi tort- jest w tym mistrzynią:p a ja jakies ciasto musze fajne skręcić, bo reszta to głównie grill bedzie...

crostal zazdroszczę takiej odmiany, super że inny to zauważają, człowiek wówczas obrasta w skrzydełka:-D

Co do dzicieka to sama się sobie dziwię ale TEŻ CHCĘ! Ale problem pojawa się pracowy bo zeby znów mieć świadczenia to musiałabym choć na chwile wrócić do pracy a u mnie to nie tak łatwo, muszę uprzedzić dużo wczesniej że chcę wrócić, na moje miejsce jest ktos zatrudniony to raz a dwa najlepiej rozpoczynać coś z pocz. roku niż się wcinac w trakcie, no i co - przyjdę, dostane grupę, kalsę i powiem znów si ju lejter ....:/// jakoś brak mi tupetu...

olcia łącze się z Toba w bólu koszmarnego usypiania...........Miluśka dziś zasypiała 1h15min:/ myslałam że oszaleję, fakt że co chwilę wpadał do pokoju Wiktor (sama byłam bo M musiał coś załatwić) ale problem był własnie w kombinowaniu jak tu wstać, przekręcic się a wszystko to jak pisałaś - jak pijany zając.......i to już trwa tak od ok 3,4 dni....

Z jedzeniem tez u nas na bakier coś ostatnio, mleko z rana jest beem kaszka tak sobie idzie, obiad tez bez rewelacji, za to chrupki kuk. wcina bez zająknięcia te długie pały, a obrabia taką w parę sekund dosłownie...ile dziennie dajecie takich pałek dzieciom?
 
Pranie skończone, zaraz rozwiesze, pod prysznic mykam i spać...Pan Mąż wrócił i co??? KOMPUTER..bo "rybki" czekaja ..Akurat..gg od razu pika i juz siedzi i pisze z tymi swoimi znajomymi.....On się jak nastolatek zachowuje....Szkoda słów i moich nerwów...
 
Sarka, tu jest ten przepis: pikle&binokle: podobno ostatnie
Ja zrobiłam ze śliwkami - też pycha :D Właśnie zjadłam kawałek gorącego, chyba mi brzuch w nocy odpadnie ;)

A co do popisowego ciasta, to może coś takiego: Aksamitny czekoladowy sernik z wiśniami (na zimno)
Wejdź sobie na Moje Wypieki albo Kwestię Smaku - każdy przepis stamtąd wychodzi, a niektóre są naprawdę rewelacyjne...

***
Ja już siebie nie rozumiem, jeśli chodzi o karmienie. Nigdy tego nie lubiłam, ale żal mi, że Pucek... rośnie :) Właśnie oglądałam jego zdjęcia z pierwszych tygodni - taka kluska mała... Mam wrażenie, że jak przestanę karmić, to już w ogóle będzie taki duży i dorosły... Ale na szczęście jeszcze chce się przytulać i skrzętnie to wykorzystuję ;)
Chociaż chętnie napiłabym się z Mężem wieczorem białego wytrawnego zimnego wina... Ech... Człowiek to ma dylematy w życiu ;)
 
Sarka - przepis tu
pikle&binokle: podobno ostatnie
Ja jeszcze od siebie dodałam bitą śmietanę :zawstydzona/y:

Z popisowych to u nas rodzynkowiec, ale on z alkoholem, wiec raczej nie na dzieciową imprezę.
A nie myślałaś o jakiś ciasteczkach? Wygodniej dzieciakom w łapę wziąć. Nie trzeba się babrać łyżeczkami. Może jakieś babeczki z owocami? Z resztą - Ewa zaraz sypnie pomysłami i przepisami, wiec ja się już nie wymądrzam :-D

Ja chrupek nie daję. Czasem Idulińska dostanie piętkę chleba, ale nie chcę, żeby się przyzwyczajała do podjadania ;-)

To do zobaczenia jutro ok 15 :-)
 
Agaj
Pfff... Jakbym coś takiego usłyszała, to bym 2 lata minimum karmiła. Choćby tylko na przekór.

agaj kup mu dmuchane cycki, bedzie miał jakie chciał....
Nic dodac, nic ując.

Dla mnie ten człowiek, po takim tekście, byłby skreślony. Nie mówiąc już o innych sytuacjach, które opisywałas.

Dziewczyny, Cypriano pożarł budyń na mm w ilości ekstremalnie dużej jak na niego (jakieś 200g) :szok:, więc może nie wszystko stracone i wstrzymamy się z tym jogurtem jeszcze troszkę.

Sarka - mnie jest bardzo miło, że inni to zauważają. Aż mi czasem głupio, bo ostatnio mój wygląd jest intensywnie komplementowany, niektórzy nawet przesadzają i zaczynam się trochę niepewnie czuc...
A co do ciasta - to faktycznie babeczki fajna sprawa dla dzieciaków - może z kremem z czekolady (rozpuszczona czekolada i bita śmietana - pycha. Rewelacyjny wychodzi z czekolady tiramisu Wawel:tak:)
A w ogóle Cwietka - ładnie to tak kusic wieczorem??? Przez ciebie zaśliniłam klawiaturę:sorry:


Słuchajcie, miałam dzis dziwną sytuację: rozmawiałam z mamą przez kom. i nagle przestałam ją słyszec, mimo, że licznik bił. Rozłączyłam się, zadzwoniłąm znowu, chwilę pogadałyśmy i znowu cisza....nagle słyszę jakąś obcą babę, która mówi, "że odpoczywa właśnie na tarasie, bo zmęczona sprzątaniem i czeka na jakiegoś Sławka" i cisza :eek: Myślałam przez chwilę, że mama oddała komuś słuchawkę, tylko głos mi nieznany:/....głos był wyraźny, jakbym rozmawiała z tą kobietą przez telefon...rozumiecie coś z tego??? Mam komórkę na podsłuchu, czy co??:eek: Zdębiałam. Boję sie dzwonić:baffled: Zdarzyło się to komuś??
 
Ostatnia edycja:
cristal kochana a masz mozliwość zmiany intonacji i rodzaju głosu w tel? bo jesli tak - to mogłaby być to Twoja mama:) Kiedys znajomy opowiadał jak rozmawiał z zoną i w któryms momencie zonk- nagle rozmawia z bełkoczącym chłopem, nie mogli sie dogadać, bo ona- żona po drugiej stonie gadala nadal normalnie nic nie wiedząc że jemu się głos w kom. przestawił...a jaja były nie z tej ziemi, bo myslał że ją porwali, napdli, okradli czy coś - przepytał ją/jego hehe o wszystko date ślubu, date ur. i wszystko wiedział - to znaczy wiedziała, bo to ona była:-D ona z kolei nie wiedziała o co mu chodzi jak pytał z paniką gdzie jest jego żona, ze chce z nią rozmawiać:-D no jaja, jak to opowiadał to
 
Cristal na podsłuchu to może nie...ALe może coś złapałaś, jakies przebicie..Wiesz jak to jest z tymi urządzeniami...
Sarka połakałam się ze śmiechu choc on biedny musiał w niezła panike wpaść..
Maseczka na gębusi, stópki wyomegowane, choc nadal skórka twardawa na prawej..Nie umiem sie wygiać sama odpowiedni, lakier na nózkowe pazury nałozony, nózki wygolone..Az Pan Mąz się sptał co się tak upiekszam..a ja na to "A co?? Nie moge?' ;-) hi hi hi hi
Ach mój święty nie jest ale dla niego NIGDY nie było problemem to, ze karmiłam dwa lata i nadal uwaza, że to najlepsze dla dziecka..Bez słowa kupował kapturki i maści...Jak słyszy, że maly wrzeszczy to nawet jak sam nie podejdzie (wrrrrrrrrrrrrrrrr) to w zyciu by nie pozwolił, żeby ryczał az się wypłacze...Nie bardzo umie to okazać ale dzieci sa najważniejsze..Choć on z rodziny, że to mama zajmuje się dzieciakami czym mie czasem wkurza na maksa wrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Bo tez ma czasem "odkrywcze" teksty...Tylko, ze ja po 8 latach małżeństwa potrafie go "usadzić" i on potrafi się przyznać, że nie ma racji..W kwestii dzieciaków....Co do innych raz lepiej raz gorzej...Nie jezeli chodzi i dzieci to się stara byc inny niz jego ojciec choć roznie to wychodzi............
 
To ja chyba jakaś wyrodna jestem, bo ja potrafię nie wejść do pokoju jak Franek płacze. Tzn. wtedy, kiedy Mąż z nim jest. Po prostu ufam mu, że krzywdy mu nie robi i na pewno stara się jak może, żeby go uspokoić. A nie mogę zawsze wtedy wkraczać, bo panowie też muszą siebie poznać i jakieś sposoby jeden na drugiego znaleźć, żeby się dogadać.

Idę jeszcze poczytać chwilę, bo muszę w końcu recenzję napisać, a nikt za mnie książki nie przeczyta niestety...:/
 
reklama
Dzien doberek:-)
Na poczatek wszystkiego najlepszego Filipek na osiem miesiecy:-)

Poczytalam was z wczoraj i cale szczescie nie wchodzilam wieczorem na bb bo bym sie wziela za pieczenie ciasta:-DAle ten przepis od Ewy na ciasto z mascarpone-rewelacja:tak:Dzisiaj sie za niego biore:tak:Ja za slodkim nie przepadam ale dobre ciasto nigdy nie jest zle;-)
Agaj sory ale czy twoj facet jest uposledzony???Takie teksty do karmiacej matki:wściekła/y:

Lece sie mys bo Jasko zasnal:tak:

Aaaaa Gwiazdeczka u Jasia to zalezy od dnia ale przedzial w spaniu to 2-4 godz:tak:

Jak ja tesknie za Adasiem buuuuuuuuuuuuuuuu:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry