• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
No i była filozofia... Wróciłam do domu o 20 i nie zobaczyłam się z dzieckiem, bo Frulo padł o 19.
Za to ja teraz padam na twarz... Nie wiem, jak wstanę do niego w nocy - a dziś moja kolej.

Paskudna dziś pogoda. Zimno i buro. Deszcze przelotne co chwilę. Brrr... Żeby nas tylko żadne paskudztwo nie złapało.
 
Wioluś - super wieści! Właściwie tylko po to wpadłam, żeby sprawdzić co u twojego dziadzia, no i teraz mogę wreszcie iść spać:-)
Sorry, że nie odniosę sie do reszty postów, ale padam na twarz. Dziękujemy za życzenia!
PS. Przyszło mi do głowy, że za miesiąc to dopiero będę padać na twarz;-)
 
Hejka;-)

Ja juz na nogach bo pan Jan zazyczyl sobie mleczko po 4.00:dry:Teraz zasnal ale mi juz sie nie oplaca klasc bo Adasia do szkoly trzeba szykowac:confused2:
Dzis jedziemy na 4 dni do PL.W sumie to bardzo malo ale dla nas kazdy dzien sie liczy zeby naladowac akumulatory:tak:Adas ma 2 tyg wakacji wiec cos mu sie nalezy:tak:Do tego mama byla w szpitalu z cisnieniem 290/180 i musze sie z nia zobaczyc bo zle wyglada:-(
A i corka mojej siostry wczoraj byla operowana bo na gimnastyce spadla i zlamala reke z przemieszczeniem kosci i musieli to gwozdziami skladac:-(
Szkoda gadac:no:
Wiolcia to cudownie ze operacja sie udala i dziadek ma sie dobrze!:tak:
***
A jeszcze musze dzisiaj pedzic do pediatry bo Jasiowi katar nie przechodzi a do tego kaszel utrzymuje sie juz 4 dni:baffled:
***
Tak sie ciesze ze jade ale jak sobie pomysle o tym malym mieszkanku i raczkujacym Jasiu to mnie przeraza:baffled:
***
Milego dnia;-)
 
Hello ja też już na nóżkach od jakiegoś czasu,wczoraj za to pospałam aż do 8.20 :-) Bo normal to 6.30 :-)

Plany na dzisiaj sa takie ze jak nie bedzie padalo to idziemy na krotki spacerek i do pierozarni :-)
 
Franek właśnie zrobił rozwałkę w moich zeszytach :/ Jeden dzień w żłobku i gość jest już nie do upilnowania ;) Ale zaczyna już ziewać, a to dobry znak ;)

Ja dziś mam sporo drobiazgów do pozałatwiania - niby wolny dzień, a pewnie do wieczora mi z tym zejdzie, tym bardziej że chciałam jeszcze posprzątać, żeby jutro było luźniej.
Jak zwykle, kiedy już jest robota, to jest jej aż za dużo - dwie recenzje, referat z filozofii, próbna korekta z wyd., do którego pisałam w lipcu (!), chcę też napisać list motyw. do fajnej pracy w Krakowie. A jeszcze muszę się użerać z sąsiadami z góry, bo dziś potwierdzamy, że to oni nas zalewają i mają nam grzyba zlikwidować. Mam nadzieję, że Pucek będzie długo spał ;)
 
Dobry
A ja ogladam Housa i CSI i potam padam..No jeszcze Zabójcze Umysły ;-)
A o miłości nie ogladam i n ie lubie ostatnio bo ja nie wiem już dawno co to miłość....To po co mam sie wkurzać, ze on jej słodzi skoro mnie nikt nie słodzi i nie kocha???;-);-)
Renczysia no tak piatek pierogi mmmmmmm znowu mi smaka robisz;-)
Musze iść do pediatry z Fifim..Jej jak mi się nie chce ruszać..NIC mi się nie chce..Z lózka wychodzić.. A dzień lubie tylko do 15,30..a jutro znowu weekend szlag :-(
Miałam cos pisac..
Ewa jak Frulo w żłobku???
 
Bodzia, wczoraj tak z grubsza już pisałam - generalnie wszystko ok :) Najważniejsze, że w ogóle nie płakał. Cały czas się bawił z dziećmi. Mleko wypił całe, obiad ładnie zjadł. Miał problem z zaśnięciem, no ale za dużo się działo. W końcu wyszło na to, że spał godzinę, bo inne dzieci zaczęły się budzić (zasnęły godzinę wcześniej) i go rozbudziły. Ale nie był potem marudny, więc ok.

Wrócił z serduszkiem przyklejonym do swetra - muszę wybadać za tydzień, o co chodzi ;)

***
Idzie do nas fotelik MC Tobi - jutro będzie premiera jazdy w nim :) Zobaczymy, co i jak :)
 
Ewa sorki, pisalas i ja nwet czytałam..Jak pisałas drugi raz to mnie olsniło..Ech jakas taka do tyłu dzis jestem..Chyba mnie dopada około roczkowe zmęczenie materialu ;-)
Pan Mąż mi zabrał laptopa a tam mam "Zmierzch" buuuuuuuu chce czytać...
 
reklama
Hej.;-)
Widzę, że żłobek pasuje. Super:tak:! Jak zwykle to mama bardziej panikowała, he he. Ale tak to już jest:sorry2:.

Wiolcia super, że dziadek ma się dobrze. Oby żył w zdrowiu jak najdłużej. Widzę, że dziadek tak bliski dla Ciebie jak moja babcia(śp) dla mnie, jak matka...

Żółta karteczka na drzwiach chyba podziałała:tak::-D. Dzisiaj nie było kota w wózku! Zobaczymy na jak długo:dry:.
No i dziś rano pierwszy raz skrobałam szyby!:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry