reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

To wygląda tak, że Rafał pracuje w Katowicach - Brynowie (jeśli się ktoś orientuje :) ) i jest to prawie na samym końcu Katwoic, więc najlepiej by było gdzieś tutaj. A tak szczerz to ja mogę nawet choćby nad morzem zamieszkać ;) Teraz jesteśmy na Tysiącleciu, nawet w Zabrzu byśmymogli tylko chodzi tu o jego dojazdy do pracy. A co do jego siostry to tylko czekam aż urodzę. Wtedy albo ją zabiję albo nie wiem co. Niech się tlko słowem odezwie ! A Rafał też powiedział, ze ona dla niego nie istnieje. Mimo genów nie uważa jej za siostrę ani TYM BARDZIEJ za ciocię Gajki. Prędzej życie oddam niż ona ją dostanie na rece !!!!
 
reklama
Mama Boo pisze:
To wygląda tak, że Rafał pracuje w Katowicach - Brynowie (jeśli się ktoś orientuje :) ) i jest to prawie na samym końcu Katwoic, więc najlepiej by było gdzieś tutaj. A tak szczerz to ja mogę nawet choćby nad morzem zamieszkać ;) Teraz jesteśmy na Tysiącleciu, nawet w Zabrzu byśmymogli tylko chodzi tu o jego dojazdy do pracy. A co do jego siostry to tylko czekam aż urodzę. Wtedy albo ją zabiję albo nie wiem co. Niech się tlko słowem odezwie ! A Rafał też powiedział, ze ona dla niego nie istnieje. Mimo genów nie uważa jej za siostrę ani TYM BARDZIEJ  za ciocię Gajki. Prędzej życie oddam niż ona ją dostanie na rece !!!!

Orientuję się, bo mieszkam na Brynowie ;D
Jakbym o czymś słyszała, też dam znać.
Ale wiem, że z mieszkaniami jest ciężko....
 
Oj tak, gdyby nie ciągła asysta naszego pieska, to też byłoby ciężko... Natomiast Borys swoją nieustającą kontrolą w miejscu gdzie najwięcej się dzieje, skutecznie poprawiał nam humor ;D
 
my rozłożyliśmy tylko, bo była długo zwinięta, dziś klejenie. a w czwartek wstawianie mebli. potem wietrzenie i układanie wszystkiego. nie wyobrażam sobie tego. a potem pranie Fasolowych ciuszków. i wypranie gondolki i fotelika.
 
kaśka76 pisze:
my rozłożyliśmy tylko, bo była długo zwinięta, dziś klejenie. a w czwartek wstawianie mebli. potem wietrzenie i układanie wszystkiego. nie wyobrażam sobie tego. a potem pranie Fasolowych ciuszków. i wypranie gondolki i fotelika.

kasia tylko nie przesadz żeby nie skończyło się w szpitalu, spokojnie , powoli i wykorzystuj bez skrupułów męzusia ;) ;D
 
reklama
kaśka76 pisze:
co Ty Fionka - moja praca polega na siedzeniu na fotelu i dyrygowaniu. Krzyśkowi pomaga jego brat. a zapomniałam i jeszcze śpię w między czasie.  ;D

brawo! tak trzymać , ten rodzaj aktywności jest w pełni dozwolony a nawet wskazany ;) ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry