Magda ja usg miałam już 3 razy a teraz w przyszłym tyg chce zrobić 4. To nic nie szkodzi a ja się uspokajam i lepiej mi się żyje. Z resztą płacę za to więc nie widzę problemu. Czekaj na leki i skoro lekarz w kraju ci je przepisał to znaczy że powinnaś brać. Ja mam teraz ogromną nadzieję że będzie dobrze. Pobolewa mnie brzuch i kręgosłup ale staram się nie szaleć. To 9 tydz, ostatnio ciąża zakończyła mi się w tym czasie. Oczywiście jeśli chodzi o detektor tętna to przed 12 tyg nie ma sensu.
Tak jasne, wiem i rozumiem ze nie ma sensu, tylko nie chce nic kupowac zeby nie zapeszac, nie teraz w kazdym razie. Przeczekam te 2 tygodnie i wtedy mam nadzieje, jakos to pojdzie. poki co zostal mi Duphaston z poprzedniej ciazy, wtedy mialam brac 3 razy dziennie, wiec teraaz tez go biore z kwasem. jak dostane tabletki, to dawkowanie mi sie zmieni bo bedzie Duphaston + Luteina + Heparyna + zwiekszony kwas.
Mi sie tez zakonczyly ciaze w tym czasie, obys teraz do przetrwala do 12 tyg. i wtedy juz powieddzmy "z gorki"

Kolejna sprawa usg - to taki stres dla mnie, ze nie potrafie sie w ogole opanowac, wszystko mi paralizuje, doslownie! Wiem, ze to nie zdrowo ale jakos nie umiem tego skontrolowac. Dam znacza 2 tyg. jak zaczne moja "kuracje" tabletkowa - do tego czasu tylko spokoj moze mnie uratowac

A jak z wasza aktywnoscia fizyczna dziewczyny- cwiczycie cos? Ja chodzilam zawsze na silownie. Teraz tez chodze, nieco rzadziej i bardziej na spacery na biezni + rozciaganie. Widzialam duzo "treningow" dla danego trymestru i polegaja one rzeczywiscie bardziej na umacnianiu ciala, np. Lewandowska + Litwin.
Korzystala ktoras z was? Monika?
