mamolka
Fanka BB :)
ewa ja przelewałam do tego sterylnego pojemnika bo jakoś nie widziałam tego jak te babeczki maja to niby zbadać w tym worku. Inna sprawa jest taka, że u nas te wyniki z woreczków były przekłamane, ale to przy posiewie. Lekarka powiedziała, że najlepiej te worki zlikwidować bo często wyniki są przekłamane. Szczególnie dziewczynek gdzie wszystko jakoś tak bliżej siebie. Mi kazała do sterylnego pojemniczka, łapać siuśki bezpośrednio. Najpierw umyć dokładnie pupę, wytrzeć do sucha czystym ręcznikiem i łapać. Łatwe to nie było, ale w końcu okazało się, że bakterii nie ma więc się opłacało.
ja tylko dodam że najlepiej podcierać ręcznikiem papierowym bo na ręczniku ( nawet tylko dzieci) mogą być bakterie
, czapki, szala...już jest w tej kwestii trochę lepiej, ale nadal strasznie jest roztrzepany. Też nie ma ADHD. Tylko z ta uwagą u niego ciężko jest. O dziwo w szkole dobrze się uczy. Gdyby nie permanentne uwagi to miałby wzorowego ucznia...jak dobrze, że jest ktoś na świecie kto mnie rozumie:-) U mnie jest jeszcze taki problem, że S. ma wszystko w d...i to ja na Matiego się wydzieram wiecznie. On nie zwróci mu uwagi, nie okrzyczy go (czasem jak mu nerwy puszczą to tak ale wtedy już konkret) i to ja muszę go ciągle do piony sprowadzać... psycha czasem siada...
.. łapię go co chwilę. Powtarzam, że nie wolno, a ten z radością się rzuca w dół 

