reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Mamooli-swietnie! A to wyjscie na sylwestra to w ogole bomba! My chyba nigdzie nie pojdzeimy bo nie za bardzo mamy z kim zostawic Jana.
Jestem przylamana od wczoraj- spotkalismy sie w kilka mam tutaj-i kurcze jak na zlosc wszytskie dzieci w mniej wiecej Jaska wieku juz pieknie mowia, a jeden chlopczyk 2 miesiace starszy od mojego dziecka przez okolo 4 minuty recytowal wierszyk i to tylko z malenka pomoca mamy- przy nich moje dziecko to niemowa totalna-jakos strasznie mnie to przygnebilo-wiem ze kazde dziecko rozwija sie w swoim czasie-ale to przykre jak sie slyszy inne maluchy tak zasuwajace z gadaniem.
 
ja to uodporniona jestem na to,
nie jest mi przykro ze inne dzieci łapią coś szybciej niż moje maluchy

tak łatwiej jest żyć :)

już za dwa dni zabieg na migdałki, boje sie jak cholera zwłaszcza po koszmarze szczecińskim -chłopiec poszedł na zabieg stulejki (4 latka) i w tej chwili funkcjonuje jak roślinka :( - ten sam szpital, inny oddział - mam tylko nadzieję że po tych wszystkich kontrolach zaniedbania przynajmniej nie będzie.
 
A u nas ..Antek chorutek ...ostatnio ledwo co wyszedł z zapalenia gardła...i złapał wirusowa infekcje .....temp ok 38 stopni ..ale marudny jest ..i płaczliwy ..ja go rozumiem tez już bym miała dość ...ja a się wkurzyłam i poszłam na zwolnienie ...na tydzień...Antos jest najważniejszy .....wcześniej jakoś z Kuba się wymienialiśmy...a teraz wzięłam zwolnienie ...dość tych poświęceń w pracy ..których i tak nawet nikt nie zauważa...

a i wreszcie znalazłam doskonałego lekarza pediatre dla Anosia ..prywatnie rzecz jasna
to zaprzyjaźniony lekarz naszej rodzinki ....i wiecie co....ale po wczorajszej wizycie przeraziłam się tym że te lekarki na rejonie ..kurna nic nie wiedzą.........wiec od początku: Antek ma zmiany krzywiczne.....a lekarka rejonowa już nie kazała dawac D3....wiec teraz zalecenia Vigantol 2 krople po mimo że ciemie już zrośniete( ma skierowanie na badanie ..żeby dokładnie ustalić ..czego mu brakuje i ile dawać tego Vigantolu) następnie ..Antek ma chyba jakieś grzyby (co ja już od kilku tygodni podejrzewałam ...śluz w kupce) , i chyba równiez dochodzi jakaś alergia ..i niewidomo jeszcze czy jakieś wtórnej czyt. przejściowej nietolerancji na gluten nie ma ..to tez swoją droga podejrzewałam..wiec zlecił badania ...przepisał Zyrtec, ..a to chorubsko Groprinosin ...a do tego mam go smarować pulmex baby ...a ta maśc ..jest świetna ..
tu Azik zachwalała ...i racje masz kochana (ja teraz to odkryłam ..ten specyfik ..wcześniej nie był mi potrzebny)


także jak pomyśle że mówiłam lekarce o śluxie w kupce ..o tym że może jest nie tolerancja na gluten ..a ona nic ....ale do tego te zmiany krzywiczne ...mam ochote udusić tych niedouczonych lekarzy na rejonie.wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr:szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
A co do płacenia za zrealizowane zlecenia lub prace....ja tez obok pracy na etacie mam działalność..i czasami jak coś się uszyje lub sprowadzi ..to się czeka na zapłatę i po 2 miesiące ...ale najgorsze że tak robią duże znane firmy ...albo te same giganty ..potrafią człowieka do bankructwa doprowadzić ..np. przyjmują towar ... ..a potem dają nieuzasadniona reklamację i nagle po prawie roku oświadczają że to nie taki materiał ... ..a jak się nie uznaje reklamacji bo jest bezzasadna to wnoszą pozew do sadu .....
teraz trzeba tak uważać......:szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:wiec ja jak coś mam zrobić biorę przedpłatę ...wystawiam fakturę...ale trzymam się terminów ..jak coś idzie w łeb ...bo tak tez bywa ...to informuje klienta ..uprzedzam....jestem fair........uważam że tak trzeba robić ....
 
Karolka - życzenia zdrówka dla Antosia, dawno się nie odzywałaś:no:

u nas też troszkę chorobowo - opiekunka zaraziła Maksa jakimś paskudztwem - wirusem :wściekła/y: zła jestem na nią o to jak diabli :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: - najpierw było troszkę temperatury, teraz wysypka, wysypka zaszła, ale samopoczucie dziś u Maksa marne:-(, chyba wyjdę wcześniej z pracy, żeby się nim zająć

pamiętacie kiedyś dyskusję na temat summamedu - nie pamietam już na czym stanęło - to antybiotyk????????????????????
bo nam na tą wysypkę przepisali, ale nie podałam
 
Koga zdrówka dla Maksa !!!!:tak::tak::tak::tak:...jakiś wirus teraz grasuje ...u nas infekcja przyniesiona została z kinderbalu...ale niania troszku podeszła nonszalancko ..i tylko dziecko cierpi.....co do tego summamedu ..to nie wiem jak to jest ....chyba antybiotyk na tym stanęło

a ja ostatnio mam mnóstwo pracy....i do tego moja cera oszalała ..i gardło znowu odmówiło posłuszeństwa ..lekarzowi nie podoba się ono i muszę iść na wymaz aby sprawdzić ..co ja tam mam....echhh...poza tym mam jakis kryzys taki chyba egzystencjalny ..jakoś po śmierci dziadka ....nie moge się ogarnąć........
 
Karolka, mocno Cię ściskam :tak:Zdrówka dla Ciebie i Antośka

koga, i dla Maksia życzenia zdrówka!

A ja po imprezie andrzejkowej dochodzę z Karolą do ładu. Wiecie co? Załamuję się, ze po wizycie Karoli u mamy Rafała, musimy ja ustawiać na własne tory!
Ja nie wiem jak to jest, ale wystarczy, ze ją tam zostawię samą, po powrocie do domu są szopki :confused:
Akcje: spanie, jedzenie, picie... Szok.

Dziś mama r. była u nas, bo ja szłam do ginki. Po porannej dawce fochów Karoli, jak weszła teściowa, powiedziałam jej, że Karola wraca od nich rozpuszczona jak dziadowski bicz. Powiedziałam jej, że nie wolno Karolinie na WSZYSTKO pozwalać (babcia twierdzi, ze jest od rozpieszczania, noszenia, dogadzania itp).
Mama Rafała na początku tłumaczyła mi, że ona ma swoje prawa... Powiedziałam tak: Jak uważasz, my damy sobie z nią rade, choćby to miało trwać tydzień, to ją ustawimy po swojemu, ale to bardziej meczy się Karola, nie my. Ona traci orientację dlaczego mama jej nie pozwala na to, na co pozwala babcia.
Mama przytaknęła. Mam nadzieję, ze nie jestem niewdzięczna synową, która nie dość, że oczekuje pomocy, to jeszcze stawia warunki, jak ta pomoc ma wyglądać.
Ciężko mi z tym, że muszę nieraz tupnąć nogą, bo mama Rafała nie zna umiaru.
Moja mam jakaś bardziej ułożona jest, pyta mnie o różne rzeczy, a mama Rafała wszystko wie najlepiej.
wrrrr
wygadałam się :-D

No i z milszych rzeczy: widziałam dziś bejbika na monitorku usg, bo ostatnio pani dr nie mogła wszystkiego wymierzyć. Bejbik ma 86 milimetrów , fika, tańczy i macha rączkami i nóżkami. :tak:
 
reklama
Momooli, fajnie masz z tym Sylwestrem, a mężem sie nie przejmuj. Po zabawie przyzna Ci rację i jeszcze podziękuje, ze go namówiłaś :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry