reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Kurcze, współczuję Wam dziewczyny. Wiem co to znaczy, bo przed ciążą, pierwsze dwa dni to był KOSZMAR...

Suszi, ja też myślałam, że zupełnie na krótko ścięłaś. Wyglądasz ślicznie! :)
 
u mnie @ całe szczęście nie tak bolesna jak przed ciążą

Catherinka - marsz na cytologię!!!! Ja zrobiłam dziś i teraz będę się stresować co wyjdzie- miałam już raz stan przednowotworowy - brrr...

W środę i czwartek mam dzienne dyżury w pracy - oznacza to wyjśie o 5.20 z domu i powrót o 21, więc praktycznie nie zobaczę małego...a jeszcze na dodatek w piątek jadę na zjazd do Białegostoku i wracam dopiero w niedzielę - buuu.....Nie chcę nawet o tym mysleć.....
 
Catherinka obowiązkowo na cytologię. Nie ma żartów. Ja poszłam przepisowo po 6 tygodniach po porodzie. Ten opis na wyniku nieźle mnie wystraszył - coś jak zmiany w menopauzie. Ratuunku tak szybko.
No i jak pisałam miałam iść do kontroli, i co? - nie poszłam, przeprowadziłam się i jakoś tak odwlekam wizytę, aż mi naprawdę głupio.:szok: :szok:
 
Marlenka - a czemu robiłaś tak wcześnie cytologię? Na lutówkach jest jedna dziewczyna, która jest cytologiem i ona pisała,że najlepiej zrobić po pierwszej miesiączce... no chyba,że miałaś ją wcześnie...
Mój lekarz zalecił po pół roku od porodu...Ale pewnie każdy ma swój sposób prowadzenia pacjentek
 
Iwosz w szpitalu po cesarce i mój ginekolog mówili mi o wizycie kontrolnej w takim terminie. Myślałam, że to może przez cesarkę, ale moja koleżanka miała badanie w takim samym terminie.
To chyba zależy od lekarza.
 
ja tez jeszcze nie bylam u ginka. boje sie potwornie, bo w ogole jestem mega wrazliwa i kazde badanie jest dla mnie bolesne, ale pod koniec ciazy i podczas porodu badania byly juz nie do zniesienia i boje sie ze teraz tez tak bedzie:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry