reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
katiNJ pisze:
Wczoraj zaomntowalam kamerke internetowa i moja mama moze ogladac wnusia :) Internet to potega ;D

chyba i ja tak zrobię - wszystkim, którzy będą chcieli poznać moją Agatę - pokażę obraz z kamery
mam dość gości po ostatnik razie - koleżanka-debilka przyszła z mega katarem i Agata 3 dni miała katar, harczało jej w nosku, miała dużo wydzieliny, non stop oczyszczałam jej nosek, najbardziej zatykał się podczas karmienia
już nikogo nie wpuszczę do domu!!!! >:( >:( >:(
 
osinka pisze:
katiNJ pisze:
Wczoraj zaomntowalam kamerke internetowa i moja mama moze ogladac wnusia :) Internet to potega ;D

chyba i ja tak zrobię - wszystkim, którzy będą chcieli poznać moją Agatę - pokażę obraz z kamery
mam dość gości po ostatnik razie - koleżanka-debilka przyszła z mega katarem i Agata 3 dni miała katar, harczało jej w nosku, miała dużo wydzieliny, non stop oczyszczałam jej nosek, najbardziej zatykał się podczas karmienia
już nikogo nie wpuszczę do domu!!!! >:( >:( >:(
Osinka,moze dlatego przed kazda wizyta trzeba pytac przyszlych gosci czy zdrowi.Czasami ludzie poprostu nie kapuja,tym bardziej jezeli sami nie maja dzieci.No i innym sposobem jest przyjmowac gosci z zaswiadczeniem od lekarza... ;) :laugh:
 
Wczoraj byłam w szkole. dzieciki jak zobaczyły Karoline, to nie mogły wyjść z podziwu :) Koleżanki zresztą tez :)

Jutro będę świadkiem na bierzmowaniu córki moich znajomych :) Jestem wzruszona i dziś mknę o miasta po prezent.

Powiedziałam ostatnio teściowej, że przyjedziemy, jak będziemy mieli samochód! Wściekła się na mnie, Rafał też był niezadowolony, bo on chciał bardziej dyplomatycznie to załatwić...
I jeszcze napisałam do Rafała siostry smsa, żeby nie całowała Karoliny!!! Zobaczyłam to na zdjęciach i wściekłam się!!


I od razu mi lepiej :) , ale nie myslcie, że takie zachowanie sprawia mi przyjemność. Po prostu lubię staiwać sprawy jasno, nawet jeśli się to komuś nie podoba. Ja wtedy nie nakręcam się :)
 
samochód , samochód... - właśnie zapisałam sie na kurs na prawo jazdy - byłam już na pierwszym wykładzie....rany ile tego jest!!!! trochę żałuję, że nie zabrałam się za to jak byłam w ciąży...

no i jeszcze sprytnie zaczęłam chodzić na lekcje hiszpańskigo, coby mieć chwilkę dla siebie a potem pełna radości wrócić o malucha ;)
 
Iwosz, no to życzę Ci takiej radości z kursu i potem (i nadal) z jazdy autkiem jaką ja miałam i mam :) Nie martw się, ja też myślałam sobie, że ie dam rady, choć bardzo chciałam. Najbardziej bałam się, że nie okiełznam naraz wszystkich świateł, kierunkowskazów, wycieraczek, lusterek i do tego jeszcze zmiany biegów... A teraz wiem, że to przychodzi samo i bardzo naturalnie. Uwielbiam jeździć!!! To mnie zawsze odstresuje albo uspokoi. A co najdziwniejsze, ale i bardzo przyjemne mój mąż twierdzi, że jeźdżę lepiej od niego ;D Mimo, że ja mam prawko 2 lata, a on 9 ;D
 
Dzięki Catherinka - mam nadzieję, że tak własnie bedzie ;)

nie wiem jak u was ale u nas jest burza (chyba, bo grzmi, zobaczymy czy się rozkręci) - spadło ciśnienie i mały natychmiast usnął
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry