reklama

ILE PRZYBIERAMY NA WADZE??

reklama
Osinka - nasze delikatne dłonie są po prostu przeznaczone do wyższych celów ;)

A to przykład talentu kucharskiego mojego męża:
poprosiłam go kiedyś żeby mi zrobił kanapki z pomidorem, oczywiście obranym ze skórki, dodatkowym utrudnieniem był bardzo świeży chlebek ;D
Nie powiem, trochę to trwało, słyszałam w kuchni wiele przekleństw i odgłosy walki ...
W końcu mąż dumnie przyniósł mi pełen talerz fragmentów chleba o różnych nieregularnych kształtach i grubościach obłożonych rozmaitymi fragmentami pomidora :D :D
To jednak nie wszystko, ponieważ potem w kuchni odkryłam wiele śladów obranego ze skórki i toczącego się pomidora, którego mąż zaciekle gonił po blatach, kuchence, ba nawet po podłodze ...
więc wiecie, wolę żeby poprzestał na herbacie ;)
 
ależ się uśmiałam KOGA! niezły talent ma Twój mąż ;)

mój potrafi gotować i to dobrze, ale ja nie lubię jak wchodzi na moje terytorium - od razu 100 pytań - a po co ci te garnki, a po co ci to jak ne używasz itp. ;) uważa że mam za dużo sprzętu, a ja lubię kuchenne zabawki ;)
 
ja dlatego marze o zmywarce :)

U nas jest taki podział: jak gotuję ja - zmywa Rafał, jak gotuje Rafał - zmywam ja. To jest podział teoretyczny. W praktyce wyglada następująco: jak gotuję ja - zmywam ja, jak gotuje Rafał - zmywam ja.

Ale cóż, nie wywalę mojego chłopa z domu... Truję, może mi kupi tą zmywareczkę...
 
reklama
sylwia532 pisze:
kinga tak czytam czytam twoj post i mysle"jaka szczesciara-jak gotuje to maz zmywa,jak maz to zmywasz ty"-czytam dalej i smiech :laugh:-mam tak samo tak samo

zastanawiałam sie, która przyza się publicznie, że jest naiwna jak JA!! Jak ustalalismy ten podział, uznałam to za świetny pomysł, co więcej - wierzyłam w rację bytu....

No, jakiś byt jest!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry