• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
podziwiam koleżankę z sali za jej spokój. ja to chyba bym się w takiej sytuacji akurat nerwowo wykończyła. chociaż to pewnie by jeszcze tylko bardziej zaszkodziło. no ale tutaj nas jest tyle, że jak każda za nią potrzyma kciuki to nie ma szans, żeby coś było nie tak:-)
 
ewwe ja tak samo
stres chyba mnie nie opuści już do końca. Wiadomo teraz jest 1000 razy lepiej niż w pierwszym trymestrze, ale ciągle się martwię. Teraz akurat czuję niuńkę w brzuchu (tak delikatniusio stuka sobie w brzuszek) i już mam dobry humor!
Miałam nie iść na usg pomiędzy wizytami, ale już coraz częściej nachodzi mnie myśl o tym, czy się nie zarejestrować... i nie chodzi wcale o ciekawość zobaczenia dzidzi tylko o sprawdzenie, czy wsio ok
 
olcia ja myślę, że jak czujesz tego swojego dzidziulka w brzuchu to na pewno wszystko jest ok :-) chyba bym na Twoim miejscu specjalnie nie szła, no ale zrobisz jak uważasz. ja się co prawda też trochę stresuje jak mnie coś zakuje, ale już powoli do mnie dociera, że to normalne i skoro wyniki wszystkie było dobre, usg ostatnie też to nie ma co być nadwrażliwym. ja akurat nie jestem zwolenniczką zbyt częstych usg (dobrze, że mój gin ma podobne zdanie) chyba, że faktycznie by było jakieś zagrożenie to wtedy lepiej zrobić jedno za dużo niż coś przeoczyć. ale jak wszystko jest ok i ciąża rozwija się prawidłowo to lepiej nie panikować :-)
 
ale czasem my nie mamy świadomości że akurat rozwija się prawidłowo, druga sprawa to kwestia charakteru, ja jestem panikarą więc w moim przypadku lepiej chyba zapisać sie na wizytę "pomiędzy" niż obciążać dzidziula stresem. Mnie jeszcze maluch nie smera:( czekam jak na zbawienie:) no ale może już nie długo i go poczuję. W ogóle mam do Was pytanie, czy zdarzają Wam się kłucia w pochwie? ja mam kilka razy w ciągu dnia takie sekundowe zakłucia, i nie wiem co to? martwić się czy nie....
 
Slomiana wdowo piesek achh sliczny.Kocham psiaki i jak dzidzius bedzie już mądrym i w miarę dużym dzieciaczkiem to napewno mu sprawię prezent w postaci jakiegoś cudownego psiaka.Na chwilę obecną nie mam warunków, ale w przyszłości napewno będę miała pupilka:)
 
my sprawilismy sobie domek i ja od razu stwierdziłam że musi być pies i to leonberger! koniecznie ten - chroni członków rodziny instynktownie więc przy niej (bo to suczka) ja się czuje bezpiecznie ;) ale jak chce gdzies pobiec a jest na smyczy to jest nie do utrzymania. Tak wybór psa zalezy od jego docelowego przeznaczenia:)
 
ewwe chodzimy regularnie na wizyty i jeżeli wtedy jest ok to naprawdę nie ma sensu przesadzać :-) ja też pod tym względem jestem panikarą i pierwsze tygodnie to leciałam z byle bólem do lekarza ale powoli do mnie dotarło, że to naturalny stan a nie choróbsko. ja np. jeżeli w międzyczasie nie będzie komplikacji to ostatnie usg miałam tydzień temu i następne dopiero po 8 tygodniach. w Irlandii jeden fajny polski lekarz mi podał wszystkie standardy i ile wystarczy usg, żeby nie denerwować maleństwa w środku. mój obecny gin już w Polsce właściwie bez moich pytań powiedział mniej więcej to samo więc przyjęłam do wiadomości i się uspokoiłam :-) w międzyczasie raz byłam u innego lekarza, któremu zależało na jak największej ilości badań i usg tylko po to, żeby ściągnąć kasę - tego niestety dowiedziałam się po wizycie u niego i więcej razy go nie odwiedziłam.
oczywiście nie potępiam jeżeli ktoś chce sobie robić więcej badań to niech robi. każdego indywidualna sprawa.
 
reklama
Wiem Gosia, jeżeli dziewczyny biegają bo takie mają "widzimisie" to jest bez sensu, ale tak jak już pisałam kiedyś, u mnie to są lęki i niepokoje które spotęgował niestety mój stan zdrowia w pierwszym trymestrze, to nie jest moja nieodparta chęć "pooglądania" dzidziusia.Osobiście staram się być spokojna i cierpliwa, staram się nie zagłębiać w internecie, bo to tylko potęguje stresy.Ale jeżeli tylko "poczuję" że coś mi nie gra to pobiegnę do lekarza w tempie strusia pędziwiatra:) Tym bardziej że to jest moja pierwsza ciąża i ja osobiście nie wiem czego mogę się po niej spodziewać:) No ale oby było tak jak jest teraz aż do samego końca:)

Słomiana wdowo, a ja na pewno przygarnę do siebie jakąś małą przybłędę.Najwierniejsze psiaki na świecie:) zresztą np leonbergery czy inne rasowe psiaki są śliczne i każdy jeden znajdzie swojego właściciela, a z taką bezdomną bidą jest o wiele gorzej, i ja takiej właśnie bidzie w przyszłości pomogę.Tak już sobie postanowiłam dawno temu i trwam w tym postanowieniu do dziś:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry