Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A ja mam dołka..... Tak do mnie do szału już doprowadza siostra Rafała i jej syn, że jutro jadę do mamy na kilka dni.... Co prawda tam cały czas pewnie będą mnie dopadały wspomnienia Dawidka itd, ale wybrałam mniejsze zło. Z tą wariatką nie wytzrymam dłużej. Tam przynajmniej będę cały czas zajęta, bo będzie mama, bratowa i 13 miesięczny bratanek, więc nie powinno być źle. Jedyne co to rozłąka z Rafałem Od początku związku nie rozstawaliśmy się dłuzej niż na 24 h, ale teraz tzreba jakoś wytzrymać. W mairę możliwości będzie przyjeżdżał a na weekend dołączy do mnie. Może laska w końcu zajarzy, że chodzi o nią, że nie powinna nosa wtykać w nie swoje sprawy, choć watpię..... Denerwuje mnie też mama Rafała, ktora chce o wszystkim decydować - o tym czy się wyprowadzamy czy nie, chce już prać rzeczy po siostzreńcu Rafała ( nie chcę rzeczy sprzed 8 lat to raz, a dwa, że są to rzeczy od NIEJ a ja jestem zbyt dumna i nie chcę nic od Niej...) i wybierać mi poszewkę na poduszkę do wózka a ja nie chcę poduszki do wózka........... Czy ja przesadzam ???? Do tego dochodzi ścisk........ na 2 pokojach mieszkamy my, mama, tata, siostra i siostzreniec Rafała, nie mam już gdzie swoich rzeczy wciskać..... Ja chcę mieszkanieeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!! A jak na złość nei umeimy nic znaleźć.....
spokojnie Mama Boo jedz do mamy, odpręż sie i zrelaksuj, mieszkanie na pewno się znajdzie i pewnie w najmniej oczekiwanym momencie i rozwiążą się w naturalny sposób problemy z teściową i siostrą męża, a nie ma się co dziwić, że działają ci na nerwy, w końcu w takim ścisku to i anioł miałby kryzys tolerancji
Jesteście kochane Kinguś z tym pogadaniem to jest tak, że ja nie za bardzo, bo wiadomo to Rafała mama, a Rafał nie "bo jej przykrości nie chce sprawić", więc nie wiem... Doszłam do wniosku, ze niech sobie pierze te ciuszki, ja niekoniecznie muszę je Gajce zakładać, poduszkę chyba rozerwę na strzępy A z mieszkaniem to się boję, ze się nie znajdzie.........
MamaBoo! Dzielna jesteś! Faktycznie, niech sobie pierze i ma radochę. Z poduszeczką możesz wyjaśnic, że dziecko będzie leżało na płasko, a potem - może zapomni
A MIESZKANIE ZNAJDZIE SIĘ!!! Nie martw się, chociaż wiem, że nosi Cię i wcale się nie dziwię
Zmienię na chwileczkę temat: WYGRAŁAM DLA SIEBIE!!!
Złożyłam zamówienie na książki Język niemowląt i Język dwulatka... Tylko nie podałam adresu, gdzie mają to wysłać!!! Własnie przeczytałam maila!!!