• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Kurde, napisałam posta i mi gdzieś go wcięło :wściekła/y:
Jestem już po ulokowaniu drugiej tury ciuchów w szafach, umyłam podłoge w kuchni, odkurzyłam odkurzaczem podłoge w dużym pokoju, został mi jeszcze korytarz, łazienka, WC i dwa pokoje do odkurzenia. Nie chce mi się strasznie :/
Jeszcze musze obiadek zrobić, dziś makaron spaghetti z pesto (kupiłam pesto w proszku, pierwszy raz robię, ciekawe czy będzie dobre:P)

:)
 
reklama
Postawiłam sobie ambitny cel zrobienia swetrowych prezentów na gwiazdkę dla chociaż części rodziny:-p:laugh2:. Więc drutuję sobie:-)! Zaczęłam od męskiego swetra dla partnera szwagierki, bo wzór już miałam wyrysowany:tak:. Potem będzie sweter dla męża:happy:, a potem:eek:... się zobaczy.:-p
I tak właśnie bożonarodzeniowo wzięło mnie dziś na pierogi z kapustą i grzybami!!! Bo mnie w tym roku chyba ominą.:sorry:
 
Szwarou - fajne, ze sie odezwales. trzymam kciuki, zeby dzidzia nie pchala sie na swiat zbyt wczesnie!

ja dzis przygotowac do urodzinowego party Ninki ciag dalszy. wczoraj wsyprzatalam chalupe, dzisiaj przez 3 godz. robilam zakupy ... teraz lece wstawic obiad, bo dzis jedziemy znowu na balet. a wiezcorem czeka mnie jeszcze upieczenie papryki ... mam nadzieje, ze dam rade ze wszystkim :)

milego dzionka!
 
O rany, jak dobrze jest usiąść... Przegonili mnie po wszystkich piętrach szpitala, czekałam prawie półtorej godziny, ale w końcu udało mi się dobić na badanie... O czym w osobnym wątku :)

Chyba jechałam na adrenalinie jakiejś cały czas, bo zmęczenie poczułam dopiero po przyjściu do domu. Teraz mam wrażenie, że mi za chwilę coś odpadnie. Położę się moment, a potem do roboty... :)
 
To jest niesamowite jak ciąża dziwnie działa na mózg... Sarka - dzięki Tobie się dzisiaj w końcu wykąpałam i ubrałam, a wszystko dlatego że jestem sama w domu no a przecież MUSIAŁAM iść po to cholerne ptasie mleczko....:eek:. Co ja to ostatnio pisałam za bzdury? że do słodyczy w ogóle mnie nie ciągnie?:wściekła/y:
Zaraz idę do NFZ złożyć papiery na wymianę karty chipowej, bo mam jeszcze na stare nazwisko i mój mąż się obrazi jak przy porodzie nie będę występować jako prawowita małżonka:-D. Swoją drogą ciekawe jak tam nasza Tunia... Macie jakieś wieści od niej? Bo chyba jest już u nas czyli na południu...
Lwiczka - polecam zmianę dentysty; ja całe życie drżałam przed dentystą, aż w końcu jako już zupełnie dorosła osoba (miałam 20 kilka lat) zdecydowałam się na aparat ortodontyczny no i przed założeniem musiałam zrobić porządek w buzi. Ortodontka okazała się super fachowcem i przy okazji bardzo dowcipną gadułą. Jeździmy tam do dzisiaj całą rodziną, a dla mojego dziecka taki wyjazd do dentysty jest nagrodą za grzeczne zachowanie:-D Ostatnio się rozpłakał, bo ma śliczne zdrowe ząbki i nie było borowania:-D:-D:-D. Muszę jej powierdzieć żeby następnym razem poudawała i coś mu tam powierciła...:-D
Kurcze, wiecie co, ze mnie to jest szczęściara: ja od początku ciąży nie byłam ani razu przeziębiona (odpukać). No ale za to miałam dużo innych przypadłości które chętnie zamieniłabym na ból gardła...:zawstydzona/y::zawstydzona/y:. Wiolcia, kuruj się kochana i jak jest źle to idź do lekarza, po co się tak męczyć...
 
O rany, jak dobrze jest usiąść... Przegonili mnie po wszystkich piętrach szpitala, czekałam prawie półtorej godziny, ale w końcu udało mi się dobić na badanie... O czym w osobnym wątku :)

Chyba jechałam na adrenalinie jakiejś cały czas, bo zmęczenie poczułam dopiero po przyjściu do domu. Teraz mam wrażenie, że mi za chwilę coś odpadnie. Położę się moment, a potem do roboty... :)

Po uśmieszkach na końcu zdań wnioskuję że jest dobrze i coś tam megalia była pomyłką:-)
 
Po uśmieszkach na końcu zdań wnioskuję że jest dobrze i coś tam megalia była pomyłką:-)

Nie do końca. Pomyłki nie było, ale powiedzmy, że mieścimy się w normie. Będzie dobrze :)
Była ze mną moja pani doktor i chyba się bardzo lubią z doktorem od USG dzisiejszego, bo czułam się jak w kółku wzajemnej adoracji - każdy wychwalał drugiego ;) Poza tym wyglądają jakby studiowali razem, więc pewnie dobrze się znają :) Najważniejsze, że sympatyczni ludzie i dobrzy specjaliści :)
 
Nie do końca. Pomyłki nie było, ale powiedzmy, że mieścimy się w normie. Będzie dobrze :)
Była ze mną moja pani doktor i chyba się bardzo lubią z doktorem od USG dzisiejszego, bo czułam się jak w kółku wzajemnej adoracji - każdy wychwalał drugiego ;) Poza tym wyglądają jakby studiowali razem, więc pewnie dobrze się znają :) Najważniejsze, że sympatyczni ludzie i dobrzy specjaliści :)

Ewuś na pewno będzie dobrze,inaczej być nie może.


A może ci lekarze mają romansik :)
 
reklama
hmm.romansik między lekarzami :0 bywa ,bywa ;)
Witam się po dłuższej znów nieobecności i podziwiam,że można tak ciągle siedziec przy komputerze na forum :)
Nie nadrabiam Was,może troszkę się postaram Was nadrobić,co przy Waszej produktywności będzię niezmiernie trudne:)
Ale za to u mnie dziewczyny wreszcie się unormowało i to po mojej mysli :)
Jesteśmy razem w Polsce :)
Mąż pracuje na pogotowiu i w szpitalu,a ja he he :) w szpitalu :)-wywalczyłam,udało mi się ,ale tylko dyżury dzienne do 14tej,więc ,obchód,potem w pracowni usg,do porodu tylko gdy potrzebują pomocy-cesarki nieplanowane i nagłe potrzeby- powikłane porody,no i planowane zabiegi ginekologiczne.
Bardzo miło mi się tu pracuje,mam dobry kontakt z pacjentkami-chyba mój brzuch łamie wszelkie lody,pewnie i Wy widząc lekarkę w ciązy czułybyście się w szpitalu jakos bardziej swojsko :)

Jak tam Wasze samopoczucie? musze Was troszkę poczytać. Ja czuję sie świetnie,a mój maleński synek chyba też,sądząc po ruchach,jest dość spokojnym bobaskiem :)-oby mu tak zostało :)
Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry