Ja tez chciałabym pochwalić służbę zdrowia! Mam narazie same dobre doswiadczenia z lekarzami i pozostałym personelem. Mój lekarz pierwszego kontaktu i pediatra małego są świetnymi ludźmi, robią co mogą i to czasem poza godzinami pracy i bez dodatkowych pięniedzy. Mojej ginki też nie zamienilabym na inną. Personel szpitala w który rodziłam był bardzo profesjonalny i "ludzki", począwszy od lekarzy, poprzez pielęgnairki, skończywszy na salowych... Mieszkam na prowincji i wydawać by sie mogło, ze dostęp do służby zdrowia jest tu utrudniony. Nic bardziej mylnego! Jak czytalam posty dziewczyn z dużych miast z okresu ciąży, dostępu do badań, porodów i cen (!!!) to byłam bardzo zadowolona z faktu zamieszkania na tzw. zadupiu. Przez całą ciążę nie zaplaciłam ani grosza za żadne usg, a miałam ich kilka, żadnych łapówek nie dawałam ani lekarzom, ani położnym, a opiekę w szpitalu miałam świetną! Pielęgniarki chodziły miłe i uśmiechnięte, a wszyscy wiemy ile zarabiają za swoją ciężką pracę...
Na feriach była u nas szwagierka z Łodzi z córeczką, która się przeziębiła i kaszlała. Pojechaly do naszej przychodni, gdzie ich co prawda nie przyjęto, bo nie mieli tam umów z NFZ, ale bardzo kulturalnie skierowali je na izbę przyjęć do szpitala. Na izbie małą zbadała lekarka, przepisała receptę i trwało to wszystko może pół godziny! Szwagierka była oczarowna! Twierdziła, że w Łodzi nikt by jej nie przyjął na izbie z kaszlącym dzieckiem, nikomu by sie nawet nie chciało zejść i małą obejrzeć. A kobieta wie co mówi, bo jest przedstawicielem medycznym i ma spory kontakt z lekarzami.
Tak więc sa jeszcze "ludzie" na tym świecie i chwała im za ich pracę i zaangażowanie!