reklama

Imiona dla naszych malenstw :)

Ja strasznie zakochałam sie w Felicji, ale mojemu m źle sie kojarzy:-( więc stanęło na Alicji:tak:.
Dla chłopca Juliusz albo Feliks, na którego choruje od początku ciąży:-D.
 
reklama
Bardzo dawno temu marzyłam o Julce... moja Chrzestna tak nazwała swoją córkę i raptem w przedszkolach roi się od Julek :/
Prawie 5 lat temu siostra urodziła córcie, chciała jej dać na imię Michalina - więc jej powiedziałam Zuzia.
O tamtej pory na każdym kroku słyszę o jakiejś Zuzi...
Są imiona, które będą popularne zawsze.

A mnei sie zawsze podobało i ie Pola, tzn od liceum, kiedy kumpel tak mówił o swojej siostrze nota bene Paulinie. zastanawiałam sie wtedy czy trzeba dziecko nazwać Paulina lub Apolonia zeby tak mówić. Okazalo sie ze nie..ale za to nie zdawalam sobie sprawy jak bardzo popularne sie stało i jak ta popularność rosnie. U nas w przedszkolu ( fakt ze duze jest) 8 Pol w samych młodszych grupach , w tym druga w grupie mojej cory i stalo sie juz chyba bardziej popularne od Julki. Nie ma zajec na ktore nie zapisalabym młodej i nie byloby imienniczki.


Ale pochwale sie ze wreszcie mamy imię dla naszego synka, sprawdziłam ranking popularności na wszelki wypadek. Luz.. uf...

będzie sie nazywał Tytus, zdrobniale Tito, na drugie tata chce Baltazara..:)
 
a mysmy zaczęli rozważać Oliwkę. Zaproponowałam już to jakiś czas temu, ale wtedy nawet mąż nie zwrócił uwagi, a przedwczoraj mnie pyta co myslę o tym imieniu. Zobaczymy: na razie wszysyc do brzucha mówią Ala, a psikus będzie jak chłopaczek sie jednak urodzi:D
 
U nas będzie Nina, najpierw tylko o tym imieniu myslałam, juz w ciąży mialam wiele watpliwości, ale jakoś tak nic innego ostatecznie mi nie pasowało, mąż już dawno do brzucha mówi Nina, Ninka wiec klamka zapadła i dobrze:)...no chyba ze urodzi się siusiak:P to bedziemy wymyslać na nowo:)
 
U nas nadal nie doszliśmy do porozumienia.Ja chcę Gabriel a mój m Dominik.I on nie chce ustąpić i ja też nie chcę.Ech...

U mnie za pierwszym razem bylo podobnie (ja chcialam Bartusia a moj ex Tomaszka), wiec poszlam na kompromis i dostal Tomasz Bartlomiej... po latach okazalo sie, ze za duzo bylo tych jednostronnych kompromisow, ale to inna bajka ;-)
 
U mnie za pierwszym razem bylo podobnie (ja chcialam Bartusia a moj ex Tomaszka), wiec poszlam na kompromis i dostal Tomasz Bartlomiej... po latach okazalo sie, ze za duzo bylo tych jednostronnych kompromisow, ale to inna bajka ;-)
Ja dałam mojemu pierwszemu synowi na drugie po tatusiu bo też moje pomysły mu się nie podobały a teraz jestem 4 lata po rozwodzie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry