• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Franek śpi. Mam nadzieję, że obudzi się zdrowszy.

Mam straszne wyrzuty sumienia, że trzymałam go tak długo w tym zimnym mieszkaniu Rodziców. Jechał tam całkiem zdrowy. A teraz znowu katar, kaszel...

Spaliśmy do 8, ale od 5 było ciężko, bo Franka zaczął męczyć suchy kaszel. Dawałam mu parę razy wodę, odciągnęłam katar, na koniec psiknęłam Tantum Verde i jakoś zasnął.
Wydaje mi się, że katar dziś jest już minimalnie mniejszy. Ale jeśli do poniedziałku nie będzie znaczącej poprawy, to chyba się znowu przejdziemy do lekarza :/

Myślicie, że mogę z nim wyjść na krótki spacer? Wiem, że przy katarze można, ale jeśli kaszle?
 
reklama
Spokojnie można wyjść dopóki nie gorączkuje:tak:. Kaszel jest zapewne od kataru.

U nas i starszak brzydko rano zaczął kaszleć:no:. Odkrztusił co tam siedziało po nocy i teraz jest już ok, ale widać było, że odkrztuszanie go bolało. Zobaczymy jak się będzie sprawa miała w poniedziałek. Najwyżej z dwójką do lekarza i zrobię sobie szpital w domu;-)
 
Ewa, mąż był wczoraj z małym u lekarki i ta powiedziała, żeby tak ze 3-4 dni nie wychodzić :no:(stwierdziła, że to przeziębienie). Do tej pory też zawsze mówiła, że póki nie ma gorączki, to można wychodzić - a teraz zmiana:confused:(akurat nie miał gorączki)

a właśnie mam pytanie do Ciebie - psiukasz do gardła Frankowi tym zwykłym tantum verde w areozolu, czy jest może jakieś specjalne dla dzieci?? bo jak tym zwykłym, to może też psiuknę:dry: bo mam w domu:sorry2:j

a po zakupach - poszłam po spodnie dla siebie i kupiłam piżamkę, rajstopki i bluzeczkę dla Mili oraz skarpetki dla Maciusia. Spodnie niet:wściekła/y::wściekła/y: jeszcze jedno podejście zrobię pod wieczór - muszę sobie coś kupić, bo jadę na to szkolenie:baffled:
 
Heja!

cwietka grzybki przeżyły drogę dobrze i już jestem po skonsumowaniu pierwszej szklanki kefiru, mniam

Ewa, Asjaa oby wam te maluszki jak najszybciej wróciły do zdrówka, i na roczkowej imprezie mieli suche noski

a na wczorajsze sentymenty co tutaj zostały powypisywane powiem że też tak miewam, ale chyba ostatnio mam inny etap - rozkoszowanie się odpoczynkiem ciążowym dziś zrobiłam dzień leżenia, nawet śniadanie miałam do łózia, ale mam swoje powody - znowu mam nawrót plamienia, grrrrrrrr, kiedy to się skończy, już na prawdę staram się w domu coś robić minimalnie, by nie obciążać się, a tu znowu to samo, ach już nie zanudzam was, miłego weekendu dla wszystkich!
 
witam
zdrówka dla małych chorowitków...
ewa jak wieje to ja bym jednak została w domu-u nas akurat wieje...

a ja jestem po kosmetyczce-dzieki gruperowi bylam na mikrodermabrazji, jak juz wychodzilam to mnie pani pyta czy mam jeszcze chwile a ja pytam na co???
a ona ze na masaż pleców gratis:D:D::D ja mówie ze pewnie że mam i jeszcze załapałam się na wspaniały masaż karku.... rany ale mi to było potrzebne.... a zakład był nowy i dlatego tak zachęcają...
poza tym udało mi sie w reservedzie kupic spodnie po promocyjnej cenie bo za tydzien idziemy na Andrzejki.
Kupilam kozaczki Ali jakies zakupy w Tesco i kaski nie ma... a rząd jeszcze chce podnosic...ceny.:wściekła/y:

ewa faktycznie sie rozczuliłas troszke
 
Asjaa, nigdzie na tym tantumie nie jest napisane, że to dla dzieci - sprawdziłam.
My jednak poszliśmy na pole. Słońca nie ma, ale pogoda ładna, spokojna. I mam wrażenie, że katar jakby mniejszy - no ale pewnie to przez chłód, zobaczymy, co będzie za godzinę.

Obeszliśmy całe osiedle i nigdzie nie mają bristolu...:/ Masakra...

Frulik już po obiedzie, usiłuje zasnąć, ale nie wiem, jak mu to pójdzie. Fajnie by było, żeby się zdrzemnął, bo mam jeszcze sporo roboty na dziś, a nie chcę po nocach siedzieć.
 
Hejka!
Dzisiaj forumowy odpoczynek :-D jak co tydzień.

Wrublik - cieszę się, że grzybki wykazały się żywotnością :-) Smacznego kefirku :-)


Ewa - z tym szykowaniem jedzenia na roczek to u nas taka... hmm.. "rodzinna tradycja", że nie przyjeżdża się z pustymi rękami. Właściwie każde spotkanie w mojej rodzinie jest "składkowe", a już szczególnie te większe z okazji Bożego Narodzenia, Wigilii, itp. Zawsze się umawiamy co kto zrobi. Pierwsze pytanie mojej babci, jak ją zaprosiłam, było "to co Ci przywieźć? może paszteciki?" :-D No a dodatkowo kwestia czasu - gęś jest u babci i jakbyśmy ją chcieli zrobić u nas, to dziadkowie musieliby chyba wstać o piątej, żeby zdążyć przyjechać i ją upiec ;-)


A tak poza tym to wybraliśmy w końcu fotelik. Rodzina Małżona chce się na niego zrzucić na roczek, więc zintensyfikowaliśmy ruchy i pojechaliśmy do sklepu oglądać. Pan nas przekonał, ze Isofix jest bez sensu przy tych 9-18. No i najbardziej nam się spodobał Romer (ROMER KING PLUS KROWA / ORGANIC 2012 WROCŁAW (1941448954) - Aukcje internetowe Allegro). Tapicerka oddycha i w montażu łatwiejszy niż Tobi.
 
ja nie jestem jakos sentymentalna:-)
ale zuzka hcyba za to jest
z okazji ukonczenia dzis o 5.40 11 miesiecy, urzadzila nam koncert - spiewala piszczala i sie chichrala zamiast spac, i to wlasnie bylo po 5 i chyba do 6 grubo wojowała :-) bo po co :D

cwietka no moja oglada tv, kocha reklamy, i czesto oglada z nami Pingwiny z madagaskaru, stoi przy lozku operia sie lokciami o materac i wpatrzona jak w obrazek :szok: za duzo tez jej nie pozwa;amy, ostatnio czescieg gra radio w ciagu dnia - i wlasnie pomyslalam by sciagnac jej jakiegos audiobooka zeby bajki opowiadane byly bym nie musiala poki co Tyyyle gadac :D no i mam na kompie taka muzyczke dla niemowlat i jej chyba zgram na plyty i bede puszczac. jak byla mala to nie zwracala na nie uwagi, ale jak dzis odpalilam to sie kiwala na prawo i lewo :-D
a
ta krowka fotelik jest super, ale nie na moja kieszen. dobrze ze poki co nie mam auta, i rodzice mi fotelik przywioza - kupili 3 lata temu dla siostrzenicy jak przyjechala na wakacje. zobaczymy co to w ogole jest :-D poki co mi jest fotelik potrzebny by w razie co z tesciem i mala gdzies podjechac.
moze za rok kupimy jakies auto dopiero.
 
Kliwia - no ceny fotelików są niezłe, ale wyjścia nie ma :-( Jeździmy z Idą do Dziadków więc fotelik musi być i to taki lepiej bezpieczniejszy. Bardzo się ucieszyliśmy, że nie będziemy go sami musieli kupować :-)

A z tv to ja się tak tylko zdziwiłam, bo u nas tego ustrojstwa niet. Jak jestem w mieszkaniu, gdzie ciagle pudło gra, to mi to bardzo przeszkadza i rozprasza. Czasem Idulek tez cos tam na kompie zobaczy, ale jak już to są to teledyski, w których sceny nie skaczą, a ludzie poruszają się w naturalnym tempie. Hitem jest Gotye (Gotye- Somebody That I Used To Know (feat. Kimbra)- official film clip (HD) - YouTube). I tak jakoś mnie zdziwiło, że u sąsiadki łóżeczko małego jest celowo ustawione naprzeciwko TV, żeby w nim siedział i oglądał i był spokojny, a wszytskie posiłki odbywają się wyłącznie przed MTV.
 
reklama
Mam podobnie z telewizorem - od ponad 6 lat funkcjonuję bez niego i jak czasem jestem u Rodziców, gdzie coś tam bzyczy, to mnie wieczorem głowa boli i nie mogę dojść dlaczego ;) Ale od kiedy jest Franek, tv nawet u Rodziców jest wyłączony.

Frulik chodzi śpiący od obiadu, czyli od 15, ale jakoś nie mógł się zdecydować na drzemkę. Dopiero jak o 17.30 zadzwoniłam do Męża i dałam go na głośnik, to Frulo usiadł mi na kolanach, wsłuchał się, oparł głowę na moim ramieniu i zasnął :/ Dam mu jeszcze pół godzinki i będę go budzić na kolację i mycie. Potem może już iść spać na noc.

A tymczasem popracuję sobie trochę. Chociaż głowa mnie boli okrutnie i marzy mi się wieczór z ciastem czekoladowym, zieloną herbatą i jakimś filmem. Ale to chyba raczej nie dziś...:/ Na jutro mam w planie tylko zaproszenia, więc pewnie będę mieć wieczorem więcej czasu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry