mówią, że pieniądze szczęścia nie dają ale bez nich nie da się zyć... Vici żyjesz w normalnym państwie gdzie dbają o rodziny, matki i dzieci..
Co do pogodzenia kilku zajęć to chyba da rade to zrobić... też studiuję (zaocznie) ale czas na nauke musze znależć.... Jak byłam w ciąż to konczyłąm studia i na puerwszy termin obrony pracy mgr nie dojechałam bo pojechałam na porodówke ;-) Antek nie wytrzymał napięcia i pracy broniłam jak Antek miał 3 tyg. Bardzo sie stresowałam ale nie obroną tylko tym ze synek jest bez mamusi i czy tatuś da radę:-)