Natolin ja uważam że dobrze robisz że czekasz jak alergolog kazał, dziecko dziecku nierówne, i różne dzieci mają alergie o różnym nasileniu, poza tym lekarze też są w różnym stopniu ostrożni, widzi Tobie kazał czekać jeszcze miesiąc, innym mamom pozwalają wprowadzać, to jest kwestia indywidualna to nie jest tak że skończenie 4 miesiąca nagle jest jakimś magicznym momentem w kwestii żywienia i że można wtedy bez oporu dawać bo przecież 4 miesiąc jest skończony. To jak dziecko bedzie tolerowało nowy produkt zalezy w dużym stopniu od dojrzałości przewodu pokarmowego - jedno jest gotowe na nowości już w wieku 2 miesiący, inne nie będzie nawet w 6-ym i będą problemy brzuszkowe.
To co jest napisane na słoikach to inna bajka, bo to dużo zależy od producenta i skąd pochodzi-jakie w jego kraju zalecenia, np gerber wszystko z miesem ma po 5 miesiacu a niemiecki babydream daje mięso od 4 miesiąca bo w niemczech wprowadzają szybciej, wiec pytanie czym sie różni przewód pokarmowy dziecka polskiego od niemieckiego?
Ja uważam że we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek, sa np rodzice którzy po 4 miesiacu serwuja dziecku nagle jednego dnia koktajl: soczek, obiadek, deserek - bo przecież skończyło 4 miesiace więc może bo tak jest na słoiku a potem zdziwko że dziecko płacze pół dnia i cała noc. To co jest napisane na słoikach trzeba dzielić na 12 i ufac tez swojej intuicji, np w wielu produktach po 4 miesiącu jest kasza manna więc i gluten, więc jak to sie ma do wprowadzania glutenu który u dzieci na mm wprowadza sie w 6 miesiącu a to przecież dzieci butelkowe wg tych samych schematów zaczynają jeść słoiki szybciej? Zdrowy rozsądek i intuicja a schematy i opisy na słoikach to ja traktuje poglądowo.
Aha, czytając o cielęcince, którą jadła Laura przypomniało mi sie że u alergików trzeba własnie być ostrożnym z wołowiną/cielęciną bo tam jest jaks specyficzny rodzaj białek, który może nasilić alergie.
Dawidowe ale dzieciaki sa różne, Laura lubi gerbery, hippy babydream nie, za to Franek gerbera nie chce ruszyć, babydream je chetnie a hippy wcina jak szalony - co jest średnio ekonomiczne bo te słoiki sa chyba najdroższe...