sunnflower
Fanka BB :)
rany i znowu słońce wali... przecież to się można ***** nie dość że gorąco, nie dość że od miesiąca mam nos zatkany oczy jak królik i kicham średnio 80 razy na dobę to jeszcze kręgosłup mnie napierdziela - sorry ale komuś musiałam powiedzieć...
no ale nic - zamówiłam sobie wczoraj ta poduszkę o której pisałyście może trochę ulży no i czekam na mój dzwoneczek bo wczoraj nie przyszedł
Byle do weekendu - chociaż to niewiele zmieni - mąż w pracy a gorąco będzie masakrycznie. Dobrze że mecz dzisiaj no i moi faworyci grają :-)
no ale nic - zamówiłam sobie wczoraj ta poduszkę o której pisałyście może trochę ulży no i czekam na mój dzwoneczek bo wczoraj nie przyszedł

Byle do weekendu - chociaż to niewiele zmieni - mąż w pracy a gorąco będzie masakrycznie. Dobrze że mecz dzisiaj no i moi faworyci grają :-)


Pozdrawiaski drogie mamy!
!!!!!!!!!!!!!!! A jakie najedzone
!!!!!!!!!!!!!! Aż mi się łezka w oku kręci:-(, kiedy to ja tak przeżywałam każde pisklątko u mnie w domu. Za dobrych czasów, kiedy to miałam prawie ptaszarnie( 40 sztuk
) Każdy pisklaczek przynosił mnóstwo radości:-). Teraz zostały już dwa najstarsze chłopaki, bracia R jak ja to mówię. Mój M nie lubi ptaków, dlatego ich już teraz nie mam. Szkoda, bo uwielbiałam te melodyjne pobudki z rańca.