Generalnie ja też mam problem z tym, że szybciej cierpną mi czy to ręcę czy nogi, jeśli na nich leżę czy "przysiądę".
A tak poza tym to dopiero teraz (ok.5,5 miesiąca) zaczynam czuć, że jestem w odmiennym stanie
W pracy już nie mogę wysiedzieć spokojnie pełnych 8 godzin, bo kręgosłup daj o sobie znać...
Brzuszek zaczyna jakby z dnia na dzień rosnąć...
Już codziennie mam spuchnięte stopy i łydki...
I często rano mam jakieś dziwne samopoczucie, coś jakby mdłości, ale takie nieco dziwne...
Ale genralnie czuję się ok! Tyle, że najchętniej nie chodziłabym do pracy tylko cały czas odpoczywała..
Pozdrowionka for all!!!
P.S. Nie wiem czy już słyszałyście, ale rząd planuje zwiększyć urlopu micierzyńskiego o 2 tygodnie.