• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Wiolcia chciałabym, chciała! he he ale nie da rady

Wrublik ja cały czas się zastanawiam jaka płeć u Ciebie:-p he he. Obstawiam, ze udało Wam się chłopca zmalować tak z przekorności:-D i może dlatego, że ta ciąża słabsza...Płeć żeńska silniejsza zawsze he he.
 
reklama
Hejka:)
Jeny co to znowu za tragedia!:-( ja nawet nie czytam....
wystarczy że do tej pory pamietam ta wrześniówkę 2010 co zgineła 2 mies przed porodem w wypadku....


Ja nie mam sie ostatnio w dupke jak podrapać ale zagladnąć muszę choc na chwilkę;p
U nas trwa rekrutacja - już po wczorajszej jestem spokojna bo było kilka naprawde konkretnych osób - im tez warunki pasiły więc ok, no ale zobaczymy jeszcze dziś....
W środe mamy sanepid więc w poniedz. i wtorek dziadki do wnuczek zawitają a my lecimy na gruntowne szorowanko, a jest niestety co sprzatać:shocked2:Nasze chłopaki od trzech dni malują wiec zaczyna mieć to ręce i nogi:tak:

cwietka o matko a skad u małża Twego nagle takie zainteresowanie:szok: no i siostry też, przeciez to psiom niepotrzne wcale;-)
Mój jest matematyk ale wystarczy że w liceum ciagnał mnie z matmą, pamietam te "korepetycje" - w sumie od nich sie zaczęło:-D ...ale mimo to nie lubie matematyki i już:dry:

olcia widziałam ostatnio gdzieś (nie omieszkam znależć) te kwadraciki piernikowe i bardzo chciałabym je na roczek, wygladały przesmakowicie:-p powiedz mi - teraz je robisz tak? ale ta czekoladą będzie sz lać juz teraz czy czekasz z tym do świąt?

Moja niuniolidna tez juz jednodrzemkowa, własnie tyle co spac poszła, a zeczyna juz się rozłazić - stawiac pierwsze kroki SAMA to ani na moment nie moge jej samej zostawić, chyba że w kojcu ale na chwil e bo nie cierpi w nim siedziec. A że jest nieobliczalna i nie ma strachu sie puscić to co chwile łapie ją lecacą. Naprawde jest szalona bo nie do konca łapie jeszcze równowage a puści sie i piruety w miejscu robi lecac na nos. Ale jak idzie a ja trzymam ja za rękę jedną w zasadzie nie trzymam tylko dotykam to idzie jak stara, strasznie widać postęp z dnia na dzień, także do roczku raczej na pewno się rozłazi na dobre:tak:

renczysia my robimy urodzinki w roczek - czyli 27:blink:
Rozumiem że ludziska wala Wam drzwiami i oknami?!:-)

Bodzinka zdrówka duzo dla Filipka!!!! Drąż temat! niech Cię nie wypuszczą z niestwierdzona diagnoza!!!
 
Witam się!
Koszmarny dziś dzień, głowa mi pęka, wszystko z rąk leci, synek dokucza:-( Spał całe 15 minut i jest nie do wytrzymania:wściekła/y: Właśnie gryzie światełka choinkowe, chyba mu zabiorę, bo to się może żle skończyć, jako, że są podłączone:sorry2:

Cwietka - daj znać jak wyszło, szkoda, ze nie wiedziałam, bo bym ci coś doradziła a propos wyrabiania tego ciasta, no ale pewnie sobie poradziłas. Ja mam jeszcze taki patent, że na wierzch daję polewę czekoladową (mam sprawdzony przepis - pół kostki masła, po 2 łyżki cukru i kakao mocnego - to razem podgrzać do rozpuszczenia, a po wystygnięciu wbić jajo i rozmieszać - wychodzi pyszna aksamitna polewa:tak:) na cienkiej warstwie kremu - tzn smaruję wierzchni placek kremem i dopiero polewa - jest smaczniejsze i szybciej wilgotnieje.

Sarka - gratulacje dla Miluśki za pierwsze kroczki:-)
Bodzia - jak tam Fifi?
 
