sarka
trójkowa mama
missiiss a nie mówiłam;-) hehehe
a jeszcze co do tego mojego karmienia to dodam że szłam tak w zaparte że męczyłam siebie i dziecko ponad 5 tygodni, roniąc łzy sobie i dziecku, mi z bólu i ciągłego braku a jemu ze złości bo prawie nic mu nie leciało, nerwowy to był okres i po co nam to było
ale to tez taka propaganda że dobra matka karmi piersią, tak tez wpajali nam na Szkole Rodzenia, nie słuchajcie bzdrur, naprawde multum kobiet nie karmi z różnych powodów i nie ma to wpływu ani na kontakt z dzieckiem, ani na miłość ani na jego rozwój!!!
a jeszcze co do tego mojego karmienia to dodam że szłam tak w zaparte że męczyłam siebie i dziecko ponad 5 tygodni, roniąc łzy sobie i dziecku, mi z bólu i ciągłego braku a jemu ze złości bo prawie nic mu nie leciało, nerwowy to był okres i po co nam to było

ale to tez taka propaganda że dobra matka karmi piersią, tak tez wpajali nam na Szkole Rodzenia, nie słuchajcie bzdrur, naprawde multum kobiet nie karmi z różnych powodów i nie ma to wpływu ani na kontakt z dzieckiem, ani na miłość ani na jego rozwój!!!
Ostatnia edycja:
ale ja uparciuch jestem
:-) dzieki 

! Jak nie to wykarmię sobie sztucznie kolejnego wielkoludka:-)
Na szczescie tym razem podszedl do tego na spokojnie za co jestem mu wdzieczna. Bo moglo sie skonczyc wielka klotnia. A juz nieraz sie klocilismy z byle powodu. Zreszta wczoraj to krzyczalam co chwile