• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

in vitro z komórką dawczyni

reklama
Na kiedy masz termin? Kiedy ciotki mają szampana otwierać? ;)
Oj to jeszcze daleko, oficjalnie 15/08 ale cc mam mieć po skończonym 37 tygodniu czyli jakoś po 25.07. Na razie mam kosmiczną neuralgię międzyżebrową od kaszlu; paracetamol nie działa a ja się ledwo ruszam. Już wiem ze ktoś kto powiedział ze ciąża to nie choroba był facetem…
Mam już wszystko kupione, kosmetyki to chyba nawet podwójnie 🤣 młoda już dawno zajęła więcej miejsca niż ja a jeszcze nawet nie przyszła na ten świat. Strach pomyśleć co będzie potem…
 
Oj to jeszcze daleko, oficjalnie 15/08 ale cc mam mieć po skończonym 37 tygodniu czyli jakoś po 25.07. Na razie mam kosmiczną neuralgię międzyżebrową od kaszlu; paracetamol nie działa a ja się ledwo ruszam. Już wiem ze ktoś kto powiedział ze ciąża to nie choroba był facetem…
Mam już wszystko kupione, kosmetyki to chyba nawet podwójnie 🤣 młoda już dawno zajęła więcej miejsca niż ja a jeszcze nawet nie przyszła na ten świat. Strach pomyśleć co będzie potem…
A imię wybrałaś już?
 
Oj to jeszcze daleko, oficjalnie 15/08 ale cc mam mieć po skończonym 37 tygodniu czyli jakoś po 25.07. Na razie mam kosmiczną neuralgię międzyżebrową od kaszlu; paracetamol nie działa a ja się ledwo ruszam. Już wiem ze ktoś kto powiedział ze ciąża to nie choroba był facetem…
Mam już wszystko kupione, kosmetyki to chyba nawet podwójnie 🤣 młoda już dawno zajęła więcej miejsca niż ja a jeszcze nawet nie przyszła na ten świat. Strach pomyśleć co będzie potem…

Eeeeej, to już z górki! Matko i córko - kiedy to zleciało? :)
Nawet nie wiesz jak bardzo się się cieszę, że wszystko idzie w dobrą stronę.
 
Eeeeej, to już z górki! Matko i córko - kiedy to zleciało? :)
Nawet nie wiesz jak bardzo się się cieszę, że wszystko idzie w dobrą stronę.
Dzieki ogromne za wsparcie, ja to jestem ciagle przerażona że idzie i ze po tylu porażkach jest szansa. Podświadomie chyba czekam na jakąś bombę… ale już bliżej niż dalej a młoda ma ponad kilogram wiec jest nadzieja na szczęśliwe zakończenie
 
Dobrze , że tu trafiłam. Dziewczyny jak długo czeka się na odpowiednią dawczynie? Ile czasu Wam zabrała cała procedura?
To zależy od wielu czynników :) w Czechach gdzie miałam program z gwarancją 4 zarodków to w zasadzie propozycja dawczyni była niemal od ręki. Tylko synchronizacja cykli i gotowe. W Polsce miałam adopcje zarodka i tez niemal na już, ale nie zależało mi na jakiś szczególnych cechach, tylko żeby był przebadany genetycznie.
 
Dobrze , że tu trafiłam. Dziewczyny jak długo czeka się na odpowiednią dawczynie? Ile czasu Wam zabrała cała procedura?
hej, to wazystko chyba zalezy przypadku. U mnie dobor w Invicta Gdans byl niemalze natychmiastowy, po 2 dniach juz mialam propozycje 2. Ale ja mam bardzo pospolite cechy z moim partnerem, wiec z doborem fenotypowym nie bylo problemu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry