• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

ewa ja pomyślałam to samo co yvona - Frulik dorasta i co tu dużo mówić - będzie spał coraz mniej. taka kolej rzeczy :-)
zdecydowałam, że jutro wyskocze na zakupy - tzn po mięso i przy okazji do lidla po helikopter hehe a mąż zostanie z mlodym na ten czas. Mikołajowi jedziemy kupić jakiś prezent w przyszłym tygodniu bo czekamy, żeby zobaczyć co dostanie na roczek.

ja też mam taki piekarnik, że szyba się nie nagrzewa. u mnie o wiele większym problemem jest kominek :/
no nic - idę na śniadanie.
aaa Tunia my byliśmy przez caly tydzień aż raz na spacerze!! ale to przez pogodę. dzisiaj znowu już myślałam, że się uda bo pół godziny temu było ładnie, a teraz znowu leje - uroki Irlandii.
 
reklama
Hejka!
Zrobiłam właśnie cały piekarnik pierników. Mam nadzieję, że te trzy blaszki nam do niedzieli wystarczą. dzisiaj przyjedzie mama Małżóna, a w niedzielę jeszcze ta impreza roczkowa. Już powoli mam dość, chciałabym odpocząć, a tu za tydzień święta :baffled:

Byliśmy na bilansie/szczepieniu. Trochę kicha z tą naszą przychodnią, bo niby poszliśmy na dzieci zdrowe, ale w kolejce siedziała znajoma ze zdrowym synem na bilans i chorą córką dla towarzystwa :baffled: No i obok jeszcze prychająca baba. Niestety poczekalnia jest jedna dla wszytskich. mam tylko nadzieję, że zadziwiająca odporność Idy znów zadziała i dziecko mi się nie przeziębi.
A co do szczepienia podczas kataru, to ja nie wiem jak jest u nas, bo Ida miała katar raz w życiu i jakoś nie zbiegła się on ze szczepieniami.


Ewa - u nas pierwszym objawem "dorosłości" jest wyeliminowanie jednej drzemki. To jest dla Smrodkowej zdecydowanie za mało, ale nie daje się Potworna uśpić dwa razy. Próbuję ją przestawić na spanie o 12, żeby było w środku dnia, ale jest ciężko. Ona by chciała drzemkę o 10, spanie o 18, ale wtedy by pewnie o 5 wstawała :wściekła/y:

Krolcia - ale będziesz miała maraton. Ja bym sobie na Twoim miejscu zażyczyła zmywarki pod choinkę ;-)
 
A co do aneksu - ja też zdania, że to poroniony pomysł. Tzn. jeśli ktoś nie gotuje, to spoko, ale u mnie zawsze po obiedzie jest cała kuchnia garów i misek i najczęściej nikomu się nie chce tuż po jedzeniu, z pełnym brzuchem do tego lecieć i sprzątać. A tak to ewakuujemy się do salonu na kawę i nie widać bałaganu ;-)
 
wow cwietka tylko raz katar???? super u nas to co chwile jest... no ale ja mam przedszkolaka nosiciela w domu;)
aneks w moim przyszłym domu bym miala-bo taki był wg planu, ale ja plan zmodyfikowałam i troche zamurowałam wejscie do kuchni, tak że jest półokrągłe wejscie i myśle ze bajzel kuchenny troche sie ukryje.
 
No i śpi.
Frulo ostatnio spał mniej więcej od 10 do 13. I już drugiej drzemki nie potrzebował. Ewentualnie pół godziny sobie jeszcze drzemał koło 17 i to wszystko. Ale od wczoraj ewidentnie przestawia się na drzemkę od 12. W sumie fajnie, tylko będę mieć teraz problem ze żłobkiem :/ Franek chodzi tam na 14, o 13 musimy wyjść z domu, a wcześniej zjeść obiad. Jak chodził spać 9-10, to jechał tam wyspany, a teraz?... Zobaczymy, czy tendencja się utrzyma. Najwyżej będę go wozić na 12 i niech sobie z nim radzą :P

A co do kuchni, to ja mam niby osobną, ale drzwi do niej nie ma, więc Frulo i tak wchodzi - zresztą on uwielbia siedzieć w kuchni :)
 
Przyszedł zegarek dla m.Mam nadzieję, że mu się spodoba:sorry2:, wiem, że oglądał jakiś czas temu te zegarki z terminem połowów(zapalony wędkarz) i z przejęciem opowiadał jaki kolega ma zegarek właśnie z tą funkcją.:tak:
 
Ja tez nie mam drzwi do kuchni. zapachów jakiś strasznych nie ma - najgorsze są chyba przy smażeniu, a to dość rzadko robimy. Z resztą 2 minuty prezeciągu potrafią wygonić każdy smród ;-)
Ida i tak mi zawsze towarzyszy. W salonie długo sama nie wysiedzi. Otwieram jej szufladę lub daję kawałek czegoś (np. jabłka) do zabawy i mam chwilę spokoju.
No a zmywanie... mnie nic nie jest w stanie zmobilizować. Nie lubię i już. Większość naczyń idzie do zmywarki, a tego akutrat z Idą nie jestem w stanie zrobić, bo ta maszyna pasjonuje ją najbradizej.
 
Heheheh chodzi mi o dziewczyny, które jako pierwsze pojawiły się na grudniówkach 2010 i były tu całe 9 m-cy. Wpadam co jakiś czas was poczytać i widzę że skład forum się całkiem zmienił. Dlatego pytam czy one tu jeszcze zaglądają...

Tunia Krzysiek przed roczkiem tez tak mial, potem odzyskał zainteresowanie jedzeniem.
 
reklama
A my weekend w szpitalu..Nadal furczy, charczy i plytko dycha..Dostal antybiotyk...No i lekarka dzisiaj wywiad ze mna a czy sie nie zachlysnął..Nosz mowilam, imże jak mial pól roku to pediatrze zgłaszalm to, że tak płytko dycha...Lekarce reće opadły bo dzieco w świetnej formie a w oskrzelach "cóś" siedzi..i choc to prawie na 100% alergiczne woli go potrzymac..Trudno..Dzisiaj przemycam laptop ;-) Może sie uda :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry