Odnośnie ribomunylu to słyszałam opinię, ze działa to dopiero na dzieci cztero i pięcio letnie. Nie wiem w jakim wieku są niektóre dzieciaczki ale muszę Wam powiedzieć, ze w naszym wypadku nie działa.
A my dochodzimy do siebie.
Okazało się, ze Gaba załapała anginę ropną a dzień później swoją obecność dał znać rota wirus.
Dopadło to cholerstwo nas wszystkich. Wymioty, biegunka, pranie, sprzątanie, prasowanie, zmywanie, wciskanie lekarstw, płacz dzieci, nie przespane noce, to tak w skrócie co trwało ponad tydzień. No ale wyszliśmy z tego.
Gaba posiedzi jeszcze ze dwa tygodnie w domu za nim pójdzie do przedszkola.
Teraz podaję jej Bioaron C, Rutinaceę, sanostol.
Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia. Były to moje słowa zmęczonej i bezsilnej matki wobec choróbsk.
Przechodziłam w tym wszystkim chwilę załamania, bo tak sobie sumując to cały październik byłiśmy chorzy i to mnie złamało.
Nadzieja cała w pogodzie. Może jak się ochłodzi i przymrozi to bakcyle i wirusy pójdą sobie precz i powietrze będzie rześkie, więc sobie myślę, ze dzieci będą mniej chorować... Nadzieja.
Zobaczymy.
Tymczasem pozdrawiamy bardzo serdecznie.