ślimakowa ja uwielbiam to imię! W pierwszej ciąży cały czas mówiłam do brzuszka Matylda, ale nam psikusa dzidziuś zrobił i jest Mateusz. Teraz jak będzie dziewczynka to też myślę o Matyldzie tylko tak sie zastanawiam nad zdrobnieniem i jedyne jakie do tej pory mi przyszło do głowy to Mati ,ale tak akurat mówie do syna. Z innych imion to mi się podoba Natasza, Helenka, Zosia może Nadia, a dla chłopca to jest gorzej. Chciałam Jasia, ale z nazwiskiem głupio brzmi.Od zawsze podoba mi się Rysiu na cześć mojej pierwszej miłości z przedszkola:-)