Chciałam napisać ze gdyby któraś z Was (czego nie życzę) miała w ciąży problem z ciśnieniem to mam zapas leków zalecanych w nadciśnieniu ciążowym a niedostępnych w Polsce - labetalol i nifedypina ( u nas są na import docelowy czyli czeka się nawet do 2 mies, ja mam z Hiszpanii gdzie są po prostu w aptekach). W utraconej rok temu ciąży miałam ciężki stan przedrzucawkowy, wiec obawiając się powtórki zrobiłam na kolejną ciąże zapas, ma szczęście się nie przydały. Już jednej koleżance z forum pomogły donosić ciąże. Kosztowały kilka tysiecy w sumie, ja nie zamierzam ich sprzedawać, chętnie odstąpię jeśli mogą uratować jakieś dzidzi. Są właściwie przechowywane, jedyny minus ze wolałabym nie wysyłać pocztą bo w różnych warunkach mogą przewozić, najchętniej dam do ręki lub kurier „drzwi do drzwi”.
Z racji tego, ze na własnym przypadku zdobyłam duże doświadczenie w leczeniu tego schorzenia a wytyczne mam w małym palcu gdyby któraś w Was miała pytania - piszcie na priv. Nie trzeba w 21 wieku leczyć się wyłącznie Dopegytem, niestety często nie zadziała.