aaga i nic sie nie dzialo?? Zadnych wymiotow od tego slonka? Ja sie boje wlasnie o to, ze kurcze On mi nie wytrzyma w upale na plazy.
Echhh strachajlo ze mnie.
[/quote]
Nie działo sie nic, jak pisałam dzieci bardzo szybko sie zaaklimatyzowaly nad morzem, Moja Julka spała bardzo dobrze i to na plaży, gdzie bylo pelno dzieci kolonijnych, wiadomo krzyki smiechy itp. oczywiscie na plazy zajmowalismy miejsce pod drzewkiem w cieniu, mielismy ze soba, w razie gdybysmy nie znalezli cienia, parasol. na prawde nie bylo zadnych problemow, wszystko odbywalo sie w tak jak w domu - jedzenie bez problemow, spanie - nawet lepiej. przed wyjazdem wyszukalismy sobie fajne mieszkanie do wynajecia - dwa pokoje, kuchnia, lazienka,, duzy ogrod, mieszkanko fajniutkie. jedyny problem to to ze dosc daleko do plazy (tzn. na skroty przez lasek bylo blisko, ale pod gorke i z wiozkiem nie wygodnie), ale i tak jezdzilibysmy samochodem bo wyjscie na plaze bylo prawdziwa wyprawa, wozki, koce, lodowka,, termosy, jedzenie, itp...Bylismy bardzo zadowoleni. zreszta tak sobie mysle ze w domu spedza sie czas podobno i takie smo slonce jest nad morzem i w naszej miejscowosci i tak samo chodzi sie na spacerki. Tak wiec odwagi i wyjezdzajcie na wczasy