Ja odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży zerkam sobie na ta stronę:
Popularne imiona nadawane w Warszawie - imię dla chłopca i dla dziewczynki . Na początku sprawdzałam jak bardzo popularne są imiona, które brałam pod uwagę dla naszego Bąbla. Bo nie chciałam, żeby było zbyt dużo chłopców o tym samym imieniu, co mojego synka. Ale teraz zerkam tam już tylko z ciekawości i jak tylko chcę sobie poprawić humor czytam, jakie cuda rodzice wymyślają. Moim hitem ostatnio są

:
- chłopcy: Żyraf, Myszon, Belzebub (choć nie chce mi się wierzyć w to, że któryś urząd coś takiego przyjął), Rodion i wszelkie dziwaczne wersje zagranicznych imion, na przykład naszego poczciwego Ksawerego.
- dziewczynki: Jarzyna, Guantanamera, Cypinia i znowu wszelkie dziwacznie pisane imiona zagraniczne.
Dużo tam takich kwiatków. Aż nie wiem, czy można wierzyć w to, że faktycznie ktoś tak nazwał dzieci.
Swoją drogą - fajny ten dodatek do GW macie w Warszawie. Tez bym się pochwaliła moim Maleństwem, a co :-). Ale w Krakowie na coś takiego nie wpadli.