Oj dziewczyny współczuję...
koga - bardzo mi przykro. To dla mnie niezrozumiałe, w głowie się nie mieści coś takiego???!!! Jak można tak z własnym synem, wnuczkiem???!!! Jesteś dzielna kobitka i na pewno sobie poradzicie a wtedy to już was będą mogli pocałować w .... Mocno ściskam za ciebie kciuki!!!!
Może jak zobaczą, że naprawdę się wyprowadzacie to miny im zrzedną i i naczej będą mówić???
Dziwne jak czasem okrutnie i głupio potrafią postępować rodzice ....
Przyjaciólka mojej ciotecznej siostry nie utrzymuje kontaktu ze swoją mamą bo ta ją wygnała z domu jak dowiedziala się że spotyka się ze starszym od siebie mężczyzną, oni mają teraz ok. 2,5 letnie dziecko, którego babcia też nie chce widzieć bo powiedziała, że w jego twarzy będzie widziała rysy tamtego. Ta sytuacja trwa już jakieś 5 lat.....
emcia biedaczku wracaj szybko do zdrowia, dużo siły ci życzę i uważaj na Ellę, bo teraz to chyba nasze maluchy wymyślają różne cuda m.in. z wkładaniem sobie różnych rzeczy do nasa, ucha

słyszałam już o rodzynkach w nosie i o zapałce w uchu .. i to u jednego dziecka w przciągu kilku dni....
kaśka wirtualne pozytwne myśli ślę do ciebie, trzymaj się cieplutko i nie dawaj złemy myśleniu.... pogoda też taka do dupy że nie nastraja pozytywnie
karolka współczuję sąsiadki... dobrze, że się postawiłaś, bo ludzie chyba myślą że jak człowiek jest miły i chce zachować się o.k. to można mu na głowę wejść i z buzią wyskoczyć...

straszne że ludzie są tacy dla siebie
