Misialinko ja na pewno wcześniej przeniosę maleństwo do swojego pokoju, myślę że jak tylko Marysia nie będzie się budzić w nocy tak często na karmienie to rozważymy to z M. My nie mamy sypialni jako takiej. W moim niewielkim mieszkaniu są dwa pokoje, jeden Marysi i drugi to nasz salon i sypialnia więc nie wyobrażam sobie, żeby dziecko spało z nami w salonie zbyt długo. Nawet znajomych nie da się w takich warunkach zaprosić...