Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Lena2405 to nie Twoja wina kochana.Takie jest zycie i niestety nie mozna nic na to poradzic.Ja to przezyla i tez sie obwinialam,ale nie ma nic co moglas zrobic zeby byla to Twoja wina.trzymaj sie kochan.Zapalam Lampke dla Waszego Aniolka(*)Witajcie dziewczyny ja swojego groszka straciłam w 11tygzaczęłam krwawic pojechałam na pogotowie
tam mnie nie zbadali pobrali krew i mocz 3 dni pozniej mialam usg i padły słowa : Pani ciąża sie nie rozwija płód jest martwy
20 lipca miałam łyżeczkowanie macicy
czuje ze to moja wina
nie mogesobie z tym poradzić
tak sie cieszilismy
![]()

musiałam siedziec na bloku 30min. i patrzec na wszystkie sprzety bo ten lekarz jeszcze pije kawe, a ten za chwile przyjdzie
po zabiegu zawieźli mnie do sali, ocuciłam się, mój P przyjechał od razu po pracy i poszliśmy na herbatkę w tym czasie przyszedł lekarz położył mi recepte na stół i powiedział dziewczynie co leżała obok że moge iść do domu.. nikt mnie o niczym nie poinformował..!!
jakbym nie poszła do pielegniarki to wypusciliby mnie do domu z wenflonem w rece..
Poza tym jeszcze.. mój lekarz prowadzący, jest w tym szpitalu zastępcą ordynatora i wykonywał mi zabieg.. dopóki płaciłam mu prywatnie i dostawał pieniadze to było ok... uprzejmy.. a teraz poprostu jest chamski... Taka jest nasza polska służba zdrowia.. nie dość że strata dziecka jest tak traumatycznym przeżyciem.. to jeszcze takie coś...
eh...