Może trudno będzie Wam uwierzyć, ale mój syn -ma 6 lat- nie był w zasadzie nigdy chory- raz w sezonie grypowym ma 2-3 dni katar- i tyle.
Nie wiem czy moje metody działać mogą na każde dziecko, ale spróbuję kompleksowo opisać Wam moje metody
-zdrowe żywienie (ciemne pieczywo, nasiona, warzywa)
-zero wspomagaczy, sztucznych witaminek, actimelków, tranów
-codzienne spacery - w zasadzie niezależnie od pogody, latem pół dnia na dworze.
-basen, sale zabaw od maleńkiego - kontakt z zarazkami - czyli centra handlowe (mus to mus) tramwaje, pociągi itp
-zwierzęta w domu, nie chuchanie dmuchanie tylko raczej wspomaganie rozwioju, nieograniczanie wolności w granicach rozsądku
-karmienie piersią do ponad roku.
-nie przegrzewanie!!!!
-w razie kataru - syrop z cebuli, maść majerankowa, olbas na kaloryfer, nawilżanie pomieszczenia- ręcznik na kaloryfer, olejki sosnowe, spacer po lesie- borze- sosnowym, mleko roślinne z miodem, czosnek do różnych dać, dużo świeżych owoców
-żywność jak najmniej przetworzona
-prawie BRAK słodyczy - zero batoników, danonków i innych sztucznych świństw.
-ograniczenie i opóźnienie szczepień.
Może choć trochę pomogłam