Sarka to widze, że masz bardzo dużo pracy przed świętami :-( Mam nadzieję, że jednak nie ma tego sprzątania az tyle :-p Miluśka is the best!! :-):-) Gratulacje dla kochanej stokrotki! no to sarka teraz juz będzie tylko pod górę :-D
Cristal mówisz że cyprianek to taki świetlny chłopiec? :-) Mojego choinka wogóle nie interesuje i dobrze mi z tym;-) Współczuję cięzkiego dnia - a co on tak nie spi?? Ząbki znowu jakieś czy ten typ tak juz ma?;-)
o
Oj dziewczyny dostałam prace, właściwie 2 w ciagu 2-ch tygodniu ale co z tego jak pierwsza była do d..y a ta to jeszcze nie wiem - okaże się w poniedziałek. Facet ogólnei nie popisał sie kulturą na rozmowie o pracę ale zobaczymy. Zdam relację jak wrócę z pracy z poniedziałek (jaaaaaa jak to brzmi:-) "z pracy":-)). Miał zadzownic do mnie w czwartek, nei dzownił więc go już wyklęłam na tysiąc sposobów a ten dziś dzowni żebym zapisała sobie jego nr i zaprasza w pon. do pracy na 8 :-)
 
Cwietka, spoko - zwaliłam na Frula ;)

Wiola, GRATULACJE :) Ech, fajnie jest wyjść rano do pracy. Mam nadzieję, że jeszcze tego kiedyś doświadczę :) A Tobie życzę, żeby ta praca okazała się rewelacyjna :) Co robisz z Krzysiem?

***
U nas dziś malutkie porządki, zakupy - jak to w sobotę. Frulo w markecie jeździ już od jakiegoś czasu w wózku albo łazi na butach i dziś dostał od "aniołka" balona :) Żałujcie, że nie widziałyście tego uśmiechu - chodził potem dumny z tym balonem i nie chciał go oddać, a w aucie walił nim po szybach całą drogę ;)

Choinkę kupiliśmy malutką, taką "składaną" z gałązek i ubierzemy ją tylko w światełka i postawimy na komodzie. Nie mamy miejsca na ziemi na dużą choinkę. Trzeba będzie w przyszłości jakoś to przemyśleć...

Ja sobie pracuję, pomału kończę, a wieczorem będę jeszcze piec placki, bo Mąż ma jutro urodziny. Piekę sernik z Ferrero Rocher, a dla Frulika biszkopty z kremem cytrynowym.
 
Ostatnia edycja:
Sarka - zainteresowanie matematyką u Małżona to chyba jakiś sposób na odreagowanie tyyylu lat studiów filologicznych. A siostra z tematem jest świeża, no bo niedawno zdawała maturę, a na studiach ma taki przedmiot jak "biostatystyka", więc tam też trochę matmy jest. Już się zmówili, że w święta będą przeglądać zeszyty z liceum O. :eek:


Cristal - no szkoda, że nie dane mi było posłuchać Twoich rad, bo z tym ciastem rzeczywiście miałam problem. Konsystencja mnie baardzo zaskoczyła, bo w przepisie było, żeby wyrobić ciasto, a tu wyszła straszna rzadzizna lepiąca się do rąk. Jeden z placków mi w ogóle nie wyszedł - nie dopiekł się w ogóle w środku, ale to i lepiej, bo by mi kremu nie starczyło. Mimo że z litra mleka zrobiłam, to i tak mi już na górę nie starczyło. No nic poleję po kąpieli czekoladą (niestety nie mam wystarczająco kakaa, zeby wypróbować polewę :-().
No nic, zobaczymy, jak będzie jutro smakować. Jak wyjdzie ok, to już wiem, co zrobiłam źle i jak sobie z tym radzić następnym razem.

Ewa - sorrki :sorry2: To ja już nie zaczynam poważnych tematów w dni, kiedy masz dużo pracy :sorry2:
 
:D Spoko, właśnie skończyłam ;) Frulik się już myje, bo okropnie śpiący. A ja mam jeszcze korektę na dziś. Ale najpierw znikam w kuchni piec placki :)

Tylko najpierw sobie frytki zrobię w piekarniku, bo głodna jestem okrutnie. Nie dojadłam dziś znowu obiadu, bo ten kurczak miodowo-cytrynowy tak przesiąkł od wczoraj sosem, że zrobił się potwornie słodki (od miodu) i potwornie gorzki (od cytryny). W przyszłym tygodniu nie kombinuję, tylko robię zwyczajne schabowe i tyle :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry