• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

dzień dobry z rana
agaj - współczuję nerwów. Myślę, że Twój facet jest taki, że jak mu coś dopiecze, to nie dusi w sobie, nie pogada normalnie, tylko chce nerwy na wyładować na tych, których ma pod ręką - więc się Tobie dostaje:no: pewnie nawet żałuje wypowiedzianych słów, ale przepraszam w język szczypie:-p Powtarzaj mu, że często czekasz tylko na to 'przepraszam' - może dotrze:tak::-D
a to że nie o tym temat??? ale absolutnie!! przecież jesteśmy grudniowymi mamami - ale też kobietami, żonami, partnerkami:blink: więc chyba każdy temat można poruszać:))

a co do płaczu Maciusia, kiedy tata się nim zajmuje - ta ja jak Ewa - nie ingeruję:tak::-D da sobie radę:tak:


aha - Maciuś śpi w dzień mało - może 1-2 godziny łącznie. Czasami śpi dłużej, ale norma to te 1-2 godz.
 
reklama
Franek ucina sobie pierwszą drzemkę, a ja jak zwykle do roboty... Ale dzień się dobrze zaczął - obiad dla Pucka już mam (może zje...:/ dziś marchewka, kalafior i brukselka z makaronem - zmiksowane, makaron w kawałkach). Dla nas obiad i placek jest z wczoraj. Zrobiłam już 15 stron korekty (jeszcze 85 i koniec książki).

Ale muszę się spieszyć, bo ok. 14.30 wybywamy dziś z domu. Jedziemy po Tatę, a potem na zakupy - muszę zdobyć sukienkę na wrześniowy ślub Szwagierki...
 
Witam.;-)
Dziecko mi się psuje coraz bardziej:-( z dnia na dzień. Znowu pobudka o piątej i wcześniej o drugiej. Mleko w nocy nie ruszone nawet. Wczorajszy obiad- zjedzony z wielką awanturą w połowie.

Do tego wysypało nas wczoraj:baffled:. Poleciałam do lekarza bo wysypka wygląda jak różyczkę by miał(przy starszaku mającym kontakt z dziećmi wszystko jest możliwe). Lekarz rozłożył ręce i stwierdził, że nie wie skąd to. Wydaje się jemu, że to raczej kontaktowe. Jedyna nowość jaka u nas ostatnio była to nowy balsam do ciała. Był nim smarowany w niedzielę. Może być tak, że po kremie wysypie dopiero po dwóch dniach?

Agaj
brak słów po prostu.

Kiedy M walczy z małym to nie ingeruje, bo wiem, że nic złego się nie dzieje.

Natomiast kiedy M jest w pokoju z Mateuszem i on płacze to lecę sprawdzić co jest grane:tak:, a to dlatego, że M kompletnie nie nadaje się do dzieci w tym mniej więcej wieku. Nie dopuszcza młodego do głosu, nie tłumaczy, nie pokazuje, nie próbuje załagodzić sporu, KŁAMIE:wściekła/y:! Z maluchem nic nie może zrobić jak zacisnąć zęby:-p i walczyć dalej he he he.:-D
 
Witam z rana...

Nawet się wyspałam :) Biorę się do pracy :)
Ewa86 ja Cię podziwiam z tą pracą w domu. Ja wczoraj prawie oszalałam z małym. Co siadałam przed kompem to on akurat musiał przy czymś wstawać albo coś otwierać. Ja oczywiście od razu do niego żeby sobie krzywdy nie zrobił. Skończyło się tak, że to co musiałam załatwić z kimś załatwiłam do 16... a papierkowe sprawy zrobiłam po 20. Dumna z siebie jestem, bo wprowadziłam wszystkie faktury z lipca do systemu, a mało ich nie było :).
Dzisiaj uczę małego przebywać w swoim pokoju. Wcześniej bawił się w salonie, ale teraz wszystkie zabawki są w jego pokoju na macie, więc wyboru nie ma... A mi też wygodnie, bo siedzę przy stole i przez drzwi widzę co robi... Ooooo nadciąga do salonu...
 
witam!
Mojej pchle sie wczoraj pokićkało....kładłam sie spac przed 1 a przed 2 sie obudziła ...wyspana:szok: no pierwszy raz takie cus....myslałam zagryze, do 3 nie spała, tylko piszczała, spiewała i uskuteczniała gimanastykę...a jeść mleka tez nie chciała....nie wiem co sie jej porobiło:confused:
Ze spaniem w dziec to u nas jak u Maciusia, a nawet jeszcze mniej tego spania bo najcześciej to z dwa, trzy razy po ok20 min:/ ale jej brat tez śpiochem nigdy nie był, teraz tez mu wystarcza 7 godz. snu..

w końcu letnia pogoda...wstawiłam ręczniki, może w końcu cos poschnie:happy2:

krolcia a jaki to krem? nie wiem czy az taka reakcja może byc po kremie...a coś zjadł nowego?

ewa szybko Franek se tą drzemkę ucina;-)

cristal do głowy mi przyszły jeszcze te kaszki do picia z Nestle, ponoć one smaczne i maluchy je piją.
A jak zrobiłaś budyń na mm? musiał być pyszny skoro tyle zjadł:tak:

Jeju kiedy to moje dziecko zacznie sie poruszać, no nie ceirpi leżec na brzuchu, rozkłada ręce i płacze, nic nie kombinuje, no nic:baffled:
 
No właśnie ostatnio nie było żadnych nowości z jedzenia:no:. Jedyna nowość to właśnie ten balsam J&J zresztą. Lekarz stwierdził, że może też być taka uroda:dry:. Wysypało to i zejdzie samo. Kazał podać wapno i tyle.
 
Hej
U nas też dziś 2 pobudki w nocy :szok: Nie wiem, może te nasze dzieciaki sie jakoś telepatycznie porozumiewają:-D
Co do drzemek dziennych to u nas jest 15 min- 3 h, ale bywa, że wcale nie śpi w ciągu dnia (rzadko).

Sarka - robiłam na oko;-) i z maizeny, bo aktualnie nie posiadam ziemniaczanej, a maizeny sporo , jak się zapewne domyślasz :-D Do około 150ml wody dałam 2 czubate łyżeczki skrobii i z tego ugotowałam budyń - wyszedł gęsty. A po lekkim przestygnięciu dodałam 4 miarki mm rozrobione w małej ilości wody. Po wymieszaniu był wciąż gęstawy, w smaku nawet niezły :-D

Krolcia - może to faktycznie reakcja na kosmetyk. A co do wapna, hmmm, to,że pomaga na uczulenia jest niestety wielką bujdą, podasz czy nie podasz - zejdzie w tym samym czasie.

Acha (skleroza) Najlepszego dla Fifiego!!!:-)
 
Ostatnia edycja:
Hejka!
Dzidosława śpi, a ja doprowadzam mieszkanie do stanu używalności po tym montażu szafy. Dzisiaj przed 12 wpadnie teściowa, bo Małżon ma ją odwieźć do Berlina na samolot, a ja o tym zapomniałam i nie mam nic na obiad. Dam im kawę i wczorajsze ciasto :zawstydzona/y:

Małżon znalazł samochód i chce go kupić, a ja się czuję lekko skołowana. Rozmawialiśmy o tym już od dawna - nasza Micrula powoli już nie daje rady - ale i tak jestem zaskoczona szybkością podjętej decyzji. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu podpisalibyśmy umowę leasingową...
 
Hej,
Czasem się zastanawiam czy z moim facetem wszystko w porządku;-)A tak poważnie to nie ma takiej opcji żebym dała butlę Lenie bo ona nie chwyta nam żadnych smoczków, butelek etc. Super pije z LOVI 360 i próbowałam jej dać w tym mleko ale obraza- jak mogę dawać w jej kubeczku coś innego od wody czy herbatki?:-p
Więc pozostaje nam łyżeczka lub normalnie dawać jej ze zwykłego kubka mleka.
DZIĘKUJĘ Wam za wsparcie, najbardziej rozśmieszył mnie tekst Ewy z tym karmieniem na przekór, nawet dwa lata- pomyślę;) I to nie jest tak, że facet mi tak mówi to ja zaprzestaję karmienia...Właśnie moja miłość do Leny jest silniejsza od upokarzających tekstów pod moim adresem i dlatego jeszcze karmię, ale jest coś takiego jak podświadomość. Tyle razy mi już rzucił tym tekstem o piersiach, że zaczęłam się wkręcać, że źle robię karmiąc tak długo Lenkę. Do tego dochodzi fakt, że ja duszę się w domu non stop z dzieckiem. Ustaliliśmy niby 2h dwa razy w tygodniu tylko dla mnie, ale mój szanowny uważa, że np moje wyjście do dentysty to już czas dla mnie. Brakuje mi czasu dla siebie jak tlenu, głównie chodzi mi o rower, o bieganie czy basen. Byłam wyczynowym sportowcem więc bez ruchu umieram i odbija się to na Lence bo jestem kłębkiem nerwów.

Z optymistycznych rzeczy- słonko znowu świeci więc idziemy na spacerek jak Lenka skończy drzemkę, bo przed chwilą padła. A popołudniu znajomi wpadają na kawkę i ciacho- dziś kupne bo nam piekarnik padł:/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry