cieszę się ,że co poniektórym udały sie Walentynki:-):-)
Izka gratuluję wycieczki
Karolka mam nadzieję, że lepiej się już czujesz
no i dzięki dziewczyny za pocieszenie
nie wiedziałam , że ospa może być taka straszna, ostatnie dwie noce Zosia gorączkowała 40st., w ciągu dnia 39, nie ma na skórze ani centymetra wolnego od tego cholerstwa, pęcherzyki ma też w gardle i na policzkach od wewnątrz, a oczy ma otwarte tylko do połowy, bo ma takie obrzęki od tych pęcherzy. Ostatnie noce musieliśmy z mężem na zmianę nosić ją na rękach, w ciągu dnia to samo. Dzisiaj jeszcze do tego doszła straszna biegunka. Do tego wczoraj Zosia kompletnie nic nie zjadła, no i w ogóle była taka klapnięta. Mieliśmy się już dzisiaj zbierać do szpitala, ale całe szczęcie nagle odżyła, zjadła pól słoiczka dla 5-miesięcznego dziecka(zawsze coś;-)) i nie gorączkuje już tak wysoko.
Póki co zasnęła, mam nadzieję , że teraz może być już tylko lepiej